KatarzynaBoraczek Opublikowano 6 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2006 Fabryka robi kartki Pędzel maluje je na kolory Moich dni Długopis wypełnia je Nożyczki tną Moje ręce niszczą moje życie. Wciąż obracam się wśród kolorowych kartek Nie mogę stąd uciec Jestem wtopiona w ten papier Mdli mnie na widok tych ludzi Masowa świadomość zgniata mnie Dziwne rzeczy dzieją się w mózgu. W środku ciała życia coś błyskało Płynęły krople wody, krwi, łez Baba siedziała przed chatą i karmiła koty Wiedźma latała nad niebem Lilie pływały po tafli wody A ja gniłam w połowie kartki. Zginęły kartki na których byłam ja Przyleciał ptak I wydziobał mnie Został tylko mój rozdziobany wiersz I przerażona twarz. 19.07.04
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się