Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

choć romantyczność widzą oczy
lecz pusty wzrok donikąd patrzy
przenikliwością bezdno sięga

zranione serce słowa toczy
lecz los ich czułość lekko zatrze
znów się otworzy pusta księga

tak dokąd biec i o co prosić
czy warto prośbę oddać niebu
czy będzie tak jak być nie może

a para oczu wodę nosi
a głupia myśl dociera brzegu
i romantyczność znika, Boże

Opublikowano

rymowanki rymowanki
czemu ja was muszę czytać
rym ma tutaj 3 kochanki
czy ja mogę się zapytać

co skłoniło ów autora
do pisania wręcz patosem
nic nie różni od horrora
mówię ja spokojnym głosem

romantyczny romantyczny
tekst jest prawie że komiczny


(a wszystko przez wstawianie słów tylko żeby powstał rym)
np.
"Boże"

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"widzą oczy" a to co nie jest naciągnięcie, przecież jest oczywistę że widzą oczy a nie uszy więc słowo oczy jest tylko zapychaczem miejsca


"pusty wzrok donikąd patrzy" ===>jak "pusty wzrok" to chyba oczywiste że "donikąd patrzy" i znów z jednego słowa wynika drugie, i znów można powiedzieć że niepotrzebne zapychanie miejsca za czym oczywiście idzie zarzut o niepotrzebne używanie słów tylko po to by powstał rym

no to tyle z mojej strony

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Piękne i bardzo prawdziwe. Oczy to chyba jedyny język na świecie, który nie potrzebuje tłumacza.
    • @MIROSŁAW C.   Poruszający wiersz. „Czas przejść do wieczności" - to mnie zatrzymało, podobnie karabin z patyków - dziecięcy gest, ale w kontekście bólu staje się czymś więcej niż zabawą. „Przecież zdarzają się cuda" brzmi jak modlitwa kogoś, kto już mało w nią wierzy.
    • @aniat. To tak jak ja. Czuję atawistyczną bliskość z nimi. Kiedyś współczułem im, że nie mogą się przemieszczać, jak My. Ale później zrozumiałem, że są całością, odczuwają i są współobecne (drzewa) w każdym lesie i drzewie - to może My powinniśmy im zazdrościć :-) Jako "ogrodnik z przymusu" (mieszczuch z Zagłębia),  tylko ja wśród rodzeństwa odczuwałem radość wśród roślin, więc podjąłem się dbania o sad i las na działce Moje Mamy, u podnóża Łopuszy, "u nas" mówi się "Łopusów" (Beskid Wyspowy) i polubiliśmy się od razu. Drzewa mają u mnie zapewnione "dożywocie", chyba, że obumierają lub łamią się od wiatru. Niektóre gatunki szybciej rosną i się starzeją - brzozy, wierzby, czeremchy. Niektóre rosną tak spontanicznie jak chwasty. Inne rosną powoli i nabierają przyspieszenia z czasem.  Nie sądzisz, że mężczyzna powinien umieć "zabić" :-)
    • @aniat.   Podoba mi się ten wiersz, bo drzewo jest żywym organizmem.  Ma skórę, drży z lęku, jęknie przed śmiercią. Ostatni obraz - pot zmieszany z żywicą - łączy brutalnie człowieka i drzewo w jednej chwili. 
    • @beta_b   To bardzo poruszający wiersz - żałoba, ale też rozliczenie z całym życiem relacji. Od zazdrości i bólu, przez całe lata niespełnienia, aż do tej ostatniej, bardzo cichej sceny z ciepłymi dłońmi. I do czegoś, co nie jest przebaczeniem, ale jest - może ważniejsze - akceptacją siebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...