Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

leżę na wznak i patrzę w granatowy sufit
chmur przeciekający niedopatrzeniem
sąsiada
i nie dziwi mnie wcale nonszalancja lampy w stosunku
do trzęsienia ziemi

hoduję pożar w głowie podpalonej przez ciebie
zatrutej ciemną nikotyną z płuc parkietu
i chodnika

ospale drażnią mnie już pomarańczowe abażury
czerwone naczynia. oczy tracąc przytomność
zamykają się w sobie

zastępcze słońce zachodzi w zenicie
gdy zapadam się do wewnątrz
jak czarna dziura

chcę ciebie chłonąć

Opublikowano

ja bym to tak:

leżę na wznak i patrzę w granatowy sufit
przeciekający chmur niedopatrzeniem

drażnią mnie już pomarańczowe abażury
czerwone naczynia. oczy tracąc przytomność

poza tym to całkiem całkiem, ale jakoś mnie nie powaliło. poprawnie. pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...