justyna nawrocka Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Jedność przeciwieństw Góra pożądania rzucająca cień Na dolinę smutku twarzy Koniuszkiem języka Wyczuwam Początek Twego istnienia Pretekst, by przerwać irytującą samotność Wyjść na świat z kuli zwątpień Sprzedałam duszę By kupić tony niepotrzebnych rzeczy z second handu Za karę nigdy już nie zobaczę srebrnego konia z moich snów
justyna nawrocka Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Witam wszystkich słonecznie:) choć utwór jest mroczny,ale ja tak widzę prawdę o sobie,proszę o rady, czy wszystko w nim "gra" treściowo i kompozycyjnie,dziekuję z góry,
Jego Alter Ego Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 jedność przeciwieństw pożądanie rzuca cień na smutek twarzy językiem wyczuwam początek twojego istnienia pretekst by przerwać samotność sprzedałam duszę by kupić tony niepotrzebnych rzeczy z second handu sobie okroiłam i pewnie sensu pozbawiłam,ale te fragmenty jestem w stanie zrozumieć,to co wywaliłam, zwłaszcza ostatni wers, trochę mi nie tego:) to oczywiście Twój( a nawet bardzo) wiersz więc zrobisz jak uważasz,ale najbardziej mi zależy żeby nie było "twego",to sprawia że utwór robi się mdły.Proponuję "twojego" zwyczajnie. ogólnie na plus:) pozdrawiam/martyna
justyna nawrocka Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 dzięki, właściwie o to chodzi,by ktoś wrażliwie go "okroił", zrobiłaś to z wyczuciem i stał się przez to czytelny, ps. srebrny koń może pójdzie do innego wiersz:)pozdro
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się