GERALT Opublikowano 7 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2007 Blask slonca, niemrawo wstaje Manhatan Szybko, szybko zdazyc przed zachodem zycia Twarze zaspane rzygaja usmiechem Biegna, biegna po cel do zdobycia Empire kluje smogiem zmeczone powietrze A na chodniku czlowiek zaraz zamarznie... Mgielka prazonych orzechow, unosi sie leniwie za rogiem I tylko szczury w metrze przygladaja sie temu uwaznie.
czartak Opublikowano 8 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2007 Ładnie, bardzo ładnie... Ciekawa obserwacja pulsu wielkiego miasta, wiersz bardzo życiowy, żeby nie powiedzieć- strona wyrwana z biblii świeckiego mieszczucha... Troszkę, ale tylko ociupinkę oprócz orzeszków pachniało mi Grochowiakiem... Dobra prognoza.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się