Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dobrze by ci było w błękitnej sukience - tak lekko
co z tego że nie masz nogi
twoje słowa jak spowiedź smakują wyuzdaniem
nakarmisz mnie nimi gdy zasnę
sokiem z czerwonego grejpfruta zapijemy ostatnią wieczerzę

później zaparzę zieloną herbatę i uśniesz
na zdrowie kochanie

Opublikowano

spoko,jak zwykle blondynka nie wpadła na to by przeczytać TYTUŁ:))
A więc (to na złość pani od polskiego):
ta błękitna sukienka mi oklepaniem trąca,ale dalej jest usprawiedliwiona
"tak lekko" niepotrzebne uważam
drugi,trzeci i czwarty wers najlepsze
sok z grejpfruta i zielona herbata to zdecydowanie za dużo jak na jeden wiersz,zrezygnuj z jednego,proponuję wywalić zieloną herbatę tak uwielbianą przez poetów:))

sokiem z grejpfruta(bo gorzko) zapijemy ostatnią
wieczerzę( a może by tak kolację,dla przewrotności?) i uśniesz
na zdrowie kochanie

tak mnie się to widzi a widzi się bardzo,wrażliwiec z Ciebie,żeby tak każdy miał...

Opublikowano

sukienka jest spoczko,ale błękitna?włożyłbyś błękitną sukienkę?no właśnie:P lepsza byłaby zielona,a herbata błękitna,to by dopiero była przewrotność. błagam,wywal to o herbacie.A sugeruję wywalić "czerwonego" ponieważ sok z grejpfruta się kojarzy a z czerwonego już nie.Filozof ze mnie jak z koziej khm trąba..ładny wiersz,jak nie chcesz to nic nie zmieniaj i tak się będzie podobał,ale ja tylko chciałam żeby nie był taki..przegadany.A herbata to pierwszy krok to przegadania wiersza. jor czojs,pzdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Racja :)
    • @Wiechu J. K.   W Polsce jest dużo Rosjan, Ukraińców i Białorusinów i mam z nimi bardzo dobry kontakt, a w mediach trwa propaganda i dezinformacja - wrzucają wszystkich do jednego wora, przecież diabeł tkwi w szczegółach - należy odróżniać banderowskich nazistów od Słowiańskich Ukraińców, najwidoczniej komuś zależy, abyśmy my, Słowianie, walczyli między sobą: ktoś stosuje metodę - dziel i rządź!   Łukasz Jasiński 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Czy ona wierzyć powinna temu, co kocha się w sztuce? Czy go powinna zatrzymać, czy raczej od niego uciec?   On chodzi wciąż z głową w chmurach i łachy nosi podarte. Zmyśla historie i duma jaką przemycić w nich prawdę.   Bywa do tego niestety, że klepie po prostu biedę. Jednak ważniejsze od biedy, że może kochać najszczerzej.   Różne bywają przypadki i różne słońca zaćmienia. Morał jest taki tej bajki, że odpowiedzi tu nie ma.     Dziękuję Jacku. Piękna riposta.   Pozdrawiam.              I komura? :)))
    • Sery, warzywa, owoce. Psy wygrzebujące śmieci ze śmietnika. Martwych grzebią. Klucze, telefon, pośpiech - stąd się biorą dzieci. Pierwszy wers. W drodze.   Eric i Valadon. Dwa fortepiany – jeden na drugim. Gnossienne. Zaniki w głowie,  marskość wątroby. Glosa – o nic nie prosić. Zwłaszcza po pijaku.   Birk i Majakowski. Zakaz tykania mężatek, flirtu. Z władzą. Berryman się w końcu nawrócił. I spadł. Z Washington Avenue Bridge. Dobrze pisał o śmierci.   Trzy trupy kubizmu. Blue, very blue okres w moim życiu. Dwie siostry. Grube uda dziewcząt chudną w naszych łóżkach, kryją się zmarszczkami. Malować grubą plamą, zanim się rozleje. Blady afekt, THC, resztki suki na T-shircie, z rana   szkic Ropsa z okrzykiem – śniłaś mi się. I dodatek - poszło w pięty. Rym. Wieluński.   Znudzona nim Sylvia Plath. Takt.  Nie gubić.  To są sny! Nie to, co moje. Śnił się fiord –  norweski. I tamta.   Za wszystko przepłaciłem. Przypłaciłem. Na marginesie - korzystać rozsądnie z ofert, zwłaszcza weekendowych. Ktoś wrzeszczy, że zawsze jest cokolwiek, jakiś otwór. Wyjście. Utknął przy porodzie.   W samobójczej śmierci fascynuje mnie lot. Głupie myśli tuż przed rozbryzgiem, wielkim PAC - mój podpis na weducie.   Remontują miasto. Drogi, kamienice.   Most.    
    • twój cień moje słonce dojrzewamy nad ranem kiedy promienie malują nasze ciała wschód stoi za plecami spragnione lato bazgrze po drzewach wiśnie czereśnie do tej pory najłatwiej przypomnieć sobie zielone śliwki na muralu i pierwszą letnią burzę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...