Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W moim raju nie ma czkawki
po zjedzonym życiu
ani sraczki po ołowianej sałacie
W moim raju Chrystus przechadza się boso
i mówi do mnie
hej przyjacielu chodźmy poszukać kobiety
mój raj jest miejscem dla odrzuconych kamieni
nie nadających się do budowy murów
chodzę tutaj zawsze nocą
i wcale nie lubię mówić dzień dobry
gdy trzeba stąd wyjść

szczyrk 25.10.2005

Opublikowano

Hmmm... wiersz interesujący. Opisujesz swój raj i bardzo dobrze, że zaznaczyłeś w wierszu, iż jest to Twój raj, bo każdy człowiek ma swoje własne wyobrażenie raju. Nie podoba mi się tylko "sraczka". Jakoś nie pasuje do słownictwa całego utworu, ale poezja to dowolność. Oceniam wiersz jako dobry i serdecznie Cię pozdrawiam.

Opublikowano

heh ! ;-) sraczka to sraczka jest i tyle . oczywiście subtelniej byłoby pewnie defekacja , ale .... no sami powiedzcie ? jakby to brzmiało ? dziękuję za zainteresowanie i ... pozdrawiam serdecznie .
Marek

Opublikowano

a mi średnio- dwa pierwsze wersy ok, a potem jakos nijako- moze trcohe buntu itp ale jakoś nic co bym zapamietałą na dłużej. Chyba fajnie wygladałby podział na storfy- wzmocniłby poszczególne "etapy" utworu tym samym podkreslajac jego wyraz

Pozdrawiam
Agata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
    • Witam - twoje miniaturki zawsze mają moc - lubię je czytać - są zmysłowe -                                                                                                                                        Pzdr.zadowoleniem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...