Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stajesz codziennie na wysokości zdania
ubierasz w luki między słowami
starając się robić postępy w czekaniu

później czas rozciąga się jak guma
kupujesz w kiosku, ale nigdy nie
używasz chociaż wiesz że przypadki chodzą
w obcisłych dżinsach emocje opadają
kiedy dajesz im uchodzić za istotne

uważasz swoje pozory spokoju
które wychodzą bokiem żeby wracać
frontowymi drzwiami uciekasz

tak zwyczajnie, krótko i nieciekawie
myślisz o swoich wyrzuciach sumienia

dystans pomiędzy stukotem pociągu a ciszą
to tylko jeden krok

Opublikowano

eh, podzieliłes tam gdzie nie trzeba - no guma mi była potrzebna do późniejszych wersów:P nie wyrywaj jej z calości, poza tym :

w obcisłych dżinsach. emocje opadają
kiedy dajesz im uchodzić.za istotne--> tak to czytaj:P

pozdrawiam

Opublikowano
Absurd to coś, co nie ma sensu, a jest
teraz chyba rozumiem:P
nic nie dzielilem i rozumiem po co i dlaczego z guma, heh! jesli uzywasz interpunkcji
to staraj sie ja jakos sensownie stosowac, i nie pouczaj czytacza jak ma
czytac. przy tym zapisie brzmi to po prostu fatalnie, moim skromnym...
pozdrawiam
Opublikowano

może to monolog a może dialog peela - na mnie sprawia wrażenie zawieszenia między słowami; kluczenia, aby nic istotnego nie powiedzieć do końca, bo i sama pointa to dla mnie tylko efektowna dekoracja; przeczytałem - ale nic wziąć nie mogłem, bo chyba nic nie dostałem...J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie było momentu było nagłe rozhermetyzowanie sensu w połowie słowa zostałem jak organ którego ciało już nie potrzebuje twoja nieobecność ma temperaturę ciała siada naprzeciwko i powoli przepisuje mnie na siebie a ja wypluwam składnię która smakuje obcym metalem jakby moje usta były tylko głośnikiem dla cudzego nagrania spokój nie zniknął został wycofany z obiegu został tylko jego brak gęsty pracujący pod skórą jak cisza która przeżyła własny powód dzień mnie nie budzi dzień mnie znajduje w martwym punkcie mechanizmu między sprzężeniem ''po co'' a atrapą jutra która przestała mrugać miejsca po tobie nie są ranami rany mają kierunek to jest otwarcie które nie prowadzi nigdzie nic się nie goi bo nie ma już co wracać do całości jest tylko trwanie wysokie napięcie bez źródła materac ma pamięć kształtu ale brakuje mu danych co noc próbuje nas ulepić z kurzu i potu wypluwając błąd za błędem jak drukarka 3D karmiąca się własnym odpadem świat działa dalej to jest jego najgorsza właściwość ludzie mówią język jeszcze im wierzy rzeczy trwają w rygorze nieludzkiej geometrii tylko ja zostałem przesunięty poza siebie wypatroszono mnie z treści zostawiono oprzyrządowanie serce to tylko awaryjne zasilanie pustego hangaru myśli to pętla w martwym kodzie nadpisują próżnię która nie zostawiła nawet cienia oddech plądruje mi klatkę piersiową jak szabrownik  w domu w którym wyniesiono już nawet ściany czas nie płynie czas naciska rozciąga mnie wzdłuż sekund aż zaczynam się rozszczepiać i w tym stanie jeszcze jestem tylko szumem w miejscu, gdzie kiedyś stał człowiek zakłóceniem, którego nikt nie zamierza naprawić                
    • Te ptaki często nadlatują jak coś skrywamy głęboko w sercu i boimy się o tym opowiedzieć bliskiej osobie. Nie lubię ich, bo to krytyczne wytwory wyobraźni.  Świetnie napisany wiersz! 
    • Tak, też porusza mnie te piękno. Choć muszę sobie o tym przypominać. Dziękuję, bardzo ładny wiersz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 Takich strumyków w moich górach mam wiele, ostatnio bez wody, gołe kamienie i rów... znamiona czasu. Miłego dnia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...