Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czasem mnie nachodzi myśl
aby skrócić swoje dni
Po co? – pytam ślepy los
życie dałeś właśnie mi
Może tylko dla zabawy
tak jak innych ludzi wielu
Czy też jestem przeznaczony
do poważnych, wyższych celów
Życie płynie jak przez palce
rok, dwa czasem nawet pięć
I choć coraz bardziej z górki
do wędrówki słabsza chęć
I kto zajdzie na mój pogrzeb
kiedy drogi będzie kres
Czy przyjaciół tłum
czy może parszywy, kulawy pies

Opublikowano

uważam, że wiersz ten zbyt mało ma w sobie poetyckiej tajemnicy. Jest oczywisty - kawa na ława, brak czarujących metafor, oryginalnych, przykówających uwagę rymów. Nie zachęca do przemyślen, nie intryguje, żaden wers nie zsakakuje. Co prawda zgrabnie,lekko napiasany, nie trafił jednak w me gusta
pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Dobra rymowanka. Niestety tylko rymowanka :( Płynnie się czyta, ale nic nie wnosi do życia, nic prócz żalu i nadziei. Nic wielkiego.
Acha, jeszcze wers: "kiedy drogi będzie kres" - ten kres, to zbyt sztywne sformułowanie, zbyt poważne jak na tą rymowankę ;)

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Tomku - o pogrzebie to zdąrzysz jeszcze pomyśleć - tyle przed Tobą jak przed każdym i tak sobie myślę - dałeś czadu w tym wierszu i pewnie gdzieś na jakimś przystanku znów się spotkamy tam już teraz uśmiech rezerwuję dla Ciebie - pomyśl o sobie żywym poetą - bo życie jedno i nikt nie da Ci drugiego jak to juz ktoś mi mówił tu

pozdrówko W_A_R

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • zmęczenie, niemy bezwład trochę bólu głowy stąpam po chmurach od spodu roztapiam się w pościeli ...flanelowej w łosie ze złamaną nogą samość jest nudna jak flaki z olejem wiersze mdłe i tak jakoś bez perpektywy chciałoby się odkryć życie na nowo zgrać z hiperprzestrzenią być na nowo
    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...