Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano





kiedy mówię, że kocham cię lat już tyle
Gałczyński śmieje się na półce
a tobie drżą kolana

posmutniałam. nagą prawdą
twój uśmiech- czek bez pokrycia

sobota, taka jak wtedy
może śnieg sypie pod innym kątem
a w moim łonie dygocze i z zimna się trzęsie
nasciturus

Opublikowano

Czytałem i też posmutniałem.
W sprawie kosmetyki, cosik mnie drażni środkowa strofa, zwłaszcza pierwszy wers, widziałbym to tak:

kiedy mówię, że kocham cię lat już tyle
Gałczyński śmieje się na półce
a tobie drżą kolana
twój uśmiech- czek bez pokrycia (tutaj mała kosmetyka z "uśmiechem")

sobota, taka jak wtedy
może śnieg sypie pod innym kątem
a w moim łonie dygocze i z zimna się trzęsie
nasciturus

W każdym razie zaciekawił mnie Twój wiersz
Pozdrawiam

Opublikowano

Pani Jolanto - po raz pierszy komentuję Pani wiersz - pięknie to robisz w tym wierszu - nic tu nie jest "takie dopięte" jak to się zdarza u innych - prosto z mostu lecz dla mnie brak jeszcze jednej strofy - może zwrotki podsumującej - chyba że działasz na zasadzie takiej - żeby sobie czytający sam zbudował

pozdrówka W_A_R

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kapirinia  - świątynia dumania i zadumy – miejsce, gdzie pamięć (bohaterów?) splata się z osobistym wspomnieniem.
    • @Maciej Szwengielski Tak, proszę Pana, ale nie. Może niezbyt jasno się wyraziłem, ale jaśniej nie potrafię ;) Dygresyjnie tylko nadpiszę, że nieprawdą jest, że gdyby nie istniały zasada antropiczna i stała Plancka, to nie byłoby Wszechświata. Byłby. Jeszcze 200 lat temu tych opisów nie było, ale świat miał się dobrze.  A teraz clou. Otóż pisze Pan "Człowiek /.../ musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje". Nie, niczego nie musi. Do życia powołują nas rodzice, poprzez akt miłości. Po co? A bo pragną mieć potomstwo. Piszę z autopsji. Jakie pytania dręczą bobaska? Przede wszystkim gdzie jest cycuszek. Czyli owo pytanie "po co żyje", pojawić się może o wiele później. Może, ale nie musi. Dla mnie np. pytanie "po co" jest sztuczne i pozbawione sensu. Tak samo jak problem liczby diabłów na główce szpilki. Oczywiście zastanawiać się można nad tym "po co żyć", ale, no właśnie, po co? No chyba, że komuś to sprawia przyjemność. I kończąc, zapewniam Pana, że w naszej cywilizacji są miliony problemów, których rozwiązanie dałoby ludzkości o wiele więcej korzyści, niż odpowiedź na Pańskie pytanie "po co żyć?".  
    • Patrzę w górę   nic         niebo                  chmury                               słońce? nuda   nuda   nuda   Te chmury płyną? żyją swoim życiem   chcę być chmurą                               płynąć                                          i krążyć w niebycie
    • @Waldemar_Talar_Talar - zastanawiasz się, jaki wachlarz uczuć i emocji składa się na miłość. I co jest potrzebne, żeby wyhodować taką, która nie będzie płytka i nie pozostanie tylko słowem; która nie będzie nazbyt dosłowna i nudna. Taką, która będzie niosła ze sobą głębię i tajemnicę.
    • Róże są cudne i wspaniałe na każdą okazję i tą poetycką i tą w relacjach. Super wiersz! Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...