@Robert Witold Gorzkowski
Świetna jest ta metafora owcy, która udaje wilka żeby przeżyć, a na końcu i tak wraca do beku. To może być nie tylko o jednostce, lecz o całym mechanizmie.
"Myślisz głową baranią" mogłoby brzmieć jak obelga, ale tutaj brzmi jak wyrok. Możesz odnieść sukces ("zbić fortunę"), ale jeśli Twoja samoocena i sposób myślenia pozostają "baranie" (uległe, lękowe), Twoja natura zawsze Cię zdradzi. Wspaniale napisane. :) Pozdrawiam.
@Berenika97 Pełen emocji wiersz. Ten dialog jest jak starcie dwóch potężnych sił, które zamiast się zniszczyć, postanawiają stworzyć wspólny wszechświat. Magiczne :)
Wielkie żywioły.
Myślą, że są pierwsi,
co kradną słońce.
Ogień i wicher.
Tak buduje się światy,
których nie zje rdza.
Pozdrawiam
@Simon Tracy
Świetne jest przejście między jawą a snem, między muzealną salą a pokładem fregaty. Klimat gęstnieje z każdą strofą, ta klątwa potomków brzmi jakbyś dopisał brakujący rozdział do Mitów. Szczególnie te kapłańskie postaci - ich opis fizyczny przechodzi wszelkie granice obrzydzenia w najlepszym sensie tego słowa a finał z cieniem tiary na ścianie – mistrzowski.