Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czemu na nieszufladzie liżą się po fiutkach? tylko prosze tego nie brac doslownie. czemu sa dla siebie niemal bezkrytyczni i czemu dominuje rymowanie? zauwazam, ze tam, tylko rymowane i niewazne jak. co jest z tym portalem?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mhm, czyli niby tu tak nie jest?


Uważam, że tutaj zdarzają sie lizanka, ale sa jednak ludzie, którzy z reguły są ostrzy, zadziorni, butni i aroganccy (np. ja:)).

A jeśli chodzi o styl, to istotnie odczuwa się rozluźnienie intelektualne na rzecz formy i jeszcze kilka irytujacych rzeczy. ja nie chce takiego pisania.:/

I widzialem dzial P, ale tak jest od niedawna. Zaraz sie powroci do dawnej świetności przepychankowej. juz moja w tym glowa:)
Opublikowano

Może bym nie ujęła tak obrazowo zmian w Nieszufladzie, ale rzeczywiście ostatnio komentarze są zimniejcze.
Oskar Diki napisał -
"A jeśli chodzi o styl, to istotnie odczuwa się rozluźnienie intelektualne na rzecz formy"- i chodziło zapewne o rymowane wiersze.
Rozluźnienie intelektualne w białych wierszach też występuje, tylko łatwiej to ukryć pod nowoczesną formą

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A czemu Pan to pytanie zadaje tutaj? Czy nie pomylił Pan portali? Tutaj jest Poezja.org i niektórych (np. mnie) nie bardzo obchodzi dlaczego na nieszufli się liżą. Może dlatego jestem właśnie tu a nie tam.

Wkurzają mnie już ciągle poruszane na tym forum dyskusyjnym tematy nieszuflady.
Niech Pan im to napisze, a nie liczy na to, że może któryś z poetów będący i na tym i na tym portalu im to przekaże..
Opublikowano

Nie lubię nieszuflady, bo brak tam ponującej kultury wysławiania się. Użytkownicy prześcigają się w zadawaniu sobie, kolejnych razów pod wierszem. Taka niby intelektualna dysputa, a tłumacząc na język praktyczny-burdel. Leci tam wiele niecezururalnych słów, zresztą regulamin tego w pewnych granicach nie zabrania. Tam patrzyłem na wiek jest dużo bardzo młodych ludzi, to też ma chyba jakieś znaczenie. Mimo talentu, nie mają za grosz kultury dlatego nie trawię tego portalu, bo nie mam ochoty się denerwować, na tę bezkrytyczność.

Opublikowano

a tu jest inaczej? wszędzie jest jakieś TWA etc. nieszufla się rozpadła już jakiś czas temu, część przeszła na rynsztok.pl - tam dość ciekawie piszą, ale też duszno się robi i znajomi klepią się po pleckach. są bezkrytyczni, bo spotykają się towarzysko - tam są chyba największe układy, ale to osobny rozdział. jeśli napiszesz dobry wiersz, to można liczyć na dobry komentarz, ot i wszystko.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



U nas również. Od kiedy patronat nad nami przejęła Interklasa zaczęła nas masowo napierać młodzież w wieku gimnazjalnym. Nie powiem, że mam cos przeciwko, ale było to zauważalne a co za tym idzie styl i klimat poezji.org się zmienił z bardziej dojrzałego na trochę bardziej "gówniarski" (przepraszam za słowo ale nic innego mi do głowy nie przychodzi)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tu też tak jest. Sama poznałam kilku poetów z poezja.org i bardzo to sobie cenię. Pomogło mi to zrozumieć pewne rzeczy i wydorośleć. Uważam, że prywatne i osobiste spotkania są bardzo ważne, to rodzi pewną więź. Mam oczywiście przez to do nich subiektywny stosunek, co nie znaczy, że jestem bezkrytyczna i każdemu musze zaraz słodzić. Poprostu wiedząc o nich więcej łatwiej jest mi zrozumieć ich wiersze. Wiedząc o pewnych rzeczach dopiero można właściwie zinterpretować wiersz, czego nie mogą np. osoby, dla których Ci poeci są anonimowi (nie znają oni sytuacji), nie widzą tego.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A czemu Pan to pytanie zadaje tutaj? Czy nie pomylił Pan portali? Tutaj jest Poezja.org i niektórych (np. mnie) nie bardzo obchodzi dlaczego na nieszufli się liżą. Może dlatego jestem właśnie tu a nie tam.

Wkurzają mnie już ciągle poruszane na tym forum dyskusyjnym tematy nieszuflady.
Niech Pan im to napisze, a nie liczy na to, że może któryś z poetów będący i na tym i na tym portalu im to przekaże..

ale ja na to wcale nie liczylem, ze ktos pokaze cos (ekshibicjonizm?) ludziom z nieszuflady, tylko badam fenomen lizania sie po fiutkach.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




głodnemu chleb na myśli :)




A tak serio, to razi mnie Troche Twoja wulgarność. Nie można tego było napisać inaczej?
W innym wątku napisałeś mi: "ja w tak akademickie dyskusje sie wdawal nie bede", tymczasem czytając Cię tu odnosze wrażenie, że jeszcze nie wyrosłeś z gimnazjum
Opublikowano

jasne. moglbym napisac "czemu forumowicze nieszuflady, uprawiaja dyskusję spod znak afirmacji wlasnej wartosci", ale wolę obrazową wulgarnosc, bo jest przynajmniej uroczo metaforyczna.

utożsamiasz wulgarnosc ze wczesnymi stadiami edukacji? nie chodzilem do gimnazjum, moze tam jest inaczej niz w podstawowkach... moja byla raczej kulturalna. ja do wulgarnosci dorastalem.:) no a jesli razi... mnie razi koncepcja, ze wedlug niektorych sa slowa lepsze i gorsze, a nie podzielaja mojego pogladu, ze sa tylko lepiej i gorzej uzyte. wszyscy cierpimy:>

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



za to tu są intelektualne himalaje. W porównaniu do nieszuflady, org to piaskownica.

Panu chyba nos długi jak himalaje wyrósł ;) Nieszuflada ma swoją osobliwą specyfikę, niektórym będzie ona odpowiadać niektórym nie. Jak dotąd poezja.org to najlepiej zrobiony portal poetycki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ależ ty cyniczny...

Nie utożsamiam wulgarności z młodością. Poprostu twój ton, twoje odpowiedzi, granie "orgowego" mentora i to czepianie się sugeroje mi, że udajesz kogos kim nie jesteś. Uważaj żebyś nie prześcignął naszego największego "orgowego" błazna.
Opublikowano

Nie mam zdania na temat szuflady, ale cieszy mnie, że się tam liżą po fiutkach i cieszy mnie, że zostało to tak sformułowane. Lubię org i mam zamiar się tu zadomowić. Póki co przy moim fiutku nikt jęzorem nie majstrował. Tak bywa. Ale będę się rozwijał, to może się ktoś połakomi. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Jesteście wspaniałymi poetami, kocham Wasze wiersze najdrożsi! Dzięki nim odnalazłem sens życia! Wirtuozerstwo w połączeniu z prostym przekazem! Całusy! Moc uścisków!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ależ ty cyniczny...

Nie utożsamiam wulgarności z młodością. Poprostu twój ton, twoje odpowiedzi, granie "orgowego" mentora i to czepianie się sugeroje mi, że udajesz kogos kim nie jesteś. Uważaj żebyś nie prześcignął naszego największego "orgowego" błazna.

sugerUje

mentora? dziwnie mnie widzisz.
w ogole nie wiem, czemu tak sie na MNIE koncentrujesz. duzo o mnie myslisz. to jest slodkie.

z twojego tekstu wynikalo ze jednak utozsamiasz. ja tylko czytam.
a jesli uwazasz ze gdzies sie myle, to prosze polemizuj, a nie uciekasz w uwagi ad persona, na ktore nie mozna ripostowac inaczej, niz podobnymi osobistymi prztyczkami.
albo moze lepiej. sam przyznam, ze jestem wulgarny i arogancki. widzisz w tym cos blaznowatego i pyszalkowatego to prosze bardzo. radze jednak przegadywac mnie w merytoryce odnosnie wierszy, bo przeciez glupio dac sie przegadac blaznowi. a jesli nieglupio, to moze jednak pozycja blazna nie jest taka najgorsza.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




A no myślę. Dziś w nocy nie mogłam przez Ciebie spać.
Ty widać też sporo myslisz, bo gdyby tak nie było nie poświęcałbyś mi tyle swojego cennego czasu i energi.. Tylko przyjaciel może tak robić ..
A jeśli uważasz, że to słodkie to tym bardziej mi miło.


Ależ pięknie to napisałeś mój mentorze :)
Sęk w tym, że może ja nie mam wogóle chęci na rzeczową polemikę na temat poezji. Nie zauważyłeś jeszcze.

Tak.. Poprostu wybrałam sobie Ciebie za cel i teraz będe sobie urządzać personalne wycieczki..
Bo taki mam dziś nastrój i mam ochotę się troche podroczyć. Nikt nie powiedział, że na temat poezji.

Pobawimy się jeszcze? :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jedno szambo Bob ma z sond, ej!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      U nas akurat w mieście straszy się nas od kilku lat co pewien czas zamknięciem SORu, więc bardziej bym się tego bała, że na porodówkę przyjdą np z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego ;) bo kto wie, niech najpierw sprawdzą. Tu żartujemy, ale kto nie przerabial na żywo tych dojazdów, bo coś się mniej oplacalo, temu może do śmiechu. Pozdrawiam i dziękuję.       Dziękuję @piąteprzezdziesiąte @Jacek_Suchowicz
    • MUR ZAPIAŁ (X3)   Ciepło w sercu mym Wzrok wlepiony w puste szkło, U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim, I drugi kumpel, Jo... Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak; Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire, A Tim, Don Juanem być chciał, I ja, najdumniejszy w melanżu tym, Ja chciałem, bym swój szlak miał... A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR, Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał", Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co? Śpiewaliśmy im tak: "Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się, Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się!" Ciepło w sercu mym Oczy wpatrzone w balon Cointreau, U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak Ja, mój kumpel Tim, I drugi kumpel, Jo Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak: Voltaire poszedł w tan, jak w dym, A Casanova - nawet się nie waż, bo... A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich, Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to... A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR, Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!" My zaśpiewaliśmy im tak: "Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym bardziej po pieprz... Ony! Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się!" Serce ciężkie od łez, Jak kołek w ziemię wbity wzrok Przy barze hotelu "Bażant PiaU": Pan Adwokat Joseph I Pan Radca Timothée W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał.. Jojo mówi, co mówi Voltaire, A Timothé, co Don Juan, A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich, Ja o sobie mówię ten sam chłam... I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój, Co noc ci z Cechszczególnych-Brak, Ci "obesrańcy" pokazują nam zad, I śpiewają tak: "Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy,  tym głupszy staje się Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy,  tym głupszy staje się!" Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak ... Nie, Jef, nie jesteś sam Więc przestań mazać się nam Wobec tych pięknych pań Bo jakiś babochłop W jakiś szemrany blond Właśnie rzucił cię Nie, Jef, nie jesteś sam Lecz wiedz, że wiochę robisz tu Szlochasz w obecności dam Weź się ogarnij już Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam Poszła się bujać na bluszcz Nie, Jef, nie jesteś sam Ale odstawiasz wstyd Ludzie się dziwują nam Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik... Chodź, Jef, już chodź, no, chodź Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz Chodź, bierzemy kurs na przepić go W Pod Taki Kur Piał Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość Mam dychę, a jak by to nie dość Będę udawał, że jestem hotelu gość... Potem pójdziemy coś zjeść A rybka pływać ma Więc, pstrąg, a może dwa I wódka zimna jak stal Chodź, dziewczynkom powiedz cześć. Zajrzymy Pod Chez Nel Albo Aniołek Zla Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma, Że za pół darmo ci da Promocja dla takich, jak ty, Jeff, Co dupę stracili, a Dusza im bluesa gra Nie, Jef, nie jesteś sam Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen Podnieś no, ten cały ciała kram Co ci zabiera tlen... Wiem, na duszy ciężko ci Wlec ją trudno, ale, i: Wiedz: idą lepsze dni Więc przestań w rękaw łkać mi, Za kołnierz wylewać drink... Jak żołnierz musisz być: Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci.. Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi.. Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny Ale, Jef, to już nie jest trottoir To kino de répertoire Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!! Chodź, panienkom rzucić "Ciao!". Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał A potem WC w Szał Ciał Pociechę znajdziesz tam być miał Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff, Co dupę stracili, a Dusza im bluesa gra Opowiemy sobie, jak Jak za czasów dawnych tak, Że nie pamięta najstarszy Mag, Szmalu było brak, Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak: "Kochanie w szlak?" Będziemy swoja brać Będziemy szczęście brać Piijani jak w Kurna Mać Będziemy się śmiało śmiać, I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!" Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź Chodź, chodź, cip, cip,chodź Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź Chodź, Jef, chodź, no chodź ... Będziemy śnić sobie, że, Znowu, jak w pięknym śnie Jesteśmy w nawyku, na dnie. Wracamy z odwyku... Nie! Chodź, chodź, Jef, chodź! K                   
    • Wszystkim „dzieciom” wojny - ku pamięci Wszystkim „ojcom” i „matkom” wojen - ku przestrodze ++++++++++++++++++ "Wojna się nie zmienia"   Wojnę, żeby robić, trzeba mieć pieniądze, banksterów zaspokoić, prymitywne żądze. Wojna się nie zmienia, i ilekroć się zdarzy, sporo w tym roboty podłych dziennikarzy. Co piszą wysnute z palca informacje, zarabiając tym sposobem na wystawne kolacje. I wraz z establishmentem, prochu nie wąchają, rąk krwi mając pełne, niewinnych udają. O, nieszczęsny człecze, co wojnę wybierasz, w bezsensowną walkę, wysyłając czeladź. Tyś nie bogiem wojny, lecz z piekła pomiotem, więc za swoje czyny trafisz tam z powrotem. Staniesz przed swym Stwórcą, wbrew swej własnej woli, prawnik wraz z doradcą już cię nie wyzwoli. Bóg da ci zapłatę, na którą tak czekasz, walcząc o swe życie w samym środku piekła.
    • @viola arvensis Przepiękny wiersz podnoszący na duchu - a tego było mi ostatnio bardzo potrzeba. A zatem dziękuję podwójnie, bo raz za wysiłek w skomponowaniu tej jakże pięknej, rymowanej poezji, a dwa za słowa wsparcia płynące z mądrości ukrytych w wierszu. Propozycja tytułu? Hmm... Ale czy na pewno warto zmieniać tytuł? Jeśli jednak tak to nie wiem... Hmm... Może "Antidotum" albo "Psalm przemiany"? A dlaczego uważasz, że tytuł "Ukojenie" powinien być zmieniony? Zresztą, tytuł tytułem, ale cała -niewątpliwie wysoka wartość tego wiersza- jest zawarta w jego treści. Naprawdę bardzo dobry -pod każdym względem- wiersz. Bardzo mi się podoba. Dziękuję (podwójnie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...