Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ptak ma skrzydła – jest wolny
W każdej chwili może unieść się wysoko nad ziemią
I szybować bez pamięci wśród obłoków
Pozbawiając tę istotę skrzydeł
To tak jak być odbierał miłość innej osobie
A człowiek bez miłości nie potrafi normalnie żyć
Tak samo jak ptak bez skrzydeł...

Opublikowano

hej
wiesz, musisz coś wykombinować, żeby zmienić to (bo przeczytaj i zobacz jak to brzmi):

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A tak poza tym, to zgadzam się w 100%. Ptak bez skrzydeł, to istota biedna i skazana na klęskę, tak jak człek pozbawiony miłości.

Pozdrawiam,
s.m.
[sub]Tekst był edytowany przez Seweryn Muszkowski dnia 05-01-2004 17:06.[/sub]
Opublikowano

eh gosienka:
zanim wiersz ci skoemntuje,
to o czyms innym ci w goloce zawiruje,
to ze masz talent to chyba juz kazdy wie,
i do czytania twoich wierszy sie rwie,
ale oprocz tego umiesz poezji oddac sie cala,
i za to cie chwale chociaz artystka jestes jeszcze mala,
bo do prawdziewgo zwycietwa potrzebujesz duzo lat,
lecz mam nadzieje ze przeczytam w gazecie "za malgorzaty poezje niech bedzie jej wiwat!".

nie no to taki wierszyk z humorkiem ale na serio twoja poezja jest suuuper!

Opublikowano

a ja mam nadzieję, że ten wpisik to żart był :)))
bo atrystka chyba jeszcze za mała
żeby już kłamała :))))
ale z tymi skrzydłami na serio trzeba coś zrobić bo na trzech skrzydłach to żaden ptak nie polata :)))

Opublikowano

"Ptak ma skrzydła – jest wolny
W każdej chwili może unieść się wysoko nad ziemią (...)nie potrafi normalnie żyć Tak samo jak ptak bez skrzydeł... "
- przypominam, że są jeszcze na tym świecie nieloty, które radzą sobie doskonale mimo swojej "ułomności"...


Cmok&Cat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Lekko i bardzo sympatycznie poprowadzona narracja. Troszkę można dopracować poszczególne wersy, ale patrząc na całość jestem bardzo na tak -    kolej rzeczy.    pozdrawiam   
    • Jak co dzień rano szybki bieg Nie chcesz się spóźnić no, bo szef Od dawna ma na ciebie oko Nie warto skakać za wysoko Zaciskasz zęby marszczysz twarz Bo przecież kredyt trzeba spłacić Trudno ci teraz zmieniać pracę Nie chcesz bez premii kolejny raz O ileż kurwa można tak Wstawać i wracać - dzień za dniem I nie mieć siły na długi sen I pytać, czy ja jestem tłem   A w biurze znów codzienny syf Ktoś łapie plusy, lecz nie ty Bo ty masz w dupie integracje Bo tobie dziecko w domu płacze Bo ty masz żonę trójkę dzieci Korpo nie widzi takich rzeczy W korpo się liczy uśmiech, gest Wynik tu najważniejszy jest Ty robisz swoje, jak ten wół Co ciągnie w polu ciężki pług Nikt nie dziękuje, nikt nie spyta Marzysz o nocy, noc też zimna   A kiedy wracasz - miasto śpi Latarnie świecą jakby łzy Na klatce schody -  wciąż pod górę Dasz radę - silną masz naturę A jutro znowu będziesz biec Nie chcesz się spóźnić no, bo szef Od dawna ma na ciebie oko Nie warto skakać za wysoko  
    • @Magdalena Dobrze. Ja jestem pomysłodawcą, a Ty - organizatorem ;) Możemy tego nie ubierać w jakąś ścisłą formułę - w tytule oznaczajmy wiersze (M) jeśli kobieta pisze "w męskim stylu" i (K) jeśli mężczyzna próbuje przyjąć kobiecą optykę. Może dział Zabawy się przyda... Zaczynasz?
    • @Allen N. jak Wyspiański ? ale taki wykręcony mózg działa mniej dokładnie...a potem co by tu jeszcze co by tu jeszcze i totalny śmietnik, wiem że to się wydaje nudne ale warto odnaleźć zdrową równowagę
    • Cisza czarnego cienia usypia me myśli Kołysze oczy w rytmie bezdennej nienawiści Zamykam szczere serce tym bólem okryte Jak szczyt góry, marzenia śmiercią zdobyte   Blask zawistnego płomienia ogrzewa mą bladą twarz Czy mogę na Ciebie liczyć, czy łaski odrobinę mi dasz ? Marznę lecz z lodu powodu, którym twe serce znamione Chęć skończonej udręki. Chęci te nieposkromione   Klęczę wiec przed twoimi jak skala twardymi słowami Zamykam w mym spojrzeniu słońce, powiekami Z głowy mej krzyk wydobyty, jakby w gardle zastały  Kłaniaj się! Myśli bezpowrotnie osłupiały.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...