Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po cóż wszedłeś do kwiaciarni czy może po kwiatki
Nie odpowiem ci kochanie nie w głowie mi bratki
Jestem tutaj by odwiedzić moją kwiaciareczkę
Pragnę bardzo pośród kwiatów pobyć z nią chwileczkę


Tu na miejscu mnie spotkała miła niespodzianka
Kawą z mleczkiem mnie częstuje ma słodka kochanka
Pomyślałem do kawusi przyniosę ciasteczka
Brakło ciastek tuż za rogiem została rureczka


Zakupiłem w sklepie obok z kremikiem rureczkę
Myśląc do kawy jak znalazł osłodzi troszeczkę
Rurka słodycz ma tę w sobie jest nią przepełniona
Biorąc w usta swe wafelka śmiała się doń ona


Do rureczki do kremiku białej zawartości
Tak namiętnie przystąpiła do tychże słodkości
Gryzła ssała i lizała z kremikiem rureczkę
Aż niechcący ubrudziła usteczka troszeczkę


Po zjedzeniu z ust swych starła słodziutki widoczek
Piła kawę w pełnym blasku rozmarzonych oczek
Morał z tej powiastki płynie treść jest jego taka
Że największa słodycz tutaj nie kryje się w kwiatach


Słodki nektar z kwiatów spiły pracowite pszczółki
Nie ma żadnej w nich słodyczy, choć ich pełne półki
Tu najwięcej jest słodyczy w małej kwiaciareczce
Gdy namiętnie się poświęca z kremikiem rureczce

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • *** Rychły koniec, takiego związku, gdzie rosną prawa, kosztem obowiązków.   *** Gdy przystaję i zawracam, aby nie iść nadaremnie, nadsłuchuję głosu w duszy - bo mądrzejszy jest ode mnie. *** Żeby się podnieść nareszcie i wyprostować pomału, najlepiej zacząć od kroku, który schodzi z piedestału. *** Lubię słowa pełne gracji, czaru, smaku, akceptacji. Jedno wam na ucho powiem - musi stać za nimi człowiek.  
    • @Gosława dziękuję. Staram się :))  @bazyl_prost czasem same się stawiają  @KOBIETA miło mi. Ukłony :))  @vioara stelelor warto pisać dla takich komentarzy :)) @Marek.zak1 tak, też chyba najbardziej lubię w tę nieokreśloność skręcać. Pozdrawiam Marku!  @Mitylene dziękuję. To ja biorę w siebie te słowa i chyba z rozpędu machnę coś w podobnym stylu.  @Waldemar_Talar_Talar dzięki. Fajnie, że zwracasz na nią uwagę.  @piąteprzezdziesiąte to się bardzo cieszę 
    • @Migrena Ten wiersz czytam nie jako historię „przejęcia pałeczki”, lecz jako opowieść o podwójnym widzeniu. Robert jest dla mnie realny - zbyt konkretny w detalach, zbyt cielesny w swojej obecności, by był wyłącznie figurą rozszczepienia. Bardziej czuję, że narrator staje się mimowolnym świadkiem czyjegoś mroku, aż granica między obserwacją a przeżywaniem zaczyna się zacierać. Najbardziej porusza mnie nie młotek ani trofea, lecz ojcowska czujność. Strach o córkę jest prawdziwy, organiczny. To nie brzmi jak głos sprawcy, tylko człowieka, który boi się, że zło może przenikać przez samo patrzenie. „Śniłem o nim. Za niego.” – odbieram jako doświadczenie empatycznego wchłonięcia cudzego ciężaru, a nie jako przyznanie się do czynu. Ten wiersz pokazuje, jak blisko potrafi podejść cudza ciemność, jeśli długo się jej przyglądamy.   Ale orzech do rozgryzienia zostawiłeś  
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Tectosmith Mimo wszystko życzę Ci, żebyś zrobił kiedyś taką kanapkę i zatrzymał się nad nią na chwilę. Tak jak ja nad Twoim wierszem. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...