Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odejdź od telewizora kochanie - powiedziała mamusia do swojego dziecka. Jeszcze się zarazisz. Mężu to co wyprawia się w tej telewizji to jakaś paranoja. Powinni opatrzyć "Teletubbisie" znaczkiem "tylko dla dorosłych" i emitować je po 22.00. Masz rację moje ty słońce - mężczyzna dał całusa swojej żonie i zaczął robić jej śniadanie. Kanapka z szynką i tuńczykiem - tak jak lubisz, jogurt Danio - metoda na głoda. Hmmm...Powinno wystarczyć. Miejmy nadzieję, że o niczym nie zapomniałem. Kiedy ojciec zmywał naczynia płynem Ludwik dziecko siedziało przez ekranem telewizora niemalże przyklejone do podłogi. Wyciągnęło malutką rączkę i równie malutkim paluszkiem pogłaskało małpkę w monitorze. Guga,gugu,guga,gugu - trudno stwierdzić co miał oznaczać ten język w kążdym razie po wypowiedzeniu tych słów jak po jakimś zaklęciu dziecko jakąś dziwną siłą zostało wciągnięte ...do telewizora. Nadal głaskało mięciutką sierść brązowawej małpki a ona zupełnie sobie z tego nic nie robiąc drapała się po jędrnym tyłku. Tymczasem w obozie młodzieży wszechpolskiej kupiona w sklepie figurka Tinky-Winkiego - jednego z Teletubbisiów znajdowała się na krzyżu. Dowód całkowitego zdemoralizowania fioletowego ludzika trzymała Ewa Sowińska - rzeczniczka praw dziecka. Była to czerwona (bardzo elegancka dodam ) damska torebka. Co my tu mamy ? - prezerwatywa ( no jasne - prawdziwy gej nie obejdzie się bez codziennego seksu ), szminka, puderniczka, lubrykant (żeby łatwiej wchodził ). Żegnaj Tinky-Winky ! Nie będziesz więcej deprawował dzieci ! - krzyczała rozochocona kobieta. Po tych słowach krzyż zaczął płonąć a biedny Bóg na górze zaczął zadawać Sobie iście filozoficzne pytanie - co z tą Polską ?, co z tą Polską ?
Po aferze związanej z Teletubbisiami słynący z pijaństwa jak i ogromnego pociągu do wiedzy studenci zaczęli zastanawiać się jak wygląda prawdziwy gej. Myślę, że porusza rączkami o tak - chłopak w czapeczce z daszkiem zaczął udawać motyla. A ja myślę, że robi bingo-bango. Teraz chłopak w białym podkoszulku zaczął poruszać tyłkiem to w prawo to w lewo.A ja myślę...- wyrwał się chłopak z długimi włosami przykrywającymi część twarzy. Wtedy do studenckiego pokoju wszedł ufoludek. Zielony z wielkimi oczami i czułkami na głowie. Biip, biip - odezwało się stworzenie z kosmosu i pocałowało jednego ze studentów. Zaraził mnie, zaraził - chłopak z długimi włosami zaczął biegać po pokoju jak oszalały. Niemalże wyważył drzwi zostawiając dwóch pozostałych z wybałuszonymi oczami. Patrzyli się i patrzyli i bardzo powoli wyszli. Nie powinni tyle ćpać - stwierdziła ze stoickim spokojem siedząca na krawędzi łóżka blondwłosa dziewczyna.
Tymczasem dziecko wskoczyło na ramiona Andrzeja Leppera i nie bez powodu zaczeło pukać go w głowę. Jego mamusia - znana bokserka wróciła do domu. To nie do wiary ! Co się dzieje w tym państwie ? Dziury na drogach i dziury w budżecie. Nie dość, że lekarze organizują strajk to na znak solidarności przebudzili się nauczyciele. Odpocznij - powiedział spokojnym tonem mąż do żony całując ją w czółko.Może pocałowałbyś mnie gdzie indziej ?- zapytała mrugając znacząco żona. Nie dzisiaj. Boli mnie głowa. To, że Lepperowi nie chciało się przyjść do sądu nie znaczy, że tobie musi się nie chcieć ze mną kochać. Mam chyba etopirynę. Wpadłam po drodze na Goździkową. Jej mąż też nie chciał. A teraz. Słyszysz te hałasy. A propo kochanie gdzie nasze dziecko ? Ogląda telewizję - odpowiedział grzecznie mąż. Rzeczywiście dziecko znajdowało się w samym środki pięćsetnego odcinka "M jak miłość". Wiesz mój ty duży mężczyzno powinniśmy wyrzucić z dmowej biblioteczki wszystkich klasyków literatury. Bo...zamyślił się mąż minister Giertych zakazał. Właśnie kochanie. Wystarczy, że wstawimy "Pamięć i tożsamość" Jana Pawła 2 . Jeszcze raz a propo . Wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka. Za oknem stoi samochodzik z klimatyzacją, własnoręcznie wymieniającymi się oponami, zmieniającym się kolrem. To chyba by było na tyle. Więcej gadżetów ten samochód nie przewiduje. Uśmiechnięta żona usiadła na klęczkach wcześniej oznajmiając mężowi - to może ja zrobię ci minetę ?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Katarzyna Anna Koziorowska ... a ja  ja wierzę  póki iskra tli się  znów  zapłoniesz  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia     
    • @Berenika97 Mnie ten wiersz uderzył, właśnie ze względu na rozdźwięk między dobrymi chęciami, a wewnętrzną rzeczywistością bohatera lirycznego. Myślę, że próbujesz przekazać informację o tym, że nie zawsze trzeba ból, smutek, tęsknotę - zagłuszać i zakrzykiwać. To jak zbyt wczesne zamknięcie rany, jeszcze nieoczyszczonej. W obliczu każdej straty, każdego cierpienia - jest taki moment, którego każdy potrzebuje i w którym staje twarz w twarz z własnymi emocjami. One są w tej chwili bardzo potrzebne. Nieważne, czy mają rację, czy są głupie, czy z punktu widzenia chłodnej logiki - mają sens. Po prostu przychodzą i trzeba je zaakceptować, pozwolić im wylać, jak rzece, a potem opaść, cofnąć się. Uciekanie przed nimi prowadzi do wytworzenia się różnych mechanizmów obronnych, które potem rzucają przysłowiowe "długie cienie" w życiu. Pocieszenie  to przede wszystkim obecność i podążanie za cichymi, dyskretnymi znakami, a nie wytwarzanie sztucznego zamieszania, w którym bohater nie słyszy siebie i nie może się sobą dostatecznie zająć. Nie wiem, czy męska perspektywa, to jest zawsze wybijanie klina klinem - chyba nie, choć może faktycznie, faceci chcą uchodzić za twardych i "nieprzeżywających". Na pewno myślą zadaniowo i tutaj widać element tej mentalności - cel do odhaczenia na checkliście. Chcą byś skuteczni, a nie empatyczni. Nie wiem, jak "mają"  inni ludzie, ale mnie takie gadanie "nie była dla ciebie", "tego kwiatu jest pół światu", itp, doprowadziłoby w takich okolicznościach do szewskiej pasji i kazałabym się wynosić takim przyjaciołom, przyjaciółkom. To jest moja sprawa, co przeżywam, jak to oceniam, jakie znaczenie miała dla mnie ta osoba i kiedy jestem gotowa na odzyskanie wpływu na swoje życie. Etap "alleluja i do przodu" to dopiero kolejne stadium, nie można go przyspieszać. Chyba ten bohater wiersza też tak w głębi serca czuje, ale może ból pozbawił go mocniejszego, zdecydowanego głosu.  
    • a więc to jednak słowik zakwilił wydłubując z czereśni robaka...
    • Z gardzieli obcej — obcy dobywa się ton i nocą sad zielonych czereśni  przemierza — choć — zda się:  jest znacznie wcześniej…  
    • @iwonaroma

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...