Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

NON OMNIS MORIAR ---- moja poezja


Rekomendowane odpowiedzi

"Arsi Roma(n )"
Roman, Roman über alles!
Tu o wzrost nie chodzi wcale,
bo pomimo, że jest duży,
poniżają go ci ludzie,
którzy nic nie zawinili,
tylko go znienawidzili,
bo pomysły ma komiczne,
troszkę mało sympatyczne.
Wręcz debilne niesłychanie.
Prosze Pana! Pan przestanie!
*
Roman, Roman über alles!
Menem jest? Nie widac wcale.
Ocena moja jest skrajna.
Przypomina Frankensteina
i do Mena mu brakuje.
Men się jakoś prezentuje,
Mena lico nie odstrasza,
tak, jak widok Barabasza.
A Pan Roman? No, niestety
widzę wady, nie zalety.
*
Roman, Roman über alles!
To jest wiersz ku jego chwale.
Wierzę w jego nawrócenie,
stanowiska opuszczenie,
naprawienie całej szkody,
jaką już wyrządził młodym.
Niech Pan Roman już się podda,
swoją władzę komuś odda
i odejdzie w Boskiej chwale,
Roman, Roman über alles!


" O miłości"
Miłość jest jak kwiat róży,
raz pięknie kwitnie,
raz więdnie i się burzy.
*
Miłość to gwiazda na niebie,
raz świeci w Twoją stronę,
raz gaśnie, ucieka od Ciebie.
**
Miłość to wiatr, który
raz pędzi z Tobą naprzód,
raz ustaje, zatrzymuje chmury.
***
Lecz Miłość, ta jedna, jedyna
nie więdnie, nie gaśnie
i się nie zatrzyma.


" Wolność"
Kiedy biegnę lasem,
Drzewa migają mi przed oczami,
Zatrzymam się czasem,
By szukać Jej pomiędzy drzewami.
*
Lecą ptaki kicają szaraki wilki zawyły
Sarny się spłoszyły... I nagle... cisza... błoga cisza...
Słyszę tylko swój oddech, swoje kroki, bicie serca...
*
Staję, oglądam się na boki- nie ma nic.
Aż tu nagle, obok pojawia się Ona...
Unosiła się w powietrzu niczym puch,
Twarz Jej delikatna niczym płatek róży,
Na Jej ustach malował się piękny uśmiech,
Włosy Jej falowały lekko na wietrze,
Rozpuszczone, nie ograniczone niczym...
*
Całą drogę biegłem, by stanąć obok Niej,
By poczuć Ją w sobie... by być Jej częścią...
Wolność... biegnę dalej... wolny...


" Pępek świata"
Ciemna noc bieliła się na niebie,
ślepiec patrzył z miłością na Ciebie,
głuchy wsłuchiwał się w słowa Twoje,
dwóch zakochanych biegało we troje
wokół Ciebie, gdy Ciebie tam nie było,
niemowie dziś serce mocniej zabiło,
gdy mówił o Tobie, jak o Aniele.
Jednak Anioł się tarza w popiele.


" IV RP"
Nie myślę o Tobie, jak o człowieku
wielkim i szczodrym, władco tego kraju.
Nie chcę kwakania, wolę słuchać skrzeku,
bo Polska mi nie przypomina raju.
Miało być dobrze, malutki człowieku,
a jest coraz gorzej w naszym Kraju.
Ukradłeś nam księżyc, naszą nadzieję
i chcesz zabrać słońce, które jaśnieje.
****
Słońce nam już tylko pozostało
i dlatego go stracić nie chcemy.
Więc lepiej nam go już nie zabieraj,
bo wtedy Cię kaczko upieczemy.


" Tęsknię"
Tęsknię za Tobą, jak niebo za gwiazdami
Tęsknię za Tobą, jak motyl za kwiatami
Tęsknię za Tobą, jak dziecko do swej Matki
Tęsknię aż tak, jak piękne są Lilii płatki
Tęsknię za Tobą, bo kocham Cię Mamo
Niech nasze serca zawsze razem zostaną.


" Droga przez życie"
Idąc przez życie
Napewno myślicie,
Że do nieba dążycie
I się wcale nie mylicie,
Bo kiedy w Boga wierzycie,
Wtedy do Raju się dostaniecie.


" Pies"
Idzie drogą pies.
Idzie ledwo, bo kuleje.
Tak się także ludziom dzieje,
kiedy się za dużo chleje.


"Nienawiść"
Nienawiść to kwiat więdnący,
Z miłości się rodzący.
Rodzi się i wnet ucieka
Potem czeka na człowieka,
By go pogrążyć w sobie,
By skrzywdzić inną osobę,
By zniszczyć miłość, swą matkę,
Zniszczyć świat niszczącym paktem
Zawartym ze złym szatanem,
Który nie zaznał kochania.
Lecz miłość córkę pokona,
Bo silniejsza jest naprawdę
Ona.


" Gdy tworzę"
Gdy tworzę ukazuję uczucia
Dręczące me serce jak ukłucia
Cieszące serce jak słońca promień
Parzące moje serce jak płomień
Który czuję w całym swym ciele;
Których nie zrozumią przyjaciele.
Nie pojmie nikt, oprócz mnie i Boga,
Nie pojmą, gdzie zawarta ma trwoga,
Nie pojmą, gdyż nas wiele spraw dzieli,
Nie pojmą. Nigdy by nie pojęli,
Bo me myśli nie będą im jasne,
Lecz ciemne niczym noc, ale moje
Własne!


" Płacz"
Życie jest zarazem męczarniśą,
jak i radością.
Czasem wypełniamy je gniewem,
czasem miłością.
Czasem nie wiem, co mam czynić
czy śmiać się, czy płakać
I kogo za ten płacz mam winić.


Wkrótce zamieszczę więcej wierszy.

© Copyright by Tommy Borowski. Kopiowanie, sprzedawanie, rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • łatwo  i MIŁĄ zgubimy  gdy grosza  skąpimy    więc liczmy  mniej troszeczkę  starczy do Rzymu  na wycieczkę    więc niech rozsądnie płynie  spodoba się to  i dziewczynie    11.2024 andrew  Sobota,Już weekend  
    • Potencjał od potencji  Jak wilk za owcą lecisz   Byleby nie mieć dzieci  Im lepsza tym jest większy    To nie tekst jak Szekspir  Od lekkości po niebyt Od rzeczy czy na rzeczy Tu nie ma żadnej puenty
    • - To zapał; za to kota złap. - Azot?                     Kota but, tu bat - 'ok.            Azo, kot i kogut tu. Go... kito - koza.                Natala; kotku, tu kto kala tan?    
    • Stojąc nad spokojną wodą, spoglądamy w kierunku oddalających się deszczowych chmur, gdy za nami zachodzi słońce następnego dnia mozołu nad życiem doczesnym.   Widzimy tęczę poniżej waniliowo brunatnych spodów chmur oświetlanych jakimś dziwnym złotym blaskiem zza pleców, na tle granatowego nieba.   Wszystko wydaje się zalane jakby ciepłem i światłością, kontrastem tego co było i co nastąpi.   Tego, czego tak poszukujemy wędrując pomiędzy barwami życia.   Właśnie tak patrząc i szukając opadamy już z sił, skalani bezradnością.   Prawdę mówiąc ileż można się katować i mordować by tę syzyfową pracę doprowadzić do końca i poczuć, że znowu trzeba będzie zacząć   Zacząć następny dzień, obładowany kolejnym ciężarem. Ciężarem bezskutecznych prób wzajemnego zrozumienia. Ciężarem bezskutecznych prób wypowiedzenia tego, co leży na sercu. Jedno i drugie nigdy nie zostało ustanowione, ni usłyszane.   Może byłoby lekko po prostu udawać, wypić razem kawę czy herbatę. Rytualnie odmówić pacierz przed zbawicielami samotności Rytualnie wejść do łóżka i odbyć cowieczorne bębnienie ciał   Może byłoby ani to lekko, ani to ciężko zacząć studia z przykazania matki i ojca. Popołudniami zasiąść przy tytule magistra nad telewizyjnymi bujdami posolonymi zawiłościami z zaskoczeniami. Popołudniami zasiąść przy szachach i łamigłówkach z nadzieją, że uznanie innych da nam moc władcy Eterni.   Może byłoby pikantnie zjeść trochę boczku, karkóweczkę; przyjarać wielbłądkiem lub pobawić się z Marysią. Cmoknąć wujka Janusza czerwonymi, niespełnionymi od namiętności ustami Grażynki. Cmoknąć obrazek Jezuska, który powędrował do zeszytu 10-latka podczas noworocznej kolędy.   Nie mówmy o bólu, to takie passe.. teraz mówimy już wprost o chorobach i niedoli. O demencji starości, gdy człowiek nie może zapomnieć o tym, jak będąc dzieckiem robił w majtki O demencji starości, gdy człowiek nie może przypomnieć sobie o tym, jak będąc w kwiecie wieku bawił się drogimi zabawkami   Gadane, gadane, gadane całe życie przerobione.   Może najmniej myśleć musi ten, który myśleć nie musi.. oczywiste Może najmniej spożywać musi ten, który spożywać nie musi.. oczywiste Może najmniej cierpieć musi ten, który cierpień nie rozumie no cóż, chyba nie trafiłem tutaj z sensem i z rytmu wybiłem tę pieśń. Praca nie jest pracą dla kogoś, kto się jej wyuczył i wykonuje ją bez zastanowienia Umysł przydymiony nie przejmuje się konsekwencjami nieprawidłowości, w które wpadł a jazda na ostro przypomina co najwyżej bieganie dzikiego wieprza po zagrodzie.   Nie ma ciężarów i nie jest lekko właściwie wszystko jest w stanie nieważkości; grawitacja bawi się udając istnienie. Względne, bowiem cóż istnieje?   Szczęśliwy ten, który nie wie czym jest szczęście. Radosny ten, który nie wie, czym jest radość. Przejrzał ten, który nigdy niczego nie widział. Mądry ten, który nie wie, czym jest wiedza. Uznany ten, który nie wie, czym jest uznanie. Odważny ten, który nie wie, czym jest odwaga. Sprawiedliwy ten, który nie wie, czym jest sprawiedliwość. Prawdomówny ten, który nie wie, czym jest prawda. Zbawiony ten, który nie wie czym jest zbawienie. Poznał Boga ten, który nie wie kim jest Bóg. Żywy ten, który nie wie czym jest życie.   Wiara w tym, który nie wie, czym jest wiara. Nadzieja w tym, który nie wie, czym jest nadzieja.   Nie ma go ani tu, ani tam. Nie ma go ani jutro, ani dziś.   Jak wiatr przeminął już, bowiem nie ma ni czasu, ni przestrzeni. Wszystko jest tym czym jest i czym nigdy nie było.   Taka w swojej istocie jest śmierć a skoro w ogóle jest śmierć nie ma miłości.     Tak właśnie kończy się jesień zmiana jest tym, co jest stałe zmiana jaźni w nicość.   Żadne teorie nie odpowiedzą na żadne pytanie jesteśmy w kropce i nie ma wyjścia Czarna dziura - mówiąc potocznie przemieniła się w więzienie niczym czeluść cyklu życia i śmierci zabezpieczona męskim orgazmem zapieczętowana wytryskiem nasienia i wchłonięciem plemnika przez kobiece jajeczko   Chociaż w sumie.. mamy metody, by i to powstrzymać. Spirala domaciczna - spiralą wyginającego ludzkiego gatunku jest w dwóch kierunkach biegnącą. Tak właśnie jest lżej, czyż nie?   Niektórzy twierdzą, że wiemy o świecie dużo ale znajomość praw nie jest wiedzą, co najwyżej, właśnie - znajomością praw. To co się wydarzyło... to, co się wydarzy... Wszystko wyjaśni determinizm, pomimo i tak nieistotnych anomalii na poziomie kwantowym Bo któż je ogarnie?   Więc wędruj przez życie i nie daj się znieść prądom wmawianego sensu. Korzystaj ze wszystkiego, bo przecież z czego miałbyś nie korzystać, a cóż masz do stracenia? Wiatr w polu.   A na końcu? Cóż, będzie ciekawie! Bowiem.. przecież, jak to wszyscy lubimy sobie śpiewać: "wesołe jest życie staruszka". A jeśli nie masz na to wszystko ochoty? Cóż, każdy znajduje swoje drzwi, bo jak to bywa mało kto zna słowa Królowej Popu: "you will find the gate that's open even though your spirit's broken".   Skrajności. Kiedy jeszcze kochałem i myślałem, że jestem kochany miałem ksywkę na portalu o poezji SkrajSkraj   Zwiastun tego czym stanie się ta miłość która nigdy przecież miłością nie była.   Lecz teraz cieszę się bardzo, że po tej całej burzy przyszło mi poznać pierwsze słowa wypowiedziane przy założeniu świata, których treść ukryta jest w literach powyżej. Słowa, których nikomu nie zdradzę, bo czeka mnie za nie tylko zdrada.   I znam te, które wybrzmiewały wcześniej i wybrzmiewać będą już zawsze. Słowa, których nikomu nie zdradzę, bo czeka mnie za nie tylko wzajemność.
    • Raz co udał; koparka, kra, pokładu oczar.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...