Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Dziecko drogie gdybym był obiektywistą skończyłbym się
moczyć w nocy z obawy że świat nie istnieje a
wraz z nim najpiękniejsze na całym uniwersytecie
studentki socjologii

doktor W. Rostocki



to nie jest tak że pewne rzeczy są oczywiste że
wystarczy się domyślić nie próbuję przewidywać bo wiem
są chwile kiedy zaskoczona tracę apetyt na pączki i zaufanie
dla własnych paznokci które łamią się w najmniej
odpowiednim czasie odchodzisz z miną mało rokującą nigdy
nie zastanawiało cię czemu więdną u mnie wszystkie kwiaty
a pies jest najgłośniejszy

w okolicy nie zawieszam świadomości a rzeczywistość
nie jest wciąż konstruowana na nowo definicjami w
każdej sekundzie tylko bym chciała żeby było mniej
przemilczanych subtelności i żeby mocna kawa
smakowała łagodniej
Opublikowano

nie jest tak że pewne rzeczy są oczywiste
nie próbuję przewidywać bo wiem są chwile
kiedy zaskoczona tracę apetyt na pączki i
zaufanie dla własnych paznokci które łamią się
w najmniej odpowiedniej chwili

odchodzisz - nie zastanawiało cię nigdy
czemu więdną u mnie wszystkie kwiaty
a pies jest najgłośniejszy

w okolicy zawieszam definicję świadomości
a rzeczywistość wciąż konstruowana jest
na nowo w każdej sekundzie chciałabym żeby
było mniej przemilczanych subtelności
żeby mocna kawa smakowała łagodniej

Karol, wybacz mi, ale pozwoliłam sobie na zamieszanie chochlą w garnuszku... wcale nie muszę mieć racji. Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Pisarzowiczka Piekło mężczyzn;)
    • Wiersz ogólnie słaby: 3 z minusem  -  za chęci.     
    • Ten wiersz to dla mnie hymn na cześć miłości prawdziwej, która manifestuje się w obecności i działaniu. To potężny głos kogoś, kto jest zmęczony słowami bez pokrycia i kto z ostatniej siły prosi o autentyczność. Jest niezwykle poruszający, bo dotyka uniwersalnego ludzkiego pragnienia bycia kochanym w sposób realny i namacalny, a nie tylko deklaratywny.
    • Dla mnie to niezwykle inteligentny i gorzko-śmieszny utwór. Jego siła leży w kontraście między prostym, niemal technicznym językiem a kompletnie absurdalnym, zapętlającym się światem, który opisuje. To wiersz o bezsensie, biurokracji, ale też o ludzkiej kondycji – wiecznym poszukiwaniu, które rzadko kiedy ma ostateczny finał.
    • Schodzi Wiesiu do piwnicy, bo kartofli mało w garze. Szczęka głośno w tej zimnicy, ale idzie – żona każe. Patrzy, a tam na tych pyrach siedzi jakieś straszne bydlę! Cztery gały, wielka gira, tłuste włosy ma na skrzydle! Krzyczy Wiesiek: „Ty potworze!”, ten zaś chrząka, potem rzecze: „Nie mów mi tak, jeśli możesz, bo mi przykro, nie zaprzeczę. Ty pięknością też nie grzeszysz, lecz ja jestem kulturalny. Z sądem mi się tak nie śpieszy, zaś twój takt jest wręcz fatalny”. Zszokowany Wiesław woła: „Ale z ciebie nie jest człowiek!”. On zaś na to: „Hola, hola! Coś ci, mądry panie, powiem: nie świadczy o człowieczeństwie wygląd, tylko zachowanie. Mógłbyś w swoim okropieństwie mniej być człekiem niż ja, panie”. Wiesiek wraca. Żona woła: „Gdzie są pyry, chamie, błaźnie?!”. I znów idzie do potwora. Tak mu jakoś przy nim raźniej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...