Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

" Napisałem balladę dla twojej gitary
przyjacielu WŻ ."


Dla niego , ona mieszka tam
Gdzie nikt jej nie odnajdzie
To dla niej co noc ostrzy swą
Nieposkromioną szpadę

To dla niej , kiedy ona śpi
Sny miewa rozmaite
I dla niej , kiedy tylko chce
Pociesza się , niebytem

To dla niej , kiedy ona drży
Śle ciepło i tęsknotę
I w zimną , bardzo ciemną noc
Ogrzewa ją urokiem

Jeżeli tylko ona chce
Przywdziewa ciężką zbroję
I idzie walczyć za jej los
O dolę i niedolę

I na jej jeden nagły gest
W anielskich stanie progach
By przegnać z raju , bóg wie gdzie
Samego pana boga

A kiedy traci wiarę swą
On jej zapala świecę
I składa dary , u jej stóp
Nie namaszczone grzechem

I do niej , kiedy zegar drży
W swym dziele odliczania
Przybywa z różą , prosić ją
O chwilę ukochania

A jeśli ona daje mu
Namiętność i pragnienie
Przez wichry , niesie spokój dusz
Miłosnym objawieniem

Wnet dla niej , zimna , ostra stal
Przebije ludzkie serce
Które nie spocznie obok niej
Wszak w grobie , jedno miejsce

Bo ona umrze , ale on
Natychmiast ruszy za nią
Nie wierząc że wśród rajskich łąk
Nie dojdzie do spotkania

Lecz kiedy śmierć dopadnie go
On wciąż żyć będzie dla niej
I wróci , choć nie wróci już
Śmiertelnie zakochany.

Opublikowano

Panie Leonie - pokomplikował Pan tę klasyczną historię. I nie jest tak, jakbym to ja sobie wyobraził, więc nie czuję specjalnie jakichś emocji. "To dla niej , kiedy ona śpi
Sny miewa rozmaite
I dla niej , kiedy tylko chce
Pociesza się , niebytem"
W tym fragmencie (z ładnym pomysłem) gubię się niestety. Ona śpi - on śni (dla niej), on dla niej "pociesza się niebytem" (bez przecinka!), kiedy on chce - czy kiedy ona chce? Mniej więcej o to mi chodzi. Pozdrawiam.

Opublikowano

Tak ..Panie Romanie sam przyznam ze w kiku miejscach jest coś nie tak ..ale jest to tekst pisany pod muzykę ..a jak pan zapewne wie jedno z drugim pogodzić , jest czasem niezwykle trudno .
W tym wypadku muzyka jest górą na czym tekst ucierpieć musiał ..
Jako wiersz trzeba by to troszkę wyprostować ...

Dziękuje ...cennych uwag panie Romanie nigdy dość .
Oczywiście wesołych swiąt wszystkim życzę ..

Z uszanowaniem LG.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Już samo to jest darem.
    • nadzieja to zużyte bezdźwięczne - jakoś to będzie wyblakłe, zardzewiałe, nawet nie nudne  nie wiadomo po co - dziwne sny no koorva, to się zdziwisz walnie po umyśle  czarny kruk   wierzę w ciebie świecie bez burz  pozwól mi zetrzeć zapomnienia kurz  w bajecznym nastroju w pąkach dzikich róż  może to początek może koniec złudnych marzeń już    pomimo wszystko żyć się chce  zdziwienie zadziwić może cię     
    • Coś się kończy, coś się zaczyna:     Z sercem bolącym, z próżną nadzieją Chłopiec nuty rzewne wysłał w ciszę, A niech wiatry poniosą, niech zawieją – Załkał. – Na szybką odpowiedź liczę.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   W miłości zawiedziony – gdy on i ona, Lecz kres smutny i nieszczęsny: Rozstaniem miłość zakończona – Przeciera przemoczone rzęsy.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   A wiatr szemrze cicho, w śnie utula, Liść przyśniony, na nim dwa słowa, Pragnieniem do serca liść przytula, Budzi się – senna ciąży głowa.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   Na świat spod mokrego oka spogląda, Dookoła pustka zamiast lasu, Pustkę smętnym wzrokiem ogląda, Gdzie nic nie ma – nie ma czasu.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   I tylko liść na horyzontu kresie, Kręgi roztańczone wolno zatacza, Chłopca do liścia pragnienie niesie, Lecz czarna mgła liść otacza.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Z czarnej mgły głos się wydobywa, Słuch drażnik, i po krótkiej chwili, Pojawia się dziewczyna jak żywa – Chłopiec płacze i głośno kwili.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Lecz to duch, jakaś mara przeklęta Liść płonący w dłoni trzyma, A na liściu twarz dziewczyny zaklęta Patrzy nań pustymi oczyma.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Głos dziewczyny powietrze przecina, Do głowy uderza jak huragan dziki, – Coś się kończy, coś się zaczyna, Niepotrzebne próby i uniki.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Znikł obraz, znikła mara przeklęta, Chłopiec budzi się w zieleni lesie, Historia nie skończona, a zaczęta – Wiatr słowa natchnione niesie.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Za uczucia odpłatą – rozczarowanie, Zbyt dużo miłości, zbyt serce gorące – Zostało gorzkich słów malowanie, I uczucia duszę do cna palące.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Po której stronie, gdzie wina leżała? Myśli, zagubiony w wyobraźni lesie. Ona – na taką miłość zbyt mała. Zostały piosenki. Gdzie je wiatr poniesie?   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?
    • @Piotr Samborski Smutne, bardzo smutne. Tragicznie bolesne. 
    • @Tectosmith Drogi poeto! Twoja obecność na tym portalu, a także na świecie nie jest przypadkiem i zapewniam Cię, że Twoja twórczość ozdobiła ten skrawek rzeczywistości niezapomnianym blaskiem.  Myślę, że czasami dobrze jest zmienić nastawienie do życia, pomimo niepowodzeń i kopów jakie życie nam serwuje.  Ktoś kiedyś powiedział, że to wszystko jest dla naszego dobra, że każde doświadczenie uczy nas czegoś nowego i z czasem uczeń staje się nauczycielem. Bez ciężkich prób nie poznalibyśmy kim tak naprawdę jesteśmy. Człowiek uczy się całe życie, tak mawiali moi przodkowie, którzy przechodzili ciężkie doświadczenia w swoich życiach. Pomyśl o tych małych, ćwierkających i fruwających stworzeniach, one są świetnymi słuchaczami złamanych serc. Życie jest piękne, jest darem, warto z niego korzystać dopóki trwa.  Pozdrawiam Cię serdecznie i wierzę, że jeszcze przeczytam wiele Twoich wierszy.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...