BlaCha Opublikowano 28 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2007 Nie dla orła, co przez lata zwiedził spory kawał świata siedzieć w miejscu, mówię tobie zapomnij o suchym dziobie. Orzeł życiem doświadczony wróci rano do swej żony kajać będzie się żałośnie nim pragnienie znów nie wzrośnie. Wtedy weźmie swój abażur flaszkę złapie w zwinny pazur i nie bacząc na nikogo ulży sobie, pijąc srogo.
Duilla Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Nie ma dla orła ratunku powiesimy go na sznurku lecz go najpierw oskubiemy wypatroszyć spróbujemy. Wypatroszyć - trudna sprawa tu potrzebna duża wprawa może "Rzeźnik z Hondurasu" jeśli znajdzie chwilę czasu. Orła przetnie, wybebeszy myślę, że się tym nie speszy potem odda sprawionego do pieczenia gotowego. Rzeźnikowi zapłacimy orła w piekarnik wsadzimy nim mine godzina zjemy s..... syna
Henryk_Jakowiec Opublikowano 3 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Mnie do uczty tej nie proście wolę rybkę ta pomoście gdy okazja się nadarza świeżą kupić od wędkarza. Bo zapłacę za nią grosze sam ją także wypatroszę i usmażę i sam zjem no i finał - carpe diem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się