Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jestem zakrzywieniem na prostej linii
panem symetrii i wielbłądzich garbów
humanistą w matematyce
matematykiem w literaturze

jestem tym co nie ma końca
i końcem w początku
przeciwnikiem idei w walce o ideały
z przepaścią za i przed butami

jedynie przy szklance
w odmienności chodzę
- do połowy pusty -

Opublikowano

dwa pierwsze wersy są dobre, no może cala pierwsza sfora - no wiesz... mi się podoba:)
druga: alfą i omegą, i do tego okręgiem;) połączenie z ideami nie leży mi zbyt mocno;
no i mały klin na pointę, ja zacytuję pewnego śp matematyka "połowy są różne, zależy gdzie się łowi"

pozdrawiam sedrecznie
ewa

Opublikowano

cześc Smoku.dawno Cie nie czytałam i prawdę powiedziawszy nie powaliłeś z nóg.
podobają mi się wielbłądzie garby, puenta.z tą matematyką słabe, środek też- za duży natłok informacji, symboli.
pozdr!

Opublikowano

Smoku, któryś raz już tu zaglądam i niestety, słownego chaosu jest zbyt wiele, w zasadzie poprzednicy już to napisali. Za to znakomita jest puenta, mogąca kończyć wiersz, zaczynający się słowami dwóch pierwszych wersów, na co zwróciła uwagę Ewa Socha. Pozdrawiam... :)

Opublikowano

to stary wiersz i ja też nie uważam to za cud świata, wręcz przeciwnie wyliczanka ot co, chciałem sprawdzić reakcje.

dziękuje za udział w eksperymencie

pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...