Lena Achmatowicz Opublikowano 27 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2007 zaczerpnęłam cię z powietrzem przyszedłeś kiedy podwórze wypuszczało z ramion czarnego kota a usta stawały się bardziej przeźroczyste od słów brzask dojrzał jak krągła gruszka której sok cieknie między palcami skóra lśniła coraz to mocniej kształt na horyzoncie nabrał błękitnej barwy i wyparował pogubiłam się gdzieś w stogach dni rzeka zacisnęła krąg polarny wokół szyi odeszłam dalej niż odchodzą mrozy chciwe ręce uniosłam nad głowę w lewej trzymałam od domysłów białe listy rozłożyły się na siedem kolorów rzek i gór nie zostawiłeś po sobie nawet miejsca znów szept i szeptu brak a kiedy wyrywam z bezdechu krzyk okno zachodzi słowami i już cię nie widzę i świata nie widzę
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 27 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. sorry za nożyczki - bo za dużo tych rąk było ;) wyboldowane - rewelki posprawdzaj czasy - nie wiem czy to było czy jest (ma być) b
Lena Achmatowicz Opublikowano 27 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2007 z nożyczek skorzystam - jeszcze przemyślę, czy wszystko duszkiem. co do czasów, część "była", a część "jest" - ostatnia strofa. faktycznie mgła majaczy - nie zgadzało się. :) dziękuję Psorze:)
adam sosna Opublikowano 27 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2007 takie ciche propozycje jest brzask dojrzał jak krągła gruszka być może brzask dojrzał jak stara gruszka jest w lewej trzymałam od domysłów białe listy być może w lewej trzymałam białe od domysłów listy lub w lewej trzymałam listy białe od domysłów tak mi się uśniło
jacek_sojan Opublikowano 27 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2007 pytanie podstawowe - kim jest postać, osoba - do której zwraca się peel? prześledźmy obraz poetycki, tutaj przedstawiony, aby móc choćby spróbować odpowiedzieć na to frapujące zapytanie...; obraz "czarnego kota" na podwórku sugeruje (w ramach europejskiej kultury i symboliki) zapowiedź nieszczęścia - tu nieszczęście staje się faktem ("wypuszczało" - czas przeszły choć niedokonany); "przeźroczyste usta" to stan skrajnie odmienny od tego normalnego (usta na ogół mają ciemną barwę bliską czerwieni), a jeśli jest jeszcze powód: "przeźroczyste od słów" - widzimy w tej frazeologii stan wzburzenia, zmartwienia, daremności; peel przeżywa jakiś dramat; kolejne wersy mówią już tylko czytelnikowi o czasie, "który dojrzał jak gruszka" - to owoc, który ze względu na kształt z grubsza przypominający kobietę, w pychoanlitycznej interpretacji marzeń sennych czy tkwiących w podświadomości obrazów często tłumaczy się w aspekcie seksualnym - sok "cieknący między palcami" byłby takim erotycznym spełnieniem; interpretację tą wzmacnia kolejna strofa z obrazem skóry, która "lśniła coraz to mocniej", przez co przyszłość ("kształt na horyzoncie nabrał błękitnej barwy" ) wydaje się zmierzać do pewnego ideału, bo błękit uchodzi za barwę boskości i prawdy - przyszłość wydaje się niebiańska, rajska; i tu następuje zmiana - w kolejnej strofie mowa jest o "kręgu polarnym", "mrozach" - peel odwołując się do obrazów zimy, mówi o swym oddaleniu od świata soczystych "gruszek", a nawet o wygnaniu z owego wspomnianego wyżej umownie - raju; "chciwe ręce" to pragnienia peela, szukające marnego zaspokojenia w "białych listach" - "milczeniu"? i w nadziei , której symbolem jest tęcza ("siedem kolorów rzek i gór"), rozpostarta przez wyobraźnię, która zastępuje pustkę po kimś, do którego peel zwraca sie z wyraźnym żalem: "nie zostawiłeś po sobie nawet miejsca"...; ostatnia strofa to już rozmowa peela z samym sobą, to nadsłuchiwnia "(szepty") w sytuacji, która wydaje się nieakceptowana i emocjonalnie i intelektualnie: ("zimny dzień z wątłym słońcem odkrywa starą cywilizację"); stara cywilizacja nacechowana jest wyraźnie ujemnie - to rzeczywistość przeżyta ale i zużyta w tym co proponuje, to świat skończony, zamknięty, oferujący niewiele nowego, niewiele inspirującego...w nim nawet "okno", symbol wrażliwości i otwarcia na zewnętrzne wpływy , w momencie desperacji ('wyrywam z bezdechu krzyk") nie otwiera się na nową, świeżą rzeczywistość, bo "zachodzi słowami" - frazeologicznie przywodzi na myśl "zaparowanie", a więc i słowa nie są już światłem, tym "powietrzem" ratującym życie, i dlatego obraz stanu duchowego peela zamyka się w poincie: "...i już cię nie widzę i świata nie widzę" wydawało by się, że tak zwracając się do adresata listu (tytuł!) peel wyraża zniecęcenie, i przekreśla obraz tego, do którego ów list kieruje, ale zauważmy, peel pisze do kogoś, kto - jeśli jest niewidoczny - odbiera tym samym obraz "świata", zdolność jego postrzegania; adresat okazuje się dla nadawcy "światem", a więc takim zespołem wartości i sensów, z którym peel się utożsamia, nie widząc nigdzie indziej dla siebie miejsca. Wbrew nastrojowi tekstu, to optymistyczny znak dla adresata listu; wiersz mówi obrazem, i choć z pewnością nie wszystkie konotacje sprzyjają uczestnictwu czytelnika w perypetiach duchowych peela, tekst niesie wiarygodny zapis wewnętrznego świata, spójnego językowo i adekwatnego z doświadczeniem. J.S
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Rok temu wyprzedałem swojego Bachelarda :[ - ale i tak - czysto teoretycznie - wrzuciłbym wątek powietrza i genialnej pierwszej frazy (łączącej się z "krzykiem" ostatecznie). Chwalę cię - was za dzieło i opis (choć jedno i drugie zasługuje na większą staranność ;)))) b
Lena Achmatowicz Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 adam sosna, zastanowię się, dobrze? u mnie ostatnio etap zmian trwa dość długo:) Marlett, dziękuję za wgląd:) jacek sojan, dziękuję za wnikliwą analizę, zdziwiłam się trochę. ostatnie zdanie mnie bardzo satysfakcjonuje. Bogdan Zdanowicz, powiedz komu sprzedałeś - odkupię i prześlę Ci. usunęlam te dwa wersy, podoba mi się to, że wiersz nie jest zbity i ciężki na koniec. tak chyba jest dobrze:) (hmm, nie objecuję, ze nie wrócę do tych wersów. musi mi sie uleżeć w glowie), jeśli chodzi o autorkę, jedyne co robi starannie, to myje zęby i parzy herbatę. dzieło... pięty tym razem mnie szczypią.:))) dziękuję wszystkim BARDZO; zdrówka:)
Stefan_Rewiński Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Ja też czytałem, z upodobaniem oraz pozdrawiam z upodobaniem. Stefan.
Lena Achmatowicz Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję:)
jacek_sojan Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poprawki - jak to u Ciebie - rzeczowe, i pewnie Lenę przekonasz; wspominasz Bachelarda Gaston'a (!?); co chcesz od listonosza? mam jego "Poetykę przestrzeni" i czytam, a właściwie podczytuję codziennie, jak czyta się prasę; problematyka wolnej gry wyobraźni w twórczości poetyckiej - to rarytas sam w sobie; a "staranność" grubo po północy, to raczej postulat nie na czasie... :)); J.S
Lena Achmatowicz Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 wracam do tych dwóch wersów w zakończeniu. brakuje tam dociągnięcia myśli. te dwa wersy, które były wyboldowane, powinny być rozdzielone. chyba ze względu na ładunek. pozdrawiam:)
zak stanisława Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Leno, pozostaje tylko pozdrowić,i jak Stefan zakończyć stwierdzeniem;Ja też czytałem, z upodobaniem oraz pozdrawiam z upodobaniem. ES
Lena Achmatowicz Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję:) zdrówka!
jacek_sojan Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. też wracam i poczytuję...niekonieczne te rozdrapy, bo co można prościej to należy...i ten (dopisany?) wers wyboldowany na początku wydaje mi się niezbędny...zaufałbym intuicji Bogdana; J.S ps.; kto?co? szczypie w pięty...ubierz narciary...!
Lena Achmatowicz Opublikowano 1 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2007 ten wyboldowany - był, ale został wyrzucony w czasie porządków. póki co można mnie do wielu zmian namówić, bo wiersz jeszcze żyje. dziękuje za podpowiedzi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się