Katarzyna Bielińska Opublikowano 10 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2007 w klatce lęków uwięziony pręty obaw z każdej strony zabłąkany w łez krainie horrendalnie...pogrążony upodlony samotnością podeptany nienawiścią własny fałsz nim pokierował igrał z niewinną miłością teraz skamle o haust szczęścia żebrze o kromkę litości nikt mu nie chce dłoni podać... wyrzekł się przecież szczerości
Wilkołak Opublikowano 14 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2007 i nie wiem co powiedzieć... Podoba mi się ten wiersz... ale sam nie wiem jak go tak wewnętrznie odbieram... poprzestanę więc na chwilę w słowach iż bardzo mi się podoba... a coś więcej... powiem później.. Pozdrawiam Wilkołak
Katarzyna Bielińska Opublikowano 15 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czekam na Twoją opinię. Sama jestem ciekawa jaki jest Twój wewnętrzny odbiór.
Wilkołak Opublikowano 4 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 hmm... i znowu wracam do tego wiersza.. i wciąż nie wiem co o nim myśleć. Z jednej strony jest mi on w jakiś sposób bliski patrząc w szczególności na pierwszą połowę wiersza. Z kolei druga część wzbudza we mnie liczne kontrowersje. nie chodzi o to iż jest to nielogiczne... gdyż jak najbardziej jedna część pasuje do drugiej... ale ja jakoś nie potrafię się utożsamić z bohaterem drugiej połowy wiersza... ale to pewnie dlatego iż jestem zupełnie innym człowiekiem... Tak jak już mówiłem... wiersz strasznie mi się podoba... w szczególności ta pierwsza część... Pozdrawiam Wilkołak
Katarzyna Bielińska Opublikowano 4 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jest to historia osoby, która igrała z uczuciami innych, drwiła, szydziła z miłości...W momencie, gdy została sama, zrozumiała ile straciła, ale było już za późno, aby cokolwiek naprawić.... Wiem Wilkołaku, że ten wiersz nie dotyczy Ciebie bezpośrednio.....Z wyjątkiem tej pierwszej strofy, ale też nie do końca....
Wilkołak Opublikowano 4 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 W jakimś sensie każdy z nas jest uwięziony w klatce codzienności, a otaczają go pręty strachu i problemów, których niestety ale nikt nie jest w stanie sie wyzbyć. Pokonując jeden napotykamy na następny. By życie nie było monotonne i nudne... Hmm... czy mnie nie dotyczy z wyjątkiem pierwszej strofy... nie zgodził bym sie do końca. Chociaż... Dawniej dotyczył mnie znacznie bardziej... teraz już nie aż tak bardzo, ale wciąż czuję oddech przeszłości za swymi plecami. i musi upłynąć jeszcze trochę czasu nim całkiem zniknie. Pozdrawiam Wilkołak
Katarzyna Bielińska Opublikowano 4 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wilkołaku...Pewna osoba często mi powtarza, że jeden problem, to nie problem. Szczera rozmowa potrafi pokonać wszystko. Przezwyciężyć każdą trudną chwilę. Nie dotyczy Cię dlasza część utworu, gdyż z tego co mi wiadomo, nie jesteś typem osoby, która igra z cudzymi uczuciami i drwi z innych.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się