Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzięcioł wystukał siódmy raz
wezwanie na poranny spacer
witraże drzew przepuściły
blade plamy świtu zatrzymując
w pół kroku snujące się po mchu
tęsknoty do innych miejsc
wrócą dopiero wieczorem

młody liść w przelocie złożył
wilgotny pocałunek na czole
zarumienił od pierwszych
promieni wiosennego słońca
albo zawstydzony miłością
zakręcił wokół ze śmiechem
wiatru i zniknął

ledwo się urodzą już licho
gna je w świat

dla Stanisławy

Opublikowano

Spiro, za-niemówilam, jakże starannie dobrałeś słowa,każde ma swoje znaczenie, które odczytałam
jestem tak wzruszona że ręce mi błądzą po klawiaturze jakbym grała poloneza....

a puenta jest CUDOWNA.... tak to bywa z maleństwami, dzisiaj małe a jutro liczą... na mamę:):):
ściskam mocno, czółko!
wiersz drukuję.....pozwolisz? prawda

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie możesz "zaniemówić"! pisać masz bo tego mi trza. a robić możesz sobie co chcesz, bo w końcu twój ci on

do zaczytania :)
Opublikowano

Ewo, Marlett, Leno, Piotrze

dzięki za miłe słowo. na warsztacie się nie skupiałem. chciałem żeby było ciepło. i podziękować Stasi chciałem za optymizm w jej wierszach. prywata, a co!

pozdrawiam :)

Opublikowano

Zastanawia mnie wersyfikacja - momentami to wygląda na sztukę dla sztuki ;)
Może w takich wersach?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pierwsza zwrotka o niebo lepsza od drugiej (za wiele tu znanej czułostkowości na elementach wiosenki ;)
Ładna pointa - warto resztę podciągnąć do tego.
b
Opublikowano

kto? tęsknoty. zdaje się, że najbardziej zwykły dokuczać wieczorem.
dziękuję za uwagi o wersyfikacji. trafne, że hej.
czułość była mi potrzebna, a wyszła czułostkowość. jak wymyślę inaczej, to zmienię.

jeszcze raz dzięki

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie możesz "zaniemówić"! pisać masz bo tego mi trza. a robić możesz sobie co chcesz, bo w końcu twój ci on

do zaczytania :)
mój ci on, jak to miło brzmi, tak sienkiewiczowsko, do zaczytania, hej! Spiro ściskam mocno!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To opowieść o cierpliwości, która nie żąda natychmiastowych cudów. O pracy serca, która nie zawsze przynosi kwiaty od razu, ale kiedy już zakwitną, są prawdziwe. Bardzo poruszyła mnie ta cisza ogrodu i moment, w którym słowo okazuje się jedynym możliwym gestem. Historia o odzyskiwaniu radości bez zawłaszczania. O ogrodzie, który zakwita dopiero wtedy, gdy ktoś umie przy nim po prostu być.   Masz pióro, które umie czekać, nie przyspiesza tam, gdzie trzeba pozwolić czytelnikowi iść własnym krokiem. To pióro pracowite jak ten ogród: najpierw cisza, potem wysiłek, potem dopiero cud - nie na pokaz, tylko do przeżycia.   Niezapominajki zostają ze mną długo po lekturze, odkładam tę baśń jak książkę, i zamykam ją uśmiechem.
    • to tak globalnie?
    • BÓG DOBRY Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami, pozwolił lecieć tam, gdzie wolna wola, dał siłę, wiarę i nieba aksamit, pozwolił, bym żył, a nie istniał, by ziemia cała była tylko moja.   W zamian nie zabrał nic, co było marne, chciał tylko duszy dać we mnie schronienie, kazał, bym chronił ją przed myślą czarną, hordą aniołów wsparł słuszne dążenia.   Masz jedno życie, możności wyborów i wsparcie czynów, co mej chwale służą, lecz gdy na skróty będziesz brnąć do złego celu, to życie będzie ci kolcem, nie różą.   Lecz z przymrużeniem oka nieraz mnie traktował, wiedząc, żem tylko człowiek z gliny zbyt surowej, wybaczał potknięcia i nieroztropne słowa, na wsparcie w wierze zawsze był gotowy.   Przywilej wiary to przywilej chwili, w której na wieczność człowiek zbiera czyny, życie przemija ja dym z kadzidełka, nic się nie dzieje przypadkiem i  bez kary za winy.   Bogdan Tęcza.  
    • @tie-break Dziękuję.   @Tectosmith Słuszna uwaga. Możnaby jakieś akrobacje czynić, że to taka półtwarda ziemia ;) Dzięki za czytelnictwo.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Właśnie, a nie każdy przecież jest artystą w tej dyscyplinie:). Dzięki za wpis.  Dokładnie, jak taki strachliwy, czy niezdecydowany, to dobrze to nie rokuje.  Pozdrawiam zdecydowanie:).  Generalnie jest, jak piszesz, wyczucie może mylić, ale jak mawiają w brydżu, "jak się wahasz, licytuj wyżej" :). Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...