Henryk_Jakowiec Opublikowano 24 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2007 Orzeł w mieście Orli Pazur patrzył w niebo przez abażur i szalenie się natężał i swój orli wzrok wytężał żeby dojrzeć nieba lazur.
HAYQ Opublikowano 25 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2007 Lecz z powodu śnieżnej burzy nic nie dojrzy bez lornety, bo wzrok orli stał się kurzy, a mróz białka ściął... niestety.
Duilla Opublikowano 25 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2007 Ha, to nie był orzeł żaden i to było w Baden Baden jest to gołąb zmutowany co ma trochę inne plany włożył stare okulary i w dodatku nie od pary Wiem że nie dajecie wiary lecz to nie są żadne czary bo to ptasia grypa była co gołębia zniekształciła.
BlaCha Opublikowano 25 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2007 Coś problemy macie widzę z tymi ptaków gatunkami lepiej miast ornitologią się zajmijcie lazurami.
HAYQ Opublikowano 25 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2007 Raczej nie dam się przekonać, skoro tam nie sięga wzrok. Ikar też chciał to wykonać i na mordę spadł, jak ćwok.
Beenie M Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 a dlaczego spadł na mordę bo chciał naśladować ptaka a nie poznał dobrze nieba i to zgubiło chłopaka
BlaCha Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 ja tam słyszałem iż zgubiło go słońce i zamiast na mordzie lądował na łące
Duilla Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 wysokościomierz nawalił Ikar w słońcu skrzydła spalił a, że nie miał spadochronu ani CB telefonu lądowanie krótko trwało mordę z ziemią mu zmieszało
Henryk_Jakowiec Opublikowano 26 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 Czemu nikt z Was nie zapyta - po co orzeł, ten łachmyta przez abażur w niebo zerkał? Powiem – nie miał gość lusterka. Mógł po deszczu lub po burzy pooglądać się w kałuży ale chociaż groźnie grzmiało w owym mieście nie padało. Więc przez dziurę w abażurze co ustawił go na murze i oparłszy się na szponie szuka się na nieboskłonie.
Duilla Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 A dlaczego jest łachmytą orzeł z bardzo dużą pytą? pewnie latać on nie może no bo gdy spogląda w morze na wymioty mu się zbiera aż mu w piersiach dech zapiera no i jak się wtedy lata kiedy wzrok mu figle płata więc jedyny dlań ratunek wypić bardzo mocny trunek usiąść w domu z abażurem i zaśpiewać zgodnym chórem: oprócz błękitnego nieba jeno orlicy mi trzeba!
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 A orlica w Orlej Perci niespokojna, wciąż się wierci lecz cierpliwie wypatruje orła, który hen szybuje. Tak więc sprawa wyjaśniona nie dla tego orła ona, który lata lecz jedynie po napoje w butelczynie.
HAYQ Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zamiast czekać nie wiem na co w końcu coś orlico zróbże! Wszak nie latałby ladaco, gdyby leżeć mógł przy żubrze.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Lub też raczej przy żubrówce bo i takie są zboczenia a świat w oczach nam wiruję od takiego upojenia.
BlaCha Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 to by sprawę wyjaśniało iż ten orzeł pijaczyna i nie słońce go przegrzało jeno pusta butelczyna orzeł, symbol narodowy wódka, napój podstawowy jasne to już przed oczyma że się jedno z drugim trzyma
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 O tym to żem nie pomyślał, że symbole narodowe chociaż tak od siebie różne mogą nam zaprzątać głowę. A zaczęło się niewinnie bo od orła jako ptaka a skończyło, że daliśmy miano orła dla pijaka.
BlaCha Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Nasza to natura taka by każdego, nawet ptaka czy obcego, czy rodaka przeobrazić na pijaka
Duilla Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 apel Może się zrzucimy damy jemu stówkę rano orzeł pójdzie sam na odwykówkę.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Ja postawię twarde veto bo gdy stówkę tą przepiję rano go na odwykówkę nie zapędzisz nawet kijem. On na siłę i traktorem się zaciągnąć nie pozwoli a Ty wierzysz mu naiwny, że tam pójdzie z własnej woli.
Duilla Opublikowano 28 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2007 Trudno, to ja się poświęce wezmę orła na swe ręce sam na odwyk go zaniosę z czoła otrę potu rosę i zostawię na pół roku mówiąc czule "siedź tu ćwoku".
Henryk_Jakowiec Opublikowano 28 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2007 Po co dźwigać pijaczynę czyż nie lepiej butelczynę lecz broń boże żurku nieść przed nim na sznurku? Pójdzie za nią tak jak w dym a Ty go sposobem tym chociaż i zdradziecko odstawisz jak dziecko.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się