Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skamieniali- strachem sparaliżowani,
Niedzielni żołnierze, z wyrokiem śmierci
W akta wpisanym, tłocząc się w szeregach,
Szli na śmierć pokoleji.
Można by rzec- jak kamienie przez Boga na szaniec rzucane,
Lecz w rzeczywistości tak nie jest, sami swój los obrali
- Bóg tylko ich dusze umęczone osądził, gdy ciała
Już swój żywot zakończyły na froncie.
Walczyli za sprawę tak dla nich istotną,
Że śmierć niczym była przy niej.
I co z tego mają, po larach wielu,
Niepodległość i wolność, którą zyskać chcieli,
Zostaje sprzedana- ceną jest pieniądz.
Ostaje pustka i pomnik z marmuru,
Który symbolem miał być, lecz nie jest,
Wiesz może, czemu?

Opublikowano

Na początek prosze poprawić błędy. Skrzyżowanie piosenki Trzeciego Wymiaru z Pieśnią o Rolandzie nie brzmi dobrze. Za dużo inwersji i patosu, a oprócz tego nie podoba mi się określenie strachem sparaliżowani w odniesieniu do żołnierzy. Sam pomysł może być, końcówka prawie że dobra, ale wykonanie całej reszty niestety..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj  - lubię takie wiersze - czyta się je z przyjemnością -                                                                                                         Pzdr.                                                     
    • Witaj - ci co piszą wiersze mają serca które rozumieją co to jest poezja - udany wiersz -                                                                                                                                                       Pzdr.
    • Witaj - tylko pochwalić mi wypada -                                                                     Pzdr.
    • Ta rzeka szumi już tysiąc lat Nad jej brzegiem Spotykają się wszyscy wędrowcy. Wszyscy żyją jej życiem, Śledzą jej toń. Ona wciąż prze naprzód niewzruszona prośbami. Nikt nie wie skąd się wzięła, czy jest wieczna. Czekają aż przeminie. Codziennie palą ogniska grzeją przemarznięte ręce. Codziennie spoglądają na drugi brzeg na którym jest ciągle lato. Tak czekają już tysiąc lat. Mogiły tych co nie dożyli porastają trawą. Wielu próbowało odejść, ale wrócili wszyscy. Kto raz ją ujrzał nie potrafi zapomnieć. Czasami gdy z przeciwnego brzegu powieje wiatr, przyniesie woń ambry, słoneczną poświatę. Kiedy czarowne dźwięki rozbudzą ciszę podnoszą się zarośnięte twarze. W obłąkanych oczach pojawia się uśmiech. Ci co zapomnieli znów pamiętają po co tu przyszli. Co wieczór niebo osnuwa się dymem ciszę zakłóca pieśń ,skarga. Jak wilk do księżyca żali się człowiek. Nad ranem snują się po brzegu. Kopią mogiły tym co odeszli nocą. Spoglądają na tych co właśnie nadchodzą aby przekroczyć rzekę. Nie odradzają ,nie mogą. Nie chcą zostać tu sami. Próbowali zbudować most. Czekaja na pomoc z tamtego brzegu, Czekają na śmierć.  
    • Witaj - Jeśli miłość ma ostatnie słowo – pozwól, Boże, utkać z niej nowe jutro. - piękna prośba - wiersz też na tak -                                                                                                            Pzdr.słonecznie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...