Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bez tytułu wiersz ten będzie
Nie rozsławi też autorsko
Autor skromne beztalencie
Go traktuje amatorsko

Wśród poezji nie ukaże
Nikt go też nie wydrukuje
Wszystkim tutaj będzie w darze
Choć was może zdegustuje

Gdyż o niczym potraktuje
Sensu w nim też nijakiego
Nie znajdziecie, lecz zmarnuje
Chwilkę czasu wam cennego

Który jemu poświęcicie
W zwrotkach jego zagłębiając
Mam nadzieję, odpuścicie
Moją śmiałość wybaczając

Drobny żarcik moi mili
Nie weżmiecie za złe jego
Gdyż wam złościć w takiej chwili
Nie wypada gdyż nic złego

Psota wam ta nie uczyni
Wszak jesteście duchem młodzi
Młodość dobry humor czyni
Złość za to piękności szkodzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   zawsze wypada chronić kochaną być parasolem dla swojej pani chronić przed wiatrem burzą i słońcem i pielęgnować to co gorące   Pozdrawiam
    • @vioara stelelor   vioara.   czytam Cię uważnie i mam wrażenie, że dotykasz dokładnie tego miejsca, z którego ten wiersz wyrósł - nie z braku, tylko z nadmiaru, który nie znalazł dla siebie wspólnej formy. masz rację  temperatura nie jest wyborem.   jest raczej czyms, co się nam przydarza, jak sposób oddychania. i może dlatego najtrudniejsze w miłosci nie jest samo czucie, ale zmieszczenie dwóch różnych intensywności w jednym "my”, które nie pęknie. piszesz o równowadze  aurea mediocritas  i myślę, że w relacji to nie jest punkt, tylko proces ciągłego przesuwania granic, czasem wbrew sobie. i chyba rzeczywiscie ustępuje ten, kto ma w sobie więcej siły, bo tylko on może sobie pozwolić na świadome nie-do-końca. ale jest w tym też ryzyko, że to „nie-do-końca” z czasem zacznie zjadać od środka. ten wiersz jest chyba właśnie z tego miejsca tj. z chwili, w której już nie wiadomo, czy jeszcze chronimy drugiego, czy już powoli tracimy siebie. dlatego tak mocno wybrzmiała we mnie Twoja myśl, że duszą się oboje. bo może największym dramatem nie jest to, że ktoś kocha za bardzo albo za mało, tylko że nie potrafimy oddychać w tym samym rytmie. dziękuję Ci za ten głos bo  on nie tyle polemizuje, co otwiera w wierszu jeszcze jedną warstwę, której sam do końca nie umiałem nazwać.   dziękuję Vioaro pięknie :)     @Nata_Kruk   rozciągnięte ?   fakt.   jak bawelniany podkoszulek z epoki Jaruzela.   ten wiersz rozciąga się jak cholernie nieposkładane życie.   a "ostatnie" - już jest w poetyckim kuble na śmieci.    
    • @wiedźma łzy oczyszczają organizm z toksyn , dobrze że umiesz płakać. :)
    • @Jacek_Suchowicz Hmm, tu bym podyskutował. :))))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...