Henryk_Jakowiec Opublikowano 9 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2006 Zapewniał węgorz w Węgorzy, że na grillu się położy żeby dzisiaj na kolację zrumienioną mieć karnację i że starań w tym dołoży.
Waldemar Talar Opublikowano 9 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2006 karnacje na pewno zmieni lecz więcej nie ujrzy wody więc radzę mu iśc na plażę i cieszyc się słonca żarem a nie dac się skonsumowac.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 9 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2006 A na plaży nie inaczej bo tam już na niego czyha pijany wędkarz i po chwili na patelni jest zagrycha. Po węgorzu tyko ości złotym piaskiem wiatr omiata no i skóra zrumieniona z miejsca w miejsca ciągle wzlata.
HAYQ Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Jako wędkarz protest złożę, bo to wiedzy mej urąga, że się raczy ktoś węgorzem ale skóry zeń nie ściąga. Gdyby chociaż był wędzony... Lecz on biedak - na patelni będzie skakał, jak szalony!!! Ci pijacy... są bezczelni! Gdybym sam spotkał takiego, to patelnią bym przywalił a węgorza, ale jego nad ogniskiem ciut osmalił.
Waldemar Talar Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 Więc ja również protestuje w obronoe pijaka postuluje aby węgorza żadnego a zwłaszcza tego jego nie smarzyc na patelni tylko utopic w gorzelni.
HAYQ Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 Kolejny protest złożę w imieniu tej gorzelni, lecz zanim go przedłożę rozgrzeję tłuszcz w patelni. Dam pijakowi dyszkę, mąką mu kluchę zsypię, a smażył będę kiszkę... Niech strach się wzbudza w typie! O!... pijak już się cuci... I patrzy, co się święci... Pooooooooszedł... ! Chyba nie wróci, węgorza... nie poświęci. _,,_ Gdy jakiś - dany pijak zalewa wciąż robaka, to jest mu wszystko jedno: w gorzelni, czy też w krzakach. Bo cóż jemu pomoże robak topiony w kadzi, Tam, tylko spaprać może, Niech go gdzie indziej wsadzi. ;)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 16 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przyznaję Ci rację bo po konsultacji, która miała miejsce u mnie na kolacji szefowa mej kuchni o to zagadnięta rzekła – przed smażeniem skóra ma być zdjęta. Widać żem jest laik w tych kuchennych sztukach, i że duże lukisą w moich naukach.
HAYQ Opublikowano 18 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2006 Och, nie ma sprawy Henryku, każdy z ciut innej jest gliny... więc kiedyś też mi podpowiesz, czy kancer... to ten, co bez śliny. A jak nie śliny, to czego? I po co są ząbki w znaczkach...? Cóż,... Ciebie Mauritius, Mnie merlin frapuje w buraczkach. Gdy Ty przeglądasz swe znaczki mistrzowsko władając pęsetą, ja haczyk uzbrajam w robaczki, bo... strasznie porywa mnie to.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2006 Jam człek świata jest ciekawy i zahaczam to i owo choć nie zawsze i nie wszystko wykonuję wręcz wzorowo. Lecz mnie pęd ku wiedzy ciągnie i choć wpadki nieraz miewam to przez pouczenia innych pnę się w górę i dojrzewam. Ja pokornie chylę czoła by od mistrza brać nauki choć i tak mi się przytrafia pisać jakieś banialuki. A że duszę mam wesołka i charakter sowizdrzała szybko gafę w żart zamieniam ot i historyjka cała.
HAYQ Opublikowano 18 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2006 Cóż, we mnie się zwierze ukrywa - mówiąc uczciwie... Niestety, to nie tygrys, lecz tylko (pst!) leniwiec. ;)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2006 Za to we mnie rogacizna bo i jak a także owca więc pomiędzy rogatymi bujam sobie po manowcach.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się