Katarzyna Reszka Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 w każdej kałuży widziała kawałek nieba jej szklanka zawsze była do połowy pełna nie znalazł się problem który zmąciłby radość uśmiech potrafił pokonać każdą barierę moje niebo w kałuży jest rozmokniętym topielcem szklanka się rozbiła a odłamki szkła boleśnie ranią stopy do płaczu doprowadza mnie źle chodzący zegarek uśmiech przyklejam do twarzy by nikt nie widział łez kiedyś znalazłam pluszowego misia – jej misia od tamtej pory nie rozstaję się z nim mocno tulę go do serca marząc o tym że ono w końcu zacznie bić jak dawniej
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pani Katarzyno - nie wiem jak to się stało, że nikt tu nie zajrzał - wiersz jest rzeczywicie bardzo dobry - z tzw. lustrowych - porównaniowych - opowiada Pani bardzo ciekawą historię szczególnie "bić" pozostawia dużo w pamięci - forma wiersza składna a styl - bez nałogów - treść ciekawa - tytuł - fascynujący zlepek onaja pozdrówko W_A_R
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się