Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

ciemny las gdzie jedno wyjście jest


Rekomendowane odpowiedzi

Nie mów, że nie potrafię kochać, gdybyś
widział we mnie każdy atom złą i wszystkie
glizdy zwinięte w słowa wiedziałbyś, że mogę kochać nawet szczury.


Zdrapałeś mokrą korę z miejsc, gdzie podobno
rodzi się czułość i strach przestaje istnieć. Gdzie
świętym nabrzmiewa krew, a oczy przestają widzieć
tą właśnie świętość. Ja z rzadka bywałam dobra -

ciało jak z żelaza zalegało na dnie brudnych
prześcieradeł. To tam mieszkały wcześniej
mikroskopijne grzechy innych mężczyzn,
samotne i niespełnione.

Nie mam na tym łóżku czy to podłodze
czy innym miejscu, gdzie można
udawać wzruszenie, miejsca dla ciebie.

Nie mam i mięć nie będę.

Jesteś jak droga, która nie ma końca -
twój cel jest wątpliwy, twój cel po drodze zjadł mój.


Gdy byłem małym chłopcem Regino obejmowałem
drzewa, żeby czerpać z nich energię. Podobno
tak robili nasi przodkowie, nie jestem chyba naiwny?

Ty znałaś całą mitologię naszego regionu, z każdym
drażliwym miejscem ziemi. I kiedy ja zrywałem
korę, ty ją próbowałaś zakładać na nowo, od
końca do początku tworząc biologiczne
fundamenty związku człowieka
z przyrodą. A później wyciągałaś dłonie
z runa ( czego tam szukałaś?) i obejmowałaś
drzewo. Tak sprawnie jakby było ostatnie
dzisiejszej nocy.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...