zola Opublikowano 24 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2006 chcę by mnie pożarła miłość na Wichrowych Wzgórzach zetrzeć zieleń z twoich oczu symbol nadziei zanurzyć się we krwi broczącej czułości spojrzeć w wielkie oczy wyłupane strachowi odrąbać nogi próbie ucieczki a potem roześmiać się nad kalectwem miłości
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2006 ejć, fuj z takim wierszem, wolę od Zoli, zozolki, do P, chyba, że coś zmienisz z ukłonikiem i pozdrówką MN
zola Opublikowano 24 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jestem otwarta na sugestie... tylko nie chciałabym zamienić to w cukierka:P pozdrawiam
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jestem otwarta na sugestie... tylko nie chciałabym zamienić to w cukierka:P pozdrawiam ok - mogę zasugerować, czemu nie: co mają Wichrowe Wzgórza do kalctwa? Co ma miłość do kalectwa? tu brak wypowiedzi peel'a, wiersz jednostronny, proponuję go rozbudować, może nie o słowa a o jakiś, przynajmniej, jeden wymiar z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. byleby nie wyssany wymiar
Przemysław Ślęzak Opublikowano 24 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2006 Ehh, troche mi to przypomina wiersze barokowe, jesli sie nie myle. Przerost formy nad treścią, kompletnie mi się nie podoba.
Tali Maciej Opublikowano 24 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2006 "wielkie oczy wydłubane strachowi" ==> aż strach się bać pozdrawiam
Fagot Opublikowano 25 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 Taka garść „oczywistości”: zielony – nadzieja, wielkie oczy – strach, Może jakiś pomysł tu przebija ale ja go przez ta formę uchwycić nie mogę. Przykro mi :-( Pozdrawiam
Roman Bezet Opublikowano 25 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Popieram ("z ukłonikiem" :) A taki niezły był ten porimbaudolony..., szkoda. "Brocząca czułość" - a któż to wymyślił? pzdr. b
zola Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 dzięki za wpad Przemysław Ślęzak => niestety nie barok, ale trupizm:) dla niektórych to może być rzeczywiści przerost formy nad treścią, zeleży od odbiorcy:) Tali Maciej => :) Fagot => o te "oczywistości" mi chodziło, żeby coś w tym wierszu było czytelne, znane czytelnikowi, bo koniec już taki raczej nie jest... Roman Bezet => cieszę się, że chociaż kojarzy Pan autorkę:), ale widzę, że Pan we mnie nie wierzy, bo te "szkoda" oznacza chyba, że nie mam już dobrych wierszy... szkoda:) "brocząca czułość" itd., to wszystko skojarzenia, które nasunęły mi się podczas czytania "Wichrowych Wzgórz" Emily Bronte... ukłoniki
Messalin_Nagietka Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Popieram ("z ukłonikiem" :) A taki niezły był ten porimbaudolony..., szkoda. "Brocząca czułość" - a któż to wymyślił? pzdr. b Waćpan wycinasz z wierszy walisz myślowym skrótem zacz, wierszy by ładniejszy był, trza go zagnieść butem a nie ejć - fuj, fuj - joszczędź tnij Wąść i wstydu oszczędź z ukłonikiem i pozdrówką MN
Roman Bezet Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. może przeczytać jeszcze raz?... ;) b PS. mam sklerozę, skojarzenie autorki to przypadek ;D
zola Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a ja schizofrenie;)
zola Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. śmiem mieć nadzieję, że to było malutkie (i jedyne) "za" :)
Roman Bezet Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pytałem raz Messalina, gdzie leżeć może przyczyna, że jemu wiersze jak zboże, chociaż nie sieje, nie orze, a mnie jak osty drą skórę i są najczęściej ponure? Ejć - fuj, fuj, odrzecze, nie przejmuj się człowiecze, schowaj rapier na zapiecku, mam Ci tłomaczyć jak dziecku, że pisać piórem należy - lepiej daj przykład młodzieży. Od tej pory cierpię srodze od młodzieży na swej drodze, grzebią mi w duchowym stanie, ledwo który obok stanie, już w łeb biorę - dla przykładu: nie wymądrzaj się tu dziadu! Szybciej "trza go zagnieść butem" niechaj straci swoją butę... - więc uciekam w ciepłe kraje kładąc lachę - na rozstaje. ;D Z pokłonikiem do ziemi i pozdrówką druhową: dyg, dyg b
zola Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pytałem raz Messalina, gdzie leżeć może przyczyna, że jemu wiersze jak zboże, chociaż nie sieje, nie orze, a mnie jak osty drą skórę i są najczęściej ponure? Ejć - fuj, fuj, odrzecze, nie przejmuj się człowiecze, schowaj rapier na zapiecku, mam Ci tłomaczyć jak dziecku, że pisać piórem należy - lepiej daj przykład młodzieży. Od tej pory cierpię srodze od młodzieży na swej drodze, grzebią mi w duchowym stanie, ledwo który obok stanie, już w łeb biorę - dla przykładu: nie wymądrzaj się tu dziadu! Szybciej "trza go zagnieść butem" niechaj straci swoją butę... - więc uciekam w ciepłe kraje kładąc lachę - na rozstaje. ;D Z pokłonikiem do ziemi i pozdrówką druhową: dyg, dyg b coś czuję, że ta poezja pobiła moją na głowę:)
Messalin_Nagietka Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pytałem raz Messalina, gdzie leżeć może przyczyna, że jemu wiersze jak zboże, chociaż nie sieje, nie orze, a mnie jak osty drą skórę i są najczęściej ponure? Ejć - fuj, fuj, odrzecze, nie przejmuj się człowiecze, schowaj rapier na zapiecku, mam Ci tłomaczyć jak dziecku, że pisać piórem należy - lepiej daj przykład młodzieży. Od tej pory cierpię srodze od młodzieży na swej drodze, grzebią mi w duchowym stanie, ledwo który obok stanie, już w łeb biorę - dla przykładu: nie wymądrzaj się tu dziadu! Szybciej "trza go zagnieść butem" niechaj straci swoją butę... - więc uciekam w ciepłe kraje kładąc lachę - na rozstaje. ;D Z pokłonikiem do ziemi i pozdrówką druhową: dyg, dyg b zacz mój drogi Bezeciku takich wierszy jest bez liku jak te "Wzgórza", acz "Wichrowe" dałbym "za i przeciw" głowę żech się teraz owym butem postawiłeś, boć i skrótem łatwiej dowieść, żech on mlaska, wiesz, gdzieś blisko jest Sątrzaska, nuż Ci ona nie od trzciny acz od wzgórza i przyczyny zech się kiedyś te wzniesienie wzięło jak te rozszczepienie co też w tęczy, tu we wodzie ścisnąć się nie chciało, o, cież, ciecze do dziś, podzielone, jak i Ty i ja ukłonem niziunięko po skorupę w której kiedyś legnę trupem żem śmiał z Ciebie drwić, nic z tego, przezabawny mój kolego, jak chcesz leć w te ciepłe kraje przywieź jaką słodką baję i się podziel dobrym słowem boć tu Wzgórza są Wichrowe sam zaś widzisz we WSPÓŁCZESNEJ nikt nas dziadów, już ci, nie chce z ukłonikiem odpowiedzią i pozdrówką MN
Roman Bezet Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Messa - druhu, Dziadu Drogi! ;) co to powrót? w jakie progi? Dyć nie tylko tutaj w Zet mówią: sklertetrykom niet! Gdzieś się leje darmo piwo, prostym się zaś widzi krzywo. A niezdrowa ambicyja wiersz, jak muchy pozabija czyjąś łapką - albo cepem, nie zaś sympatyczniej - lepem ;) Taka śmierć, a cel: Itaka to różnica jest dla ptaka. Twojej duszy okolica przysiółkami nas zachwyca, a my co? na miejskim bruku literkami stuku - puku; skąd idziemy - gdzie dążymy od polata do pozimy? Słodki uśmiech - bez ironii niech nas Dziadów dzisiaj broni. "z ukłonikiem" i uśmiechem ;) (odpowiedź, która jest echem) b
Messalin_Nagietka Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Messa - druhu, Dziadu Drogi! ;) co to powrót? w jakie progi? Dyć nie tylko tutaj w Zet mówią: sklertetrykom niet! Gdzieś się leje darmo piwo, prostym się zaś widzi krzywo. A niezdrowa ambicyja wiersz, jak muchy pozabija czyjąś łapką - albo cepem, nie zaś sympatyczniej - lepem ;) Taka śmierć, a cel: Itaka to różnica jest dla ptaka. Twojej duszy okolica przysiółkami nas zachwyca, a my co? na miejskim bruku literkami stuku - puku; skąd idziemy - gdzie dążymy od polata do pozimy? Słodki uśmiech - bez ironii niech nas Dziadów dzisiaj broni. "z ukłonikiem" i uśmiechem ;) (odpowiedź, która jest echem) b echo, zacz, gdzieś usłyszało i zmieszało się o mało z tym co z dawna zwą - przestrzenią acz, najbardziej gdy się spienią i zachodzą jak ta szufla do bukłaczka czy do kufla dyć tam diabeł "beze" Rzymu nie do taktu, nie do rymu, nie do wiersza, takoż prozy zacz, że Lipy kiedyć Kozy były zwane, bez znaczenia, kozom się wiązało z pienia czy też z pnia, zacz, humaniści zaraz mi podłożą liści, że się dzisiaj tak nie pisze i że lepiej był tam ciszej, wypowiadać się na wzgórzu dyć, bez pudru i bez różu zwichrowane me gadanie zaraz Wam jak ość gdzie stanie bo powroty moje tera kesera, sera, siekiera z pozdrówką, zacz, powstać z krzesła, niechaj drży Maja Współczesna!!!!!!!!!!! MN nie używał - boć nie zdrowe
zola Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Messa - druhu, Dziadu Drogi! ;) co to powrót? w jakie progi? Dyć nie tylko tutaj w Zet mówią: sklertetrykom niet! Gdzieś się leje darmo piwo, prostym się zaś widzi krzywo. A niezdrowa ambicyja wiersz, jak muchy pozabija czyjąś łapką - albo cepem, nie zaś sympatyczniej - lepem ;) Taka śmierć, a cel: Itaka to różnica jest dla ptaka. Twojej duszy okolica przysiółkami nas zachwyca, a my co? na miejskim bruku literkami stuku - puku; skąd idziemy - gdzie dążymy od polata do pozimy? Słodki uśmiech - bez ironii niech nas Dziadów dzisiaj broni. "z ukłonikiem" i uśmiechem ;) (odpowiedź, która jest echem) b proszę mi tu już nie rymować, bo państwo mi konkurencyję robicie :) ukłoniki, pozdrowienia, dalszej weny życzenia
Messalin_Nagietka Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Messa - druhu, Dziadu Drogi! ;) co to powrót? w jakie progi? Dyć nie tylko tutaj w Zet mówią: sklertetrykom niet! Gdzieś się leje darmo piwo, prostym się zaś widzi krzywo. A niezdrowa ambicyja wiersz, jak muchy pozabija czyjąś łapką - albo cepem, nie zaś sympatyczniej - lepem ;) Taka śmierć, a cel: Itaka to różnica jest dla ptaka. Twojej duszy okolica przysiółkami nas zachwyca, a my co? na miejskim bruku literkami stuku - puku; skąd idziemy - gdzie dążymy od polata do pozimy? Słodki uśmiech - bez ironii niech nas Dziadów dzisiaj broni. "z ukłonikiem" i uśmiechem ;) (odpowiedź, która jest echem) b proszę mi tu już nie rymować, bo państwo mi konkurencyję robicie :) ukłoniki, pozdrowienia, dalszej weny życzenia Chrowe Górza chcę by mnie pożarła miłość albo zetrzeć zieleń z twoich oczu symbol nadziei zanurzyć broczącej czułości spojrzeć w wielkie oczy strachowi odrąbać mu nogi przy próbie ucieczki a potem roześmiać się i pocałować to co zostało z ukłonikiem i pozdróką MN ps. sorka za przeróbkę
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się