Henryk_Jakowiec Opublikowano 22 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Grabił grabarz mech w Grabinie bo z czystości Grabin słynie lecz cierpliwość wkrótce stracił bo mu mech się wciąż mechacił i go teraz płucze w płynie.
HAYQ Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 Wiem, że moher się... mechaci, Przez co żal - tych sióstr i braci, Którym pewien grzebień czesze, Dość skutecznie - mózg i kieszeń. Lecz ten cielec złoty... kiedyś mu odpłaci.
zak stanisława Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 niejedno wygrzebał z kieszeni biednego niby na świecę a ogarek jego cielsko wypasione datki złożone podwójnie zmoherowanego
Beenie M Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 no bo kto do mchu z grabiami toż to delikatne ziele lepiej grabić mech rękami jak się czyści rzeczy wiele gdy o mechaceniu mowa nie pomogą żadne płyny na mchu pewnie ktoś się czochrał i w tym szukać by przyczyny
Henryk_Jakowiec Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Kto rękoma grabi i to w swoją stronę może mieć zarzuty za to postawione. A nuż się dopatrzy pani prokurator, że ten ów grabiący to złodziej amator. I od razu areszt i sądowa sprawa no i perspektywa nie bardzo ciekawa. Więc by nasze ręce były czyścioszkami musimy je okryć choć rękawiczkami. Wtedy nam do … (skóry) nikt się nie dobierze a my drzeć będziemy ten mech niczym pierze.
Beenie M Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 prokurator w las nie chadza szukać ręcznych amatorów raczej by na mchu poleżeć i odpocząć od horrorów jakie mu fundują zbóje te co banki okradają albo w celach zarobkowych innych życia pozbawiają rękawiczki do natury to jest według mnie przesada przyjemności się pozbawiać gdy do mchu się ręce wkłada
Henryk_Jakowiec Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Może sam nie chadza lecz jego koledzy choćby policjanci, którzy jako szpiedzy niczym psy wytropią, spod mchu wydobędą i już brachu siedzisz w celi pod komendą. Stamtąd już w kajdankach i licznej asyście przed prokuratora wiodą osobiście, prokurator zbada, sędzia wyrokuje a skazany w celi wyrok odsiaduje. Jako człek ostrożny zasad tych przestrzegam toteż na jagody do lasu nie biegam, i na grzyby także nie biorę koszyka bo nawet nie zbliżam się do zagajnika. Chociaż lubię ręce przesuwać po meszku lecz wam nie opowiem o tym mini grzeszku bo to już intymne i prywatne sprawy i nie zdam relacji z takowej zabawy.
Beenie M Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 myślę że ten strach na wyrost bo nie w każdym lesie glina a że zasad tych przestrzegasz może inna jest przyczyna czy nie miałeś do czynienia z policjantem z bożej łaski co to czepia się każdego na ulicy i pod laskiem wchodź do lasu i nie pękaj nie bój się własnego cienia bo jak zechcą to i z łóżka zaprowadzą do więzienia a o grzeszku możesz milczeć ja rozumiem Twoja sprawa wypytywać jest nietaktem wiem jak leci ta zabawa
Henryk_Jakowiec Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Tutaj muszę się Ci przyznać i oznajmić żem głuptasek bo nie w każdym lesie glina, pod mchem bywa także piasek. Z policjantem z bożej łaski styczności niewiele miałem ale będąc jeszcze dzieckiem to z milicją obcowałem. Był w rodzinie taki jeden a konkretnie ojciec mój który goniąc złodziejaszków wielokrotnie krzyczał stój. Wolał krzyczeć niźli strzelać, dziś mu wdzięczny jestem za to i dlatego w mej pamięci pozostaje dobrym tatą. Ale to już inna bajka my wracamy do alkowy gdzie nas czeka lube dziewczę no i wzgórek jej łonowy. Tutaj znów zamilczeć muszę i osłonić parawanem chociaż wszyscy o tym wiedzą co tam pani robi z panem.
Beenie M Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 do policji ja z szacunkiem żebyś nie pomyślał Heniu że tę grupę lekceważę gliną zwąc ich w rozbawieniu pod uwagę biorę również ich zasługi trudy znojne dzięki ich niewdzięcznej pracy spać możemy dziś spokojnie co się tyczy zaś alkowy ja nie wnikam nie spowiadam możesz milczeć uszanuję sama o tym też nie gadam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Ja mieszane mam uczucia raz ich ganię a raz chwalę ale nigdy nie próbuję wad i zalet kłaść na szalę. Są bo muszą być struktury do obrony nas i mienia choć po prawdzie to bym nie chciał mieć coś z nimi do czynienia. A zaś żartów treść wymowną znam bo sam też poswawolę bowiem psocić już lubiłem jako dziecię i pacholę. Na alkowę kładę szlaban bo należy bez przesady robić to lecz dobrym tonie a uczono mnie ogłady.
Beenie M Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 wiem żeś w rymach niedościgły sypiesz nimi jak z rękawa muszę Ci oznajmić skromnie że już muszę się poddawać księżyc świeci w moje okna przypomina że czas spania rano będzie pewnie trudno ciało wywlec mi z posłania
Henryk_Jakowiec Opublikowano 25 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 A więc zatem do poduszki rzucę jeszcze tych słów parę może w kolor Ci zamienią sny co zwykle takie szare. Może dobra wróżka sprawi za podszeptem i namową i przez sen Cię poprowadzi gdzieś na wyspę, na baśniową. Śnij więc słodko i śpij błogo a gdy ranek sen rozwieje gdy spamiętasz to opowiesz jakie były jego dzieje. Ja za chwilę też opuszczę nasze forum bo zmęczenie piasek sypie mi do oczu a w tym piasku są kamienie. Chyba lekko przesadziłem, nie kamienie lecz okruchy lecz i tak za chwilę złożę miękko głowę do poduchy.
Beenie M Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 nim spać poszłam nie czytałam pięknych życzeń rymem słanych ale widać były szczere bo zbudziłam się nad ranem bardzo chętna do wstawania pełna werwy szczerych chęci pozytywnie nastawiona by aktywnie dzień swój spędzić sny też miałam kolorowe jak pudełko szkolnych kredek musisz Ty mieć Heniu wejścia u tych wróżek tam pod niebem jesteś dobry w tkaniu życzeń od tej pory wierzę święcie pozwól że gdy będzie smutno znów poproszę o zaklęcie póki co serdeczne dzięki i spełnienia marzeń wielu niech Cię wena nie opuszcza rymujący Przyjacielu
Henryk_Jakowiec Opublikowano 25 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Jakże miło o tym czytać, że te moje rymowanki przesyłane cichym szeptem i melodią kołysanki przysłużyły się do tego że, Morfeusz patronatem objął Twe wędrówki senne i popłynął ponad światem zabierając Cię w tą podróż szkolną kredką malowaną i rozbudził wypoczętą i radośnie roześmianą. Nie ujawniaj więc nikomu, tej najsłodszej tajemnicy jak płynęłaś senną ciszą po zaułkach okolicy, okolicy którą księżyc pooświetlał gwiazd łuczywem i spowolnił ich spalanie by sen toczył się leniwie, żebyś miała tyle czasu byś powrócić z tego raju i powitać ten poranek cichym szeptem, znowuż w kraju.
Beenie M Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 kiedy chce się krzyczeć światu jakie cuda tu się dzieją gdy swój los powierzysz ufnie forumowym czarodziejom co to sny zamienią w bajki w szarość wplotą barwną tęczę jakby były watpliwości swym przypadkiem chętnie ręczę ja przez kilka nocnych godzin mogłam piękną być księżniczką spacerować po pałacach i mieć na żądanie wszystko warto w kontakt wejść z Henrykiem i na ucho rzec życzenie On na pewno wam pomoże i w śnie spełni się marzenie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 A nie możesz tego szeptem, po co zaraz takie hura, jeszcze trafisz oponenta choćby i jakiego gbura co to chodzi bo iść musi, je i pije by mieć siły lecz uczucia i marzenia dawno chama opuściły. Z takim lepiej nie zadzierać i omijać ponuraka żeby później się nie zjawił na podniebnych, sennych szlakach, po co takie towarzystwo kiedy człowiek się przemyka przemierzając snu otchłanie tam gdzie wizji galaktyka. Czyż nie lepiej w taką podróż zabrać oprócz swoich marzeń jakiś drobny epizodzik z przeogromnej listy zdarzeń, choćby tego kogo kochasz czyli księcia lub lubego nawet jeśli ten Twój luby (wybacz) stanu pośledniego.
Beenie M Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 żebyś dobrze mnie zrozumiał muszę szepnąć Ci Henryku że smutasów jak i gburów wielu niczym kur w kurniku i nie sposób ich uniknać nawet tutaj na tym forum taki żartów nie zrozumie choćbyś dla nich tracił rozum bardziej idzie mi o dobro szczęścia moc propagowania niechaj każdy człek spróbuje siły Twego czarowania bo im więcej w nas dobrego tym lepszymi my dla braci miłość to potęga wielka która serca nam bogaci może gbura odmienimy smutas dozna tu radości bufon zmieni swe oblicze i czasami tu zagości
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 jakże pięknie świergolicie panno Beeni i ty Hipolicie.... świetnie sie WAs czyta mówię to z zazdrością bom niegramotna w sztuce pisania miłością do ludzi do świata i inszych co ich dobro brata
Henryk_Jakowiec Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Ja Hipolit, dobre sobie ojciec się przewraca w grobie, i złorzeczy i przeklina, bo przechrzczono jemu syna, że Henryka w Hipolita zamieniła mu kobita a konkretnie Stasia Żak, jak Ci teraz Stasiu? Jak?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się