EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 z chłodu kruchty między kamiennymi ławami od jednej plamy światła do drugiej wzdłuż cienia czerwonej kolumnady trafiam w małżowinę schodów dalej płaszczyzną dźwięku do złotych organów pod kryształowym sklepieniem gdzie falą płynę pomiędzy gzymsami całym ciężarem i objętością brzmienia przez balkon do kolebki wspartej na filarach blaskiem barwnej instalacji smug przez szkliste twarze w strzelistych witrażach do kopuły - chmur zwieńczenia i wyżej szybciej z drżeniem zimnych rąk zaciśniętymi powiekami rozwijam się z dźwiękiem może to nie oragany a świątynia tak gra zapach białych lilii i milknących świec wsącza się z wolna w rozchylone usta oparta o ścianę nie czuję już martwoty i chłodu coraz cięższe dźwięki współzawodniczą z powietrzem cisza
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 za szczery komentarz z góry dziękuję (z dołu też nie omieszkam)
le_mal Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Piękna ''fuga'' ma wyrazisty charakter. Czuję chłód i brzmienie od jednego do wielu głosów.Są i łączniki, którymi przechodzisz do następnych częsci świątyni. Na końcu podsumowanie i ta cisza. ''zaciśniętymi powiekami rozwijam się z dźwiękami wiem że to świątynia nie organy tak grają'' Ode mnie wielkie plusisko:) Pozdrawiam ciepło.
M._Krzywak Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Myśle, że jedno głośne czytanie załatwi sprawe rytmu - co gdzie kuleje. a treśc - ciężki wiersz, może aż nazbyt opisowy i tutaj nasuwa mi sie owe skaracanie, by dac trochę oddechu czytelnikowi. Ale z drugiej strony jest on pełny i gruntowna analiza musiała by zając znacznie więcej objętości niż ma się siły :) ( przypomne chocby motyw "witraża' czy "lilii" - jaka to bogata symbolika) Takie mam teraz wrażenie. Pozdrawiam.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Specjalnie i tylko dla ciebie objawię się dzisiaj na org'u:) Coś mało gości - nie rozumiem czemu? Ludzie, hop-hop! Mam parę uwag krytycznych... Po pierwsze widzę spore zmiany w stosunku do wersji z W, niestety - co jest dla mnie dużym zaskoczeniem - pierwowzór był znacznie lepszy. Przede wszystkim po raz pierwszy mam u ciebie wrażenie nadmiaru słów, a na domiar złego obrazy, które nimi tworzysz są "przeładowane" blaskiem, wspaniałością, niezwykłością; mnie szybko znużyły. Wiem, że to być może ja namawiałem cię do rozwinięcia niektórych pomysłów z pierwowzoru, ale w ten sposób to nie wypaliło (jeśli to prawda, to wybacz za złe doradztwo). W tej wersji nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pisałaś "na siłę", może też jakby wbrew sobie? Największą zaletą wiersza jest moim zdaniem tytuł i rozwinięcie pomysłu w tekście, zakończony tym świetnym "cisza". Proponuję więc powrót do wersji z W i małą jej przeróbkę pod ów superancki pomysł "fugi". Wybacz, że tak niemiło, ale szczerze (subiektywnie rzecz jasna; mam nadzieję, że ty również nie będziesz mnie oszczędzać, gdy przyjdzie konieczność:) Czyli ogólnie nie bardzo, ale warto ratować, tym bardziej, że dysponujesz na pewno jeszcze wersją, która o ile pamiętam, bardzo się innym podobała:) Pozdrawiam serdecznie, po przyjacielsku.
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 szczerze mówiąc to z tym z W nie zmieniło się prawie wcale:) właściwie to chyba ostatnie 2 strofy dobudowane (o czym zresztą wspomniałam w warsztacie, że wiersz będzie rozbudowany, a efekt końcowy też zamieściłam) wiersz jest o koncercie organowym w gdańskiej katedrze, ciężkich brzmieniach fug Bacha, które przytłaczają i odbierają oddech... Wiersz dostosowałam do zamysłu - olbrzymia przywalista budowla, ciężkie brzmienia i zapach lilii - konsekwencja tego wszystkiego - utrata przytomności podmiotu "cisza" do tego wplecionych kilka znaczeń głębszych, związanych z różnymi miejscami w katedrze itp. (i tu wiem, ze za pierwszym przeczytaniem można niewyłapać - tu mój błąd, bo może te znaczenia na pierwszy plan powinny iść, ale jak wspomniałam miałam inny koncept) dziękuję Bartku za obiektywne oko:) pozdrawiam eva
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lilko, dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że odnalazłaś się w tej konstrukcji:) pozdrawiam serdecznie eva
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) wiersz miałbyć przytłaczający, wyżej wyjaśniłam czemu, ale powtórzę - utrata przytomności podmiotu symbolika - obawiam się, że za dużo jej i zbytnio ją pochowalam, ale może ktoś czegoś się doszuka:) dziękuję za wgląd eva
Stefan_Rewiński Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo, jakis patos, nadęcie, nie wiem, wrócę. Przepraszam. Pozdrawiam, Stefan.
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Stefanie:) nieprzepraszaj:) możliwe, że wyszedł patos:) tak trudno w lekkie i proste słowa ubrać piękną katedrę i dzwięki organów... pozdrawiam serdecznie eva
pathe Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 a mi się ta cisza wcale nie podoba. trafiają się każdemu słabsze, ten w porównaniu do pozostałych Twoich nie powala. taka długa forma jest trudna, ciężko czasami wyczuc moment-kiedy wiersz jest przegadany a kiedy jeszcze nie. buźka
Ewa_Kos Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Byłam na takim koncercie - do dziś pamiętam to przeżycie i chyba bym nie umiala go ''spoezjować'' Tobie się udało mimo,że możemy różnić się sposobem odbioru.+ Pozdrawiam serdecznie:))) EK
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 pathe, dziękuję za wgląd:))) Ewo, to prawda, koncert jest wspaniałym przeżyciem, mi sie tego jedynego nie udalo przetrwać;) zgłosili się czerwonokrzyżowcy:)))) pozdrawiam serdecznie eva
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 No i wróciłem, znów specjalnie dla ciebie (ale i powodowany ciekawością:) Naprawdę się nie zmienił? Pokaż no, masz może namiar na wersję z W? Zadziwiające... (cóż, pamięć wzrokowa to jednak nie album ze zdjęciami... :) Teraz widzę, że być może zbyt pochopnie wydałem opinię (wcześniej przeczytałem chyba tylko ze dwa razy). Nie słucham też muzyki Bacha. Zgadzam się z tobą, Ewo, że trudno opisywać katedrę i muzykę jednocześnie; a już naprawdę bardzo, bardzo trudno jest to zrobić bez rymów... Cóż, w sumie wypada mi wycofać się na pozycję łagodniejszej krytyki - teraz jedynym zarzutem jest to, że wiersz ciężko się czyta, ja przynajmniej z pewnym mozołem wręcz. Ale potrafię zrozumieć argumenty za takim ujęciem:) Co do symboliki, to po spokojnym odczytaniu jest widoczna i przydatna, że tak powiem (jeżeli dobrze się wczytałem:) Pzdr!
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 dziękuję Bartku, jednak wiem, że napisałeś to, bo przemiły z ciebie chłopak:) nieprzejmuj się:) ja wiem, że piszę lurowatą lipką:) no cóż:) te analizy chyba jednak mi bliższe:))) pozdrawiam serdecznie eva
EWA_SOCHA Opublikowano 23 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 i_e(w internecie:), cieszę się, że wniknąłeś w wiersz:) pierwotna wersja brzmiała: "tracę oddech - cisza" zastanawiam się czy do tego nie wrócić, bo trochę wyjaśniałoby utratę przytomności podmiotu, co do wersu 4 w 5 str - masz rację i znów się uśmiałam sama z siebie:))) co do ni... wiesz, ja bym tego raczej nie umieszczała, bo już wiersz zdaje sie trąci patosem, więc już lepiej iść w kierunku prostoty, woń kojaży się z labolatoriumi nie lubię tego slowa:) kurcze, zaskoczyłeś mnie tą analizą:) dziękuję:) pozdrawiam serdecznie eva
zak stanisława Opublikowano 23 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 rozczytałąm się wsiakłam w zapach katedry i przypomniała mi się moja pierwsza komunia, organy, zapach lilii, świec, i ten nastrój- piękny ale trochę kuleje rytm pozdrawiam ciepło ES
EWA_SOCHA Opublikowano 23 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 z rytmem sobie dałam spokój, nie przeskoczę przez tą klodę, może kiedys ominę, muszę trochę odpocząć od tego wierszydła dzięki za wgląd:) pozdrawiam eva
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się