mikołaj chrobochek Opublikowano 15 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 usiadł mikolaj przy stole, złowił trzy muchy w rosole, popił seteczką wódeczki, koniec przecudnej bajeczki.
zak stanisława Opublikowano 15 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 bajeczka wcale nie cudna bo mucha była paskudna rosołem obciekła cała ot i taka to była sprawa
Henryk_Jakowiec Opublikowano 15 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 Nie wiemy także co za wódeczka, a może jakaś zwyczajna brzeczka? Bo muchę owszem, mógłbym i łyknąć, ale do brzeczki nie chcę przywyknąć. Bo dla mnie wóda to ma byc wóda po której w głowie dzieją się cuda i wzrok mętnieje i słabną nogi i na człowieka sen spływa błogi.
zak stanisława Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 taka wóda nie tylko z nóg robi "cuda" głowa się chwieje jak wiatrak na wietrze i dookoła cuchnie powietrze oddech co nawet muchę zabije i sery co smierdzą - nie pytam czyje smród wszędzie że ledwie żyję
Henryk_Jakowiec Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 A taki czosnek albo cebula także zapachy daje na "fula" a jednak jedno i drugie jemy choć po zjedzeniu brzydko cuchniemy, a choćby nasze dezodoranty, niektóre pachną, zaś inne anty, i zaraz pewnie ktoś mi się żachnie, jednemu śmierdzi, drugiemu pachnie.
zak stanisława Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 cebula na fula wódka codziennie od takich smrodków rośnie mi gula w gębie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Codziennie rano jadąc do pracy widzę ich, siedzą sobie junacy, w ich oczach czai się radość wielka bo w koło poszła nowa butelka. Tu nie jest ważny gatunek płynu choć nigdy nikt z nich nie tknął by ginu, lecz jedno ważkie jest tu znaczenie - dużo i mocne, i w niskiej cenie. A rzecz się dzieje nie w jakimś parku, nie na zapleczu, gdzieś w zakamarku, ale na przeciw Dworca Głownego - tak Szczecin wita dziś przyjezdnego.
zak stanisława Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 nie tylko szczecin tak wita gości w niejednym miejscu piweczko -najprosciej przy sklepie lub na przystanku nie ważne czy nocą czy o poranku wart Polak swojego pana więc pijmy, gdy góra olana
Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Taka to już w nas tradycja żaden zakaz, prohibicja. To nie u nas i nie dla nas satanas apage, apage satanas.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się