Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bartku:

Zgadzam się w całej rozciągłości. Dziś już trudno byłoby mi żyć bez tej telewizji:). A "Matka Joanna" bywa co jakiś czas tam powtarzana, również zdarzało mi się ją widzieć na Polonii, więc nic straconego;).

Panie Jerzy:

Szczerze mówiąc, od przypadku do przypadku:).

Serdeczności.

Opublikowano

witaj Karolu :)

czytam, czytam. ciekawy wiersz; nie zamykasz się w tematyce,
jest dobrze, choć ja tam zawsze będę ten o Norge pamiętać
najlepiej.

jeśli chodzi o techniczne sprawy, to przedmówcy pisali.
jak dla mnie :)

pozdrawiam Karolina :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A wiesz, że ja też:) To był po prostu istny smash-hit, najlepszy debiut
jaki czytałem dotąd na orgu.

ja nie pamiętaŁam, że debiut, tylko tyle, że
1] mam zapamiętać nazwisko, bo dobry wiersz
2] w dodatku o tym kraju

hehe, mamy coś wspólnego ;)
Opublikowano

Pamiętam - jak mógłbym zapomnieć:), najciekawsze jest to, że pisałem ten wiersz na zamówienie dla dobrego kolegi, który wyjeżdżał do Norwegii na występy w środowiskach polonijnych. Oj, bardzo ten tekst polubiłem. Dzięki - tak miło powspominać, pozdrawiam ciepło:).

PS Bartek, ale żeby zaraz smash-hit...;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
    • @Wochen Inteligentny:⁠^⁠) Przede wszystkim podoba mi  symboliczne nadanie koloru słowom i chwilom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man @hollow man Kochanowski" nie leda piórem opatrzony," to mistrz , a jego szlachetne zdrowie nikt  się nie dowie... Napisać coś takiego i można umierać , a i tak non omnis moriar Pozdrawiam kredens 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...