Tomasz H Opublikowano 6 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2006 Człowieku w lustrze wołam Cię Chociaż na chwile kotarę czasu zasuń Niech kwadrans nasze ma imię Szarą twarz oddam za twą z kryształu Zamień się ze mną, proszę. Niedługo świat rok okrąży Nowe, szczere twarze przyszły Inni znajomi stali się obcy Przyjaźnie zgniły Roszada, nawet ilość się zgadza. Nie mogę dać sobie rady Odbijam się jak piłka Raz ziemia, później znów chmury To strasznie męczy A ja już nie mam siły. Nawet już nie mam przekonań Zaczynam żyć z przyzwyczajenia Przestałem się czegokolwiek bać Nie cieszy już nic Może… szkoda czasu na takie istnienie? Być żeby być? Sam już nie wiem. Popatrzę ja czas drąży kolejną zmarszczkę Co którąś tam się uśmiechnę A później zasnę. Z uśmiechem. 18.04.2006
Zielony promyczek Opublikowano 6 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2006 Troszkę przydługi, jak dla mnie. Troszkę się patetycznie zaczyna... Podobają mi się niektóre zwroty: "niech kwadrans nasze ma imię", "co którąś tam się uśmiechnę". Bardziej mi to przypomina prozę niż wiersz.
Jaro Sław Opublikowano 6 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2006 No tak, jak się człowiek bał, to było życie.... Wolność wykańcza ;o)
Stanisław Kamykowski Opublikowano 6 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2006 patos na początku-niech będzie, tylko wtedy powinieneś pozbyć się porównania do piłki, bo mało ona uwzniaślająca (nie chcę godzić tu w żadnych fanatyków nie mogących się doczekać na MŚ), trzeci wers w przedostatniej chyba brakuje "k", i podepnij ostatni wers to większej strofy, ponad to lekko skrócić pozdrawiam:-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się