Piotr Rybczyński Opublikowano 19 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2007 Punktualny sygnał transportowej fregaty śmiertelnie zatruł nielota w żałobie ością skrzydła wybił myśli zaplątane w odważniki nóg z uwzględnieniem turbulencji ciarek starzec przeniósł iluzję z rulonów w wariancie nieaktywnej symulacji przebił cyrklem środek mapy na sukces wskazywał wiążący atomy solarny klej gwarancja braku progresji rozstępów piór maska potocznej mewy podczas wznoszenia nad Morzem Ikaryjskim nawet na moment nie zwróciła uwagi strumienia pośpiesznych kluczy poraził go automatyczny pilot pukający w atrapy zegarów i ślepy tor niemych łabędzi o który rozbijają się wiecznie czyjeś urojenia zareagował implozją po zderzeniu z supernową myślą że próżnia to coś czego nie ma bladość gwiazdy Dedala tłumaczy brak potrzeby lotu
Oxyvia Opublikowano 19 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2007 Coś w tym jest... ale główna myśl ginie w zbytnim spiętrzeniu metafor. Przynajmniej dla mnie.
Fanaberka Opublikowano 19 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2007 o kurcze dla mnie bomba no no ;)
renifer rudolf Opublikowano 20 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2007 Szanowna pani Fanaberko, bardzo bym prosił o oświecenie mnie starego renifera, co w tym utworze jest takie bombowe. Bardzo bym nie chciał umrzeć w nieświadomości, to bardzo bolesna perspektywa. Moją prośbę proszę potraktować z należną uwagą i zupełnie serio. Zwracam się też przy okazji do autora o dorzucenie poru uwag, które pozwolą docenić mi jego wiersz. Bez wstydu ale i kokieterii przyznaję się, że zupełnie nie rozumiem jego przesłania. Proszę o pomoc, więcej napiszę, ja żądam pomocy, bo dojdę do wniosku, że nie jestem reniferem, a starym osłem. Taka konkluzja jest dla mnie nie do przyjęcia, w końcu nawet ja mam jakieś tam poczucie godności. pozdrawiam
Dorma Opublikowano 22 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 Dla mnie trochę trudny ten wiersz w odbiorze. Napisany jest w prawie naukowy sposób i ma wiele trudnych słow. Ale cos w tym jest. Podoba mi się zwłaszcza pierwsza i druga strofa. I metafora: wybił myśli zaplątane w odważniki nóg - bardzo ładnie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się