Malgorzata Stypulkowska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Noc się wznosi ciężka jak topór Już wędzidłem księżyc kiełzna niebo W nieskończoność pną katedry mroku Gwiazdy sypią się do niebieskiego żlebu Płacze noc gwiazdami sierpniowymi Smutek ciszę spowija w aksamit Czerni, miniesz zła godzino Ja odpędzę cię kolorowymi snami
Dotyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 w całym przesyconym nastrojem wierszu wyraźne odstaje i kaleczy nastrój słowo "kiełzna". może "pęta"? pozdrawiam - Mirka
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Niesamowity nastroj pani stwarza.. jak zwykle..Tylko czytanie troche maca zadarcia w rytmie..
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się