Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove Naiwność to nie cnota, to dar. Cienka linia między skrajnościami - jak wahadło się wychyla to zawsze w obie strony. Gustuję i pozdrawiam 
    • @Vasiu psalm do życia - ”Kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie”. Old but gold. Gustuję i pozdrawiam
    • @Berenika97 wiosenny erotyk duchowy - lekki, czasem mruganie okiem, a czasem zawyje sercem. Życie to rozterka - kto twierdzi inaczej, nie żyje.    Przyszedł mi na myśl wiersz Tetmajera, fragment: (...) Lecz trzeba tylko jednego spojrzenia pełnymi wielkiej miłości oczyma, by w akord związać wszystkie struny duszy... Potrzeba jednych oczu - - lecz ich nie ma!   --- Gustuję i pozdrawiam
    • Niebo jak szeroko otwarte usta Mówią do mnie Swiergoczą milutko uskrzydlone pieśni  Złote języki przysiadają w uchu Mój oddech dopływa do ciebie  Zapada się w twoich wodospadach Ziemia już nie istnieje  Chociaż w piętę wciąż wbija się kamień  Sierpem księżyca ścinasz moje włosy  By wyprawić je w dal jako babie lato Póki jeszcze pamiętam   
    • Dorośli upornie w swej dorosłości Przyszłości rany boleśnie zadają Gardząc prawami niedorosłej młodości  Bo dzieci i ryby głosu nie mają...   Z rąk krwi dotrzeć nie mogąc Błądząc przez krzywe tory losu Biegną tratując marzeń pełne serca Bo dzieci i ryby nie mają głosu..   Krzywdy napędzając wieczną spiralę Z duszą na ramieniu i serca drżeniem O przyszłość młodości wykutej boleśnie  I dzieci pogardliwie skażone nieistnieniem   Ktoż pierwszy uchyli serca swego skrawki By młodość miłością nabierała siłę Nim ryby w oceanach zginą bezpowrotnie A dzieci zbudują naszymi błędami...   świata mogiłę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...