Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powiem Ci wszystko o moim kocie schowanym za nieśmiała szafką
w pokoju pełnym pajęczyn i kurzu unoszącego się w świetle słońca

Pokarzę Ci muszelkę odłamaną z moich płuc i każę zachwycić Ci się
piosenką, którą śpiewałam minionego lata na poszarpanej czasem ławce

Przedstawię Ci moją myśl o tym, co nas spotka, jeśli tylko
pomożesz mi ją odnaleźć pośród całego miliona gwiazd mrugających w moich oczach

Pożegnam Cię zawsze razem z wiatrem, który będzie biegł za Tobą
gdy będziesz siedział zmęczony w autobusie pełnym Twych myśli
o wiecznym niezrozumieniu kawałka wszechświata na krańcach bratków

Przywitam Cię zawsze uśmiechem koło obłoczka kawy, który uniesie się powoli
i pocałuje moje włosy zamiast Ciebie gdy będziesz swą drżącą zawsze dłonią zamykał drzwi

Pogłaszczę Twoje włosy wypadające troszeczkę, bo jesteś jak ja tylko małym stworzeniem
badającym łąki pokryte mgłą pojawiającą się znikąd, by przykryć przed nami nasze sny

Przyjrzę się kawałkowi Twojego policzka i wyprostuję go ciepła dłonią by choć przez chwilę
nie martwił się bólem świata który pozwala nam lubić tak samo ciepłą wodę gotującą się dla spragnionych ust

A potem nie będziemy żyli długo i szczęśliwie tylko tak jak zawsze chcieliśmy
blisko naszych wnętrz wciśniętych byle jak w ciała zachwycone do granic niemożliwości iskrami oczu i z dłońmi razem kroczącymi w tą samą stronę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta nie wierzę w twoją pogodę
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...