Achilles_Rasti Opublikowano 17 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2006 Twoje oczy wypełnione niedowierzaniem i zgrozą. Niemy krzyk rozrywający serce. Łzy, które chcą spaść lecz nie mogą. Jak listki smagane wiatrem. Tlący się w Tobie resztkami sił żar gaśnie jak wypalone słońce, kiedyś ogniste, chcące płonąć. Ten uśmiech, kwitnący jak kwiat akacji nie pojawi się w ciemnościach. Róża nie ma mocy rozkwitnąć. Czy ból minie? Urodzi się nowa gwiazda rozpalająca serce? Może poprzednia, odrodzona? Albo ta mniejsza, która cały czas płonie obok nie pozwoli umrzeć. Jesteś wolna.
Bea Sza Opublikowano 17 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2006 Mimo że niektórzy uważają że temat miłości w poezji to przeżytek to ja twierdzę że twój wiersz pozwala poczuć ten ból, jest bardzo nastrojowy i pełen wyrazu.
Achilles_Rasti Opublikowano 18 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2006 Trudno jest wyrazić mężczyźnie co czuje zdradzona kobieta. Myślę że te slowa tego do końca nie oddają, choć próbowalem. Dziękuję więc za ten komantarz. Pozdrawiam AR Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się