Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Roman Bezet: W odpowiedzi na pańskie pytania.




„- dlaczego ziemia jest bliska niebu?”

Otóż ziemia i niebo współistnieją ze sobą. Nie ma nieba bez ziemi i odwrotnie. To tak samo, jak dwoje przeznaczonych sobie ludzi, nie potrafi bez siebie istnieć (w moim mniemaniu).


„- jak ziemia może być zniewolona uśmiechem nieba? i co jest tym uśmiechem nieba? A "wir spojrzeń" to co?”

Ziemia i niebo w tym wierszu grają drugą rolę, są tylko porównaniem. Właściwy sens jest wymierzony w człowieka – on gra rolę główną.
„wir spojrzeń” to przenośnia.


„- co znaczy "energią smagana"? (i dlaczego nie "smagana energią"?)”

"energią smagana" – darzona siłą, wbrew zwątpieniu w szczęście łudzona nadzieją na nie, co w efekcie sprawi, że znikną te siły, bo nadzieja nie doznała spełnienia – „osłabiona”

Akurat to, dlaczego słowa w tej, a nie innej kolejności, to już mój specyficzny poetycki zamysł.


„- "uwalniana" - od czego?”

Uwalniana od cierpienia, którego powodem jest obojętność, brak odwzajemnienia.


„- co to są "kryształy moich ust" (ziemi - szczyty górskie?)”

„Kryształy moich ust”... miałam tu na myśli usta, które pamiętają słodycz pocałunków... a „lśnią zachodu słonecznego blaskiem”, ponieważ w przypomnieniu owych szczęśliwych chwil, czują, że rychło zbliża się koniec...


„- co to znaczy, że (domyslnie) - niebo "wyrywa mi serce"?”

Właśnie wówczas, gdy pojawia się świadomość nieuchronnego końca, powraca „On”-obiekt westchnień (niebo). Kiedy przychodzi, wnosi sobą tyle chęci życia, a jednocześnie koniec jest bliski, co sprawia, że serce z bólu przestaje bić – zostaje „wyrwane”, bo szczęście miało je dosięgnąć w chwili, gdy nie mogło się juz nim cieszyć.


„Jak połączyć w całość (a tekst jest napisany w jednym trybie czasowym - terażniejszym) to, że NIE jesteś zapomnieniem - zbyt dawno zapomniana - teraz tak mu bliska - odeszła?”

Nie został zapomniany ktoś, kto był/jest bliski sercu, za to On zapomniał... Owszem, zrozumiał swój błąd, powrócił – „teraz tak mu bliska” – ale zbyt późno, bo Ona „odeszła”

  • Odpowiedzi 66
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

dr oyey styl i poziom pańskich komentarzy mówi o Panu bardzo wiele...

Nie zamierzam dorabiać sobie żadnej ideologii. Odpowiedzialam tylko na kulturalnie postawione mi przez czytelnika pytania. Nie zmuszam Pana do wiary w moje słowa – nic na siłę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:D :D:D

a ja myślałem, że kobieca brać jest jedna za drugą, ech, Panie by lepiej wspomogły Ivonne - nie wiem kto to jest - ale jeśli rzuciła swoją łódeczkę na szeroką wodę to? wytknijcie jej co trza i do brzegu - nie się nie topi

wiersz rzeczywiście znalazł się chyba nie w tym dziale co trzeba - Ivonne - nie stosujesz zasad pisowni - te wielokropki może i dla Ciebie coś znaczą - lecz ktoś to czyta i co ma myśleć? Twój peel jest zagmatwany - nie jesteś reżyserem, pisząc inaczej - zamiast Ty prowadzić psa on Cię - i to po chaszczach mało interesujących i nie do przebycia - nie tędy droga do pisania - to wszystko to tylko sugestia - nie wiem co wcześniej pisałem - ale - przeczytaj to i teraz
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Messalin Nagietka: Dziękuję Ci za słowa krytyki, są one kulturalne, więc dla mnie do przyjęcia;)

Te wielokropki są oceanem
Bezkresnym, wzburzonym morzem zamyślenia
Trzeba czuć się jego częścią, by nie utonąć w głębinie;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



stosowanie czegokolwiek w wierszu musi być w odbiorze tak proste, że ... - nie widać tego, wybacz dziewczyno - powinnaś wszelkie komentarze zebrać teraz do przemyślenia i nie obrażać się, jesli nawet ktoś Ci pisze - dno - to ma rację, niczym się nie bronisz - Twój peel niestety nie ma sensu - zobacz - ani jednej metafory i konstrukcja wiersza zupełnie oderwana od peel'a - nie wiem czy wcześniejsze wiersze też są tego typu ale jak cżłowiek nie ewouluje to sie robi stary albo i lepsze rzeczy wychodzą
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Messalin Nagietka: Ależ ja się nie obrażam... Tak, jak pisałam wcześniej, znam wartość swojej twórczości, wobec czego, wszelkie (choćby i te nietaktowne) przejawy krytyki na tym forum, zniosę.
Dziwię się, że nie zauważasz metafor w moim utworze, ale nie będę Cię przekonywać, że są, bo i tak to na nic... – gdy ktoś się uprze, to nie ma siły, która by go przemogła;)

Opublikowano

Droga Pani - Szanowna Autorko,

czuję się zdyskredytowany - potraktowała mnie Pani jak malca, który nic nie rozumie.
Trochę wierszy udało mi sie już przeczytać w życiu - coś tam wiem, a na pewno, co to jest metafora i jak ją można rozumieć. Napisałem wszak, że to historia ludzka o rozstaniu - może zbyt skrótowo, bo Pani rozpisała tę rzecz na liczne epizody szczegółowe, ale - proszę wybaczyć - nie każdy lubi się babrać w czymś takim ;)
Moje pytania były konkretne, odnosiły się do "logiki" świata poetyckiego w wierszu.
Skoro Pani kreuje wizję kosmologiczną (cały wiersz oparty jest na tym koncepcie), to wszystkie elementy powinny mieć ręce i nogi (i raczej nie: ludzkie).
Ziemia nie jest bliska niebu, wręcz odwrotnie, to dwa różne żywioły, dwie materie, fakt, że współistniejące. Wprowadzając motyw "przeznaczenia" przekracza Pani chyba sferę materii - to już meta-fizyka, może nawet wiara. Starożytni wierzyli, że półkule dźwigają olbrzymie żółwie, etc.
"wir spojrzeń" - ależ wiem, że to przenośnia, ale do czego? co Pani chciała w ten sposób określić? (w relacji ziemia - powietrze, a nawet choćby: ona - on).
"energią smagana" - energia może mieć konotacje pozytywne, zgoda, ale smaganie? to rodzaj biczowania, a taka czynność tylko w wyjątkowych wypadkach jest dla nielicznych przyjemnością ;)
Pani "specyficzny poetycki zamysł" nazywa sie inwersją, czyli zmianą szyku; może być to uzasadnione np. rytmem albo chęcią podkreślenia - zaakcentowania słowa (bądź też stylizacją na dawną manierę wierszowania); o co tym razem chodziło?
Co mają kryształy do pamięci o pocałunkach? A jeszcze bardziej do słodyczy? ;)
"wyrywa serce" - więc albo przestaje bić (jeżeli to możliwe) albo "wyrywa" - tylko co jest sercem ziemi?

Proszę Pani,
wydaje mi się, że w tym tekście emocje zwyciężyły. Zdominowały wszelkie działania - i nie chodzi o peela, ale o autora. Pisanie jest czynnością odrębną od przeżywania, co nie jest trudne do zrozumienia, trudniejsze do realizacji.
Zna pewnie Pani opinie aktorów, którzy mówią, że gdyby przy realizacji komedii pokładali się ze śmiechu - to zapewne widzowie zasypialiby z nudów w kinie.
Dedykuję tę myśl - w oczekiwaniu na kolejne Pani teksty.
pzdr. b

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a znalazłem metaforę - pozwól, że wykasuję wiekszą część Twojego wiersza i pozostawię jedynie pierwszą, przedostatnią i ostatnią linijkę - i - luksio miodzik - widzisz - sugeruję Ci abyś emocje, które zawarłaś w pozostałej części zostawiła odbiorcom, niech oni sie emocjonują, pozwól im, bo będą krzyczeć jak to ma miejsce właśnie pod Twoim wierszem

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mogę uwierzyć, ponieważ tak się składa,
że więszkość osób nie znających się na poezji
lubi tego typu grafomanię.

jeśli chodzi o te spotkania poetyckie,
to domyślam się, że prowadziły je
niekompetentne osoby.

a co do wiersza, zgadzam się z poprzednikami,
ale wierzę, że wyjdzie Pani jeszcze na ludzi

serdeczności Espena :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Swoimi „wyssanymi z palca” przypuszczeniami obraża Pani osoby, które organizowały moje spotkania poetyckie, a zapewniam to bardzo kompetentni ludzie ze świata kultury i nauki. Następnym razem radzę się dobrze zastanowić, zanim oceni Pani kogoś, kierując się swoimi – niekoniecznie trafionymi – domysłami.
Opublikowano

Wiersz w bardzo subtelny, delikatny sposób dotyka spraw tak dobrze nam znanych: uczucia miłości, tęsknoty, nadzeji...Krpoki mają swój sens: umożliwiaja czytelnikowi czynne uczesnictwo w tworzeniu poezji...
Jeszcze wiecej takich wierszy, proszę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Emocji, które zawarłam w pozostałej części, wcale nie uważam za zbędne – wręcz przeciwnie. Wiersz napisany przez autora, który jest ich pozbawiony w trakcie tworzenia, byłby tylko pustym schematem, napisanym dla samego pisania.
To, czy odbiorca się emocjonuje podczas czytania i w jaki sposób, zależy tylko od tego, jakim jest typem człowieka, bo np. zupełnie inaczej przeżywa poezję romantyk i realista;)
W każdym razie, dzięki za sugestię...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Emocji, które zawarłam w pozostałej części, wcale nie uważam za zbędne – wręcz przeciwnie. Wiersz napisany przez autora, który jest ich pozbawiony w trakcie tworzenia, byłby tylko pustym schematem, napisanym dla samego pisania.
To, czy odbiorca się emocjonuje podczas czytania i w jaki sposób, zależy tylko od tego, jakim jest typem człowieka, bo np. zupełnie inaczej przeżywa poezję romantyk i realista;)
W każdym razie, dzięki za sugestię...

i pamiętaj o odbioracach - oni to czytają
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Roman Bezet: Z całego serca przepraszam, jeśli w jakikolwiek sposób Pana uraziłam. Proszę mi wierzyć, moja szczegółowa interpretacja była skierowana nie tylko do Pana, ale także do pozostałych komentujących, którzy nie spróbowali nawet się zagłębić w sens mego utworu – Pan to zrobił, za co dziękuję:)


Patrząc sobie w oczy, można wyczytać bardzo wiele: smutek, radość, pożądanie, obojętność, miłość itp. W wyrażeniu „wir spojrzeń” chciałam właśnie uchwycić tą zmienność uczuć, widoczną w spojrzeniu, w relacji: ona – on.

"energią smagana" ...w tym wypadku inwersja, jaką tu zastosowałam miała na celu lepsze brzmienie w konfrontacji z całością. Wracając do znaczenia tego stwierdzenia, to owszem: energia ma konotacje pozytywne, za to smaganie, to rodzaj biczowania... i o to też mi chodziło, bo jak pozytywna może być siła, która prowadzi do osłabienia??

Wszystko, co nas uszczęśliwia, można porównać do „słodyczy” – innego sformułowania rozkoszy. Jedną z jej form są pocałunki, a to, co przyczynia się do pozytywnych uniesień jest piękne, niczym „kryształy”. Być może skomplikowana metafora, ale umyślna.

Serce przestaje bić - „wyrwane” - doznało silnego impulsu, który na to wpłynął. Zapewniam, nie chodzi o serce ziemi, ale kobiety;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nikogo nie obraziłam, bo nawet nie wiem, kto i kiedy coś takiego organizował.



jeśli było tak rzeczywiście, to może rzuci Pani nazwiskami :P



jak wyżej. teraz wydać może każdy co chce; nawet byle gówno, i kiedy chce, więc praktycznie wszyscy mogą być poetami.
Opublikowano

Ja piszę słabo
tak przyznaję się
ale niech się pani nie awanturuje do chuja
i może mnie ktokolwiek blokować
bo nie zamierzam ani się wywyższać ani się poniżać
zamierzam poniżyć to co pani napisała
jakkolwiek to panią urazi
nie przepraszam
i niech się pani tak więcej nie broni
bo inni forumowicze mają wystarczająco bolesne dzidy
aby obalić wszelką pani tezę
i pierdoli mnie i wielu również
czy pani miała jakieś wieczory autorskie spotkania debiutanckie
ale tutaj pani nie zyska takim gównem
uznania i zrozumienia

tekst jest okropny jak i większość nowych
wierszy autorów którzy i tak się wypierają
marności tego o czym i w jaki sposób piszą
ale tego się nie zmieni

wieczności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...