Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Jest międzyplanetarnie
od żalu do łzy.
W drodze z fałszu ku prawdzie
przestajesz być młody*


z cudzym losem w teczce pod pachą
przebiegam kolejne ulice zagubionych

znajome kałuże wyschły
tyle razy wspominają deszcz

z iskrzącym potokiem niebieskich oczu
pozwalam zatapiać się w toni od brzegu
do brzegu nie przepłyniesz mnie z prądem

wrzucam uśmiech do obcej skrzynki
oswojone tajemnice przestają być moje
gdy zdzieram stopy wyobraźni
między wschodami prawd

błądzę


* Wisława Szymborska „Przyjaciołom”
Opublikowano

Na pewno pani W.Szymborska inspiruje swoim pisaniem nie jedną osobę... Wiersz ma w sobie podobne pisanie do źródła Twojej inspiracji więc nie wiem czy piszesz sama od siebie czy tworzysz swego rodzaju cover poetycki. Ale wiersz i tak się spodobał.



http://poezjamalowana.blog.onet.pl

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję bardzo. A co do pisania, raczej sama od siebie. Najpierw powstał mój wiersz, potem przez przypadek trafiłam na odpowiadający mi fragment wiersza p. Szymborskiej, który wedlug mnie, dobrze posłużył za wprowadzenie. No i oczywiście cieszę się bardzo, że się podoba.

Pozdrawiam serdecznie
MR

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis   Czytam ten wiersz jak dziennik modlitwy kogoś, kto nauczył się szukać Boga nie w nadzwyczajności, ale w zwyczajności chwili. I właśnie dlatego trafia głębiej niż niejeden teologiczny traktat. Przepiękny tekst!
    • @Simon Tracy   Czytam jak reportaż z wypadku, a pod koniec okazuje się, że dostaję coś zupełnie innego. I ten ostatni wers narratora - zimny, spokojny, straszny. Świetny tekst! 
    • Kolejny utwór z cyklu "Echo":     Na dno duszy, wędrówka w grób W dole bez skargi zadrzemał Mimo starań, tysięcy prób W echa śnie oniemiał   Szpalerem trupów osaczony W życiu w śmierć przeminął W dwa światy duch skręcony Sen ze snem i jawą zawinął   Nie miłość, nie złość zniweczyła Nie ona winna, nie on Nie on, nie ona wszystko zniszczyła Lecz w śnie niepokoju ton   Nie gniew, a skradziona róża Umarłą duszę zachmurza   Z wdziękiem – gorzka zdrada   Sam ze sobą w grobie gada
    • Błękit pociemniał. Anioły pękate siały planety huczące w krąg w deszcze i grady zdrobnione. Zabierzcie mnie, zabierzcie stąd.   A ludzie tworzyli z ziemi, morza i chmur jakby do nieba schody, jak spęczniałe troską ciała gór na płask rozmiażdżone w groby.   I mówili: to nic, że w śmierć ubrany dziś ten świt, powietrze. Nam jeszcze słońce dusi sny i wiatr się jeszcze o nas trze.   Anioły - w żałobne płomyki świec ucichły, jak ciepło drżących rąk i jak para łez ciepłych milkły. Zabierzcie mnie, zabierzcie stąd.  
    • @Jacek273   Świetnie oddajesz dysocjację -  to poczucie bycia kukłą we własnym życiu. Pytania w cudzysłowach działają jak chór w greckiej tragedii -  obserwują, ale nie pomagają.  Szczególnie poruszający wers -"sztuczny człowiek, z zewnątrz - sztuczny dramat".   Pierwszy etap - wyrzucić telewizję! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...