To prawda.. @andrew... wiara nie rośnie na drzewie, nie siedzi na kamieniach.. jest we wnętrzu człowieka,
to "coś", co powinno się pielęgnować, by długo trwało.
Dobrego wieczoru i nowego tygodnia.. :)
Jedna dla nas ścieżka,
albo jeden ból,
gdy się skończy woda,
dla spragnionych ust.
Jedna dla nas ścieżka,
jak nie wierzyć mam?
Serce sobie śpiewa,
gdy przy Tobie trwam.
Jedna dla nas ścieżka,
poezja prawdziwa i prosta.
Jestem, w Ciebie wsiąkam.
Martwa dziura w mostach.
Jedna dla nas ścieżka,
piękna jak murawa,
gdy jesteśmy deszczem,
który na nią pada.
@Poet Ka
Wiersz świetny i mocno nakręca wyobraźnię!
Prawie wszystko powiedziano wyżej.
Zwróciłam też uwagę na to "uciekàj" - ten nienaturalny akcent brzmi jak zapisane zacięcie się mechanicznej pozytywki? Czy to oklapnięte, drżące ucho, a może zgięta antena?
Królik zdecydowanie staje na wysokości słuchów! Te mechaniczne zabawki u Mincla mają własne, mroczne życie i potajemnie robią za miejski monitoring.:)))
Czy ten królik trafił do sklepu z "Alicji w Krainie Czarów" ? Jeżeli tak, to rzeczywiście musi uciekać.
Pozdrawiam.
@Sylwester_Lasota
Szczególnie trafia we mnie ten fragment o wieku - wtedy wydawała się stara, jak każdy kto miał więcej niż czternaście lat - i natychmiastowe odwrócenie - mogła to być jej pierwsza praca. :)
W dwóch wersach zmienia się cały punkt widzenia. To jest właśnie literatura.
Koniec na autostradzie jest mistrzowski - niezrozumiałe znaki. Konsekwencja rozpisana na całe życie. Super tekst!
Teraz nie wiem komu współczuć bardziej - tej pani czy sobie. :(