Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mężczyzna leżał na łóżku i rozmyślał. Setki myśli kłębiło się w jego głowie. Powtarzało się to od długiego już czasu. Nie mógł już tego znieść, niepohamowane poczucie winy nawiedzało go każdej nocy, kiedy tylko gasił światło w pokoju i układał się do snu. Nie wiedział skąd się ono brało, ale czuł się winny za wszelkie okrucieństwa, które miały miejsce w jego książkach, które w trakcie dnia czytywał. Czuł, że jest ich powodem, że to wszystko nie jest tylko fikcją książkową, a rzeczywistością go otaczającą. Wyszedł na balkon i zapalił papierosa. Człowiek ten nie miał zbyt wielu przyjaciół, wszak większość swego dnia spędzał zamknięty w swych czterech ścianach, otoczony obrazami Beksińskiego, czytając mroczne i okrutne powieści. Wnętrze jego duszy przepełnione było strachem, poczuciem beznadziejności i bezbronności w obliczu fobii, jaką stało się jego życie. Kiedyś był szczęśliwy, ale już tego nie pamiętał. Nie wiedział czym jest radość, sam nie mógł pojąć kiedy jego życie nabrało czarnych barw, zostało przesycone gorzkim smakiem, a on sam został przez swoje nawyki wyobcowany ze społeczeczeństwa. Papieros tlił się w jego palcach, a on dogłębnie analizując swój egzystencjalizm zdawał się nie być zdolny do jakiejkolwiek pozytywnej myśli.
Stanął na barierce balkonowej. "żeby jeszcze raz poczuć się jak dawniej". Była to jego ostatnia myśl. Po kilku sekundach nocną ciszę zmąciło wyraźne, niczym niestłumione uderzenie o chodnik. Inni ludzie spali, nabierając sił i energii do wypełniania obowiązków oczekujących ich dnia następnego.

Opublikowano

1) "że to wszystko nie jest tylko fikcją książkową, a rzeczywistością go otaczającą." - moim zdaniem masz skłonności do inwersji, bo lepiej brzmi: nie jest tylko książkową fikcją, lecz otaczającą go rzeczywistością.
2) "wszak większość swego dnia spędzał zamknięty w swych czterech ścianach, otoczony obrazami Beksińskiego" - "wszak" nie pasuje, no i "...swego dnia" "w swych czterech..." - wystarczyło napisać: większość dnia, zamknięty w czterech.
Generalnie jest to opowiadanie strasznie ogólne, więcej szczegółów proponuję w nie jeszcze wsypać.
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



i tu jest największy problem, że to nie jest opowiadanie, tysięczny raz pojawia sięna tym forum jakaś wycinka refleksji , i niestety jeśli nie ma w niej istotnej myśli, nowego spojrzenia na pewien problem, jest nieciekawe... i tak jest w tym przypadku, refleksja bez refleksji.

Autor nakreślił postać mężczyzny, " akcja" (właściwie kilka chwil) rozgrywa się tytułowym wieczorem, bohater rozmyśla nad swoim życiem, topi się w samotności i mrocznych powieściach...ale nie dał(eś)aś żadnego punktu zaczepienia, no bo co z tego wynika? Nic.

Czasem w takim pisaniu o niczym, można dostrzec chociaż jedno zdanie ładne, które czytelnik pamięta bardzo długo, czasem przez całe życie, tutaj takiego zdania nie znalazłem niestety, znalazłem za to mnóstwo błędów np.:

myśli kłębiły się.

już pojawia się bardzo blisko siebie

które miały miejsce w jego książkach, które w trakcie dnia czytywał. - nie rozumiem bohater jest pisarzem, i czyta swoje książki?

fikcja książkowa - fikcja literacka...

Nie wiedział czym jest radość, sam nie mógł pojąć kiedy jego życie nabrało czarnych barw, zostało przesycone gorzkim smakiem, a on sam został przez swoje nawyki wyobcowany ze społeczeczeństwa. - długie ale słabiutkie to zdanie, zapomniał już czym jest radość, przespał moment, w którym życie nabrało ciemnych barw ( sam nie mógł pojąć ???? ) a przez swoje nawyki ....

(...)obowiązków oczekujących ich dnia następnego. - gram.

Proponuję przemyśleć wszystko jeszcze raz, zastanowić się nad przesłaniem, treścią i spróbować napisać ponownie...

"żeby jeszcze raz poczuć się jak dawniej" - nie rozumiem dlaczego to jest w cudzysłowie, i po kropce z małej litery ,
Opublikowano

Co ja tutaj robię poraz drugi? Ano, chciałem przytaknąć Piotrowi, bo właściwie pisząc swój komentarz - miałem na myśli, to samo co On, tyle, że mi się myśli skłębiły i miałem problem z ich wyartykułowaniem. :))
"Myśli się kłębiły" - to związek wyrazowy jak najbardziej poprawny.
Pozdrawiam serdecznie obu Panów

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Przypomniały mi się słowa z filmu "Mroczna pieśń". Okultysta mówi, że chciałby stać się w tym życiu niewidzialny, żeby odpocząć przed "pierdolnikiem" jaki go czeka po śmierci. Film polecam.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ja też nie i dlatego uważam, że należy lać go prosto w mordę:) Ale poważnie: jak mówię że lubię alkohol i że jest on dla ludzi to mnie chcą lać, a przecież on właściwości prozdrowotne 25g dobrej wódki (i tylko 25) po tłustym obiedzie poprawia trawienie, na przeziębienia kieliszeczek lub 2 pigwówki (i tylko tyle) super pomaga. A nigdy tego nie zapomnę jak przyszedłem do swego już śp teścia - stan podgorączkowy zasmarkany zakasłany a teścio wbrew pozorom mnie nie wywalił bo sam też się trochę źle czuł. Powiedział "choć idziemy się leczyć" Na stół wjechało 0,5 z czerwoną kartką (lata 70) No cóż dno butelki zakończyło leczenie Teścio poszedł spać i ja pojechałem do siebie spać. Rano o się obudziłem zdrowy wypoczęty i śladu dolegliwości.  Alkohol jest dla ludzi ale należy go mądrze stosować.     A teraz co do wiersza:   Zostało już udowodnione, że świadomość znajduje się poza ciałem, a te synapsy są tylko przekaźnikiem: świadomość - ciało.Pamięć zatrzymuje czas w kadrach, które my sami co jakiś czas "ten czas" przewijamy i mało tego najczęściej upiększamy jak to ująłeś "wiosłujemy w tym morzu" czy tego chcemy czy nie. Pozdrawiam
    • @Proszalny Ja już praktycznie nie wracam do jawy. Przygotowuję się na ostateczną wędrówkę i czasami uda mi się spisać coś z tamtej strony. Dziękuję za komentarz.
    • w ostatnim wersie skulonego wiersza nie mieszczą się krople miastem pachnie deszcz w mokrym parku w szaleństwie zieleni na niby śmietankowe lody na niby motyle siedzą pod parasolem czekam na pierwszy i kolejny tramwaj trochę żółty trochę czerwony na ławce angielski dla zmęczonych
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...