Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a w krakowie na szablowskiego pada deszcz

myśli z zakamarków wypłukuje ponura siana wody
i pioruny kąsają wywinięte tył na przód ciało
każde muśnięcie wiatru trąca o nerwy i mięśnie
ziemię na której stoję tłucze grad

obsuwam się

trawione bólem sercem trzymam w dłoni
wyciskam z niego krew i bicie
by dać Ci dowód że jeszcze czuję... żyję...

w głowie mam rozcięcie szerokie na dwa palce
przez które wyświetlam na niebie film
o zielonej parasolce

Opublikowano

Za dużo nasłuchałaś się polskich piosenek ;)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To akurat celowe nawiązanie do Brackiej.



Ale tutaj nie jestem pewna, może po prostu tylko ja odnalazłam tu podobieństwo do Myslovitz, była taka piosenka o wyświetlaniu filmu, chyba "Scenariusz dla Sąsiadów", ale nie wiem, czy to tylko moje luźne skojarzenie :)

Ogólnie nie podoba mi się ton tego wiersza, a już na pewno te dwa wielokropki. Za dużo dramatyzmu, a to serce trzymane w dłoni, z którego wyciskasz krew - nie no, to już zakrawa na frenetyzm rodem z baroku :)

Ale pracuj, powodzenia dalej życzę.

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jedno maleńkie twoje słowo samo sobą zdziwione przyszło do mnie o poranku wśród płatków śniegu nad ulicą jeszcze drzemiącą pod burym pledem z szorstkiej chmurnej wełny   jedno maleńkie wsunięte w dłoń jakby nigdy nic ciepły rogalik na głód całego dnia   i w ułamku chwili rozsłoneczniło się miasto śnieg na dachach bloków odbija figlarne migotanie szczęścia kolejne uśmiechnięte godziny zapachniały błękitem świeżością   nie wiem czy jeszcze mi się kiedyś przydarzy słowo najmilsze   i gdzie je teraz schować żeby nie zmarzło żeby się przypadkiem nie zapomniało żeby oddychało ze mną jutro za tydzień oraz wtedy gdy znów starość zastawi pułapkę   czy moje serce będzie wystarczająco wygodne?   jedno maleńkie twoje słowo mój nieskończenie wdzięczny świat  
    • @KOBIETA Nie ma sprawy, tak się podam. Inne życzenia? ;)
    • @nieznajoma1907   Te "czarne postacie bez twarzy" i zanikająca pamięć - świetnie pokazujesz, jak izolacja niszczy człowieka od środka. Tragiczne losy królowej zgotowane przez tych, którzy powinni kochać i wspierać. Tragiczna niemożność ratunku. Świetny wiersz!   
    • @bazyl_prost Przy tym upraszczaniu języka po kolorach go poznacie-:)Jeżyk jest koloru nieba a jeż pewnie szary jest..,tu i tam poezji trzeba gdy zanosi się ma deszcz(a bazyli tego nie wie? Wszak też bazyliszkiem jest-:)Mam nadzieję że to dziwne poczucie homoru fo jutra mi odpuści…
    • @huzarc   "On nie gra. On istnieje" - to chyba najbardziej przerażające zdanie. My graliśmy, udawaliśmy, tworzyliśmy role. Maszyna po prostu jest. Nie potrzebuje sensu, celu, nie boi się końca. To my staliśmy się zbędni w świecie, który sami zbudowaliśmy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...