Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
A była to osobista gruźlica każdego człowieka -
ta kobieta błądząca po rynku.

I dodam jeszcze ze smutkiem, że podobało mi się jej szaleństwo
i te głosy spowiadające się przechodniom. I bywały dni, kiedy
widziałam w nich cały świat, jakby zadraśnięty pazurem czarnego
kota, który to też był z nią i jej myślami.

A rynek stał się ostatnio niebezpiecznym miejscem,
gdzie ludzie od wieków tłoczą swoje problemy
i upychają je między innych, między te Brackie i Gołębie.
I stał się totrurą dla starych mieszkańców i żydowskich
dzielnic. I ta kobieta jak zło zrośnięte z powietrzem

rozpowiadała, że zbliża się koniec i uczepiła się mnie
jakbym to była jej sprzymierzonym prorokiem albo
apokalipsą. I bywały dni, kiedy nie widziałam w tych

głosach żadnego z światów, koty zachłyśnięte spowiedzią
odchodziły od koszów i zeschniętych śmieci.
Te wizje przestawały być zabawne i rynek zaczynał
kostnieć pod jej chodem, miasto zmniejszało powierzchnię.

I był to już mały smok, ziejący ciszą
przed niebem.
Opublikowano

Jeden wniosek: ostatnio całe to forum cierpi na kompleks prozy.
a italiksy robi się tak
w sumie to myśli są bardzo obrazowe, więc poezja jest. Radziłbym (jeżeli mogę oczywiście) wycisnąć z tego sedno i zawrzeć w kilku sentencjach. Stężenie poezji powinno się wtedy zwiększyć hehe (przynajmniej ja tak myślę) ale ja się tam nie znam.
pozdrawiam Jimmy

Opublikowano

Dla mnie również zbyt opisowo.. A może by to tak trochę skrócić. I osobiście unikałabym stwierdzeń typu:

I dodam jeszcze
A rynek stał się
I stał się totrurą - tu literówka chyba..


Za dużo tych "i":
I dodam
I bywały dni
I stał się totrurą
I ta kobieta
I bywały dni
I był to już mały smok

- niech Pani sama zobaczy ile tego.
To brzmi trochę jak przypowieść.
Dla mnie na poezję trochę za mało

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


znam sie na tyle żeby Ci powiedziec że stosujesz błędne kryteria - ale spoko - jesli pokazesz że sie mylę - odszczekam :)
co w takim razie cechuje poezje? :> ilość metafor :>
a może to jest proza bo ma długie wersy i sie nie rymuje? :)
Twoje zdanie - moze Ci sie tekst nie podobać, mozesz nawet napsiać że "to nie jest poezja jaką ja lubię" - ale pisanie o tekście powyzej że to nie poezja jest lekkim absurdem i wlasciwie nie wiadomo po co w ogole takie brednie zostawiac :>

chwali sie że szukasz, ale jezeli doszedles do wnisoku że to nie poezja - to idziesz w złą strone - musisz szukać od nowa
pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


znam sie na tyle żeby Ci powiedziec że stosujesz błędne kryteria - ale spoko - jesli pokazesz że sie mylę - odszczekam :)
co w takim razie cechuje poezje? :> ilość metafor :>
a może to jest proza bo ma długie wersy i sie nie rymuje? :)
Twoje zdanie - moze Ci sie tekst nie podobać, mozesz nawet napsiać że "to nie jest poezja jaką ja lubię" - ale pisanie o tekście powyzej że to nie poezja jest lekkim absurdem i wlasciwie nie wiadomo po co w ogole takie brednie zostawiac :>

chwali sie że szukasz, ale jezeli doszedles do wnisoku że to nie poezja - to idziesz w złą strone - musisz szukać od nowa
pozdr
Kurcze, no wiesz żeby było jasne, kryteria odstawmy na inną półkę, i zacznijmy od początku:
napisałem o kompleksie prozy, (zauważ, że nie leciałem dalej...) potem ty coś wyłuskałeś z mojej wypowiedzi to się wkurzyłem i mnie poniosło... (taki swoisty odwet- nie wiem w jakim celu)
Tekst mi się rzeczywiście nie podoba, ale wcale nie dlatego, że nie jest 1 wielką metaforą, albo, że środki poetyckie są ubogie. Wcale nie, nie dostrzegłem żadnej głębiiiiiiiiiiii (ile i?) w tym obrazku i żadnego miejsca na rozważania - mówiąc inaczej dla mnie za mało miejca, za mało poezji... i dlatego ta proza. no to tyle.
pozdrawiam jimmy :j
Opublikowano

Witam serdecznie
na początku pozdrawiam wsyztskich zaangażowanych, chociaż widzę, że tutaj albo rozwiązuje się swoje prywatne sprawy, albo świadomość tego co się pisze jest mizerna, tak jakbym rzeczywiście tego nie czytała, nie analizowała, tyle, że do komentarzy wracam nawet po roku ich niedostrzegania i wtedy zaczynam się sama bardziej skupiać nad tym co sama komentuje. Nie lubię wtrącać się do tego, co ktoś myśli na temat mojego wiersza, ale już bym wolała zdanie " nie podoba mi się" niż tak marną argumentację. Po pierwsze Jimmy mamy wiele przykładów ( chociażby okres modernizmu w literaturze amerykańskiej) tego typu prozaiczności w poezji, po drugie poezja współczesna łamie coraz więcej tabu jeśli chodzi o forme i treść, a w tym co ja piszę, no nie oszukujmy się niestety nie ma nic z nowatorstwo, to wszystko już było no i cóż, jakby nie było zostało upchane jednak do worka poezji. Po drugie to zdanie mnie rozbroiło, wręcz się uśmiechnęłam z czułością nad naiwnością komentującego i jego rozczulającą postawa poety : mówiąc inaczej dla mnie za mało miejca, za mało poezji... i dlatego ta proza. no to tyle.
pozdrawiam jimmy :j
kazelot

Czyli brak poezji oznacza ze to proza?:) niby logiczne, ale bezsensowne, ponieważ neguje pan w ten sposób wszystko, niestety nie studiuję polonistyki, a w każdym razie nie jestem na takim etapie, żeby panu dać chociażby krótki wykłąd z teorii literatury, na razie działam intuicyjnie, ale pan się strasznie tutaj skompromitował i powinien uściślić swoją wypowiedzieć.
Nie każda poezja, która wprost wymienia słowa-klucze, jakieś wartości wyższe, oczywiście w ogólnym znaczeniu, w powszechym użyciu jest najbardziej znacząca i kształcąca, niekiedy surrealistyczne obrazki wiecej wnoszą niż oddziaływanie na czytelników poprzez te same utarte, trywialne i pretensjonalne schematy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
    • (...) Raz nagonił czarci chłopek ducha winne dziewczę, Te cichutkiem tuliło swą uszytą warkotkę, Wyszarpał ją zaborem z jej leciutkich dłoni, Wysiłek jej na nic skryć złup za kapotkę.   A dziewoja drobnica, tycia nad rówieśnych, Jakby od wymiona matki dziś ją odessano , Słabiutka chudzina, od garna się wzdryga, Strawę w chlew oddaje, za rękę złapano.   Lękliwa jak łania - strachała się pospolitej bzykajki, Bo raz ugięła kolana jak pod ciągiem ciążnika, Zachwiała się w zagrozie na przewrót plecami, I roiły ludne na to, że winą równia błędnika.   Indziej - włochaty pajęczak niewielki, śladny, Okami ledwo glądany na ścianie, Opuścił się na przędzy w pół drogi nad progiem, Salwowała na galop, trzy dni polowanie.   A szelma żwawy do postępku, zagarniał się i zmyślał, Przyczajki nie uznawał, niezdygany stąpnął, Wyłonił się zza winkla, pognał na ofiarę, Żywiec w pełnej krasie, w dryg piorunnie pomknął.   Oniemiała, porażona jak za gromu błyskawą, Wytrzeszcz łupił oczka, potwornie zszokowana, Samotna po znienackiej rozłące z pałubą, A morduchna szelmy z obłędem zaśmiana.   Ten zaś jął zdobycz silnym pochwytem, Rozdarł dratewkę spojenia włókniny, Puścił grzbietny przyszew, z karku spadła główka, Z szyi kukiełeczki próchnęły trociny.   Rozpruł barbarzyna jej ciemienne nici, A czynił w żywiole i napływie zamroku, Puściło szycie, na klepę zwał wióra, Wyzionęłą ducha za upustem krwotoku.   Ręką swą wypchajce był jak topór i szafot, A on sam jak kapturnik w rozjarnej szacie, I znów był jej głownią na straceń placyku, A w rozrachu danił jeno gorzki żal po stracie.   I mgnęło po łupie, cyk, krótka chwila, Gdy grabieżca dopieroć zwieńczył swe pojmanie, Pojąć niewiniątko w porę los zdołało, I nad mur freblówki rozniosło szlochanie.   Łezki lała nieszczęsna jak obłok ulewny, I ślinę toczyła, zaciągała noskiem, Pełne wiadro szlochu, tyleż by nałkała, Bez kojnej tulajki żywot jej zaszedł mrokiem.   W sercu widok zbójni napinał drgę cięciwy, Odnóża miękły jak podparte puchem, Roztrząsł się dzban uczuć, niemocą ujmował, U kresu pękł w mak, opar ulazł zaduchem.   Zagnębią ją kłujące oddychna rozpaczy, Utknie w samotni, choć za oknem tłumnica, Nie wynuci kołysany pod zaciszną nocą, Ziąb udusi tlik żarnika - proch, kości, zimnica.   (...)   CDN.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...