Jon_Melov Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 a kiedy mnie już nie będzie i oddech zamilknie bez świstu zastygnie krew jak lawa w skałę opadną oczy w przepaść ciemną słowa przepadną w ciszy otchłań czy kupisz pęk żółtych żonkili? na piersi położysz żywe i nieżywe czy bielą konwalii ubierzesz mą twarz spokojną, uśmiechniętą? miłością przepełnioną czarem wielkiego szczęścia krainy miłowania i cudu snu spokojnego, wiecznego...
Ignacy_S._Mejias Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Poczatek jest bardzo ciekawy. Pozniej troche gorzej. Zmienilbym wszystko od ostatnich 4 linijek - tzn dolozylbym jeszcze troche tekstu i jakies sensowne zakonczenie. Pozdr. Ignacy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się