Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam pytanie: Dlaczego z paska na górze znikneło "Forum dyskusyjne"? Na forum można się dostać w tym momencie tylko klikając na link ostatnio dodanego wątku na forum. W tym momencie jest to : Konkurs "miłość w wierszach". Dopiero schodząc na sam duł i klikając na zakładkę : forum dyskusyjne można się na nie dostać. Czy nie sądzicie to troche zagmatwane? A może tylko ja tak mam?

Opublikowano

za każdym razem jak (ostatnio)otwieram linka www.poezja.org to na coś nowego trafiam.co za porządki wiosenne.forum bez ograniczeń...i te inne zmiany.jaki ten admin kochany;)każdemu chce dogodzić...

Opublikowano

Mi się nie podoba tygodniowy limit. To stanowczo za dużo. Ogólnie nie jestem przeciwko zmianom, ale zmiany powinny ułatwiać obsługe strony a nie utrudniać. W tym momencie dostanie się na forum to ciężkie zadanie :). I gdzie jest mój ulubiony jasnozielony kolor??

Opublikowano

dajcie im trochę czasu, najpierw narzekacie, że to, to i to... a jak wzięli się za remont, marudzicie, że tu leży młotek a tam stoi puszka z farbą
dajcie im czas, a jak skończą to sobie ponarzekacie, że kiedyś było lepiej
(mi limit nie przeszkadza, a nawet pozwolił lepiej wczytać się w teksty)
pozdrawiam:-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



na stronie głównej również nie ma linka na forum bezpośrednio. Można sie na nie dostać tylko wchodząc na post : konkurs - miłośc w wierszach"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czas w parku mierzony jest powolnym pulsem fontanny. Wejścia strzeże brama z dawnej Świątyni Przebudzonych, na której widnieje napis: „Nie lękaj się przegranej”. Drugie przykazanie głosiło, że proste drogi prowadzą do zwycięstwa. Wtajemniczenie trzecie znają tylko przebudzeni.   Wokół fontanny, niczym na tarczy zegara, stoją ławki. Sekundy zmieniają się w godziny. Rozmowy nie są tu mile widziane. Park przypomina bibliotekę, lecz zamiast słów gromadzi ciszę.   Nieopodal szachiści celebrują ruchy. Pomiędzy „szach” a „mat” zapadam w drzemkę. Kiedy się budzę, odkrywam miejsce poza czasem. Myśli, jak rzeki, przestają płynąć. Trzecie wtajemniczenie: nie jesteś figurą – pionkiem na szachownicy.    Droga staje się prosta: e4.  
    • @Leszczym Myślę, że coś w tym jest. Kiedy tworzysz, stajesz się odpowiedzialny za swój mały świat - nadajesz mu kształt, sens, istnienie. Może dlatego pojawia się to porównanie do „boga w miniaturze” — nie z pychy, tylko z samego aktu tworzenia. Dziękuję za ten trop :)  Serdeczki.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Powinna być jak gwóźdź, bo zazwyczaj puentę się pamięta.   Pozdrawiam serdecznie :)
    • Wielkie wzgórze nad starym miasteczkiem wisiało Z urwiskiem, gdzie kończyła się główna ulica; Lesiste, zielone, mrocznie w dół spoglądało  Na zakręt szosy, gdzie stała stara dzwonnica.   Od dwustu z górą lat słyszano doniesienia O tym, co się na tych bezludnych stokach dzieje - Dziwnie okaleczonych ptakach czy jeleniach I chłopcach, których krewni stracili nadzieję.   Pewnego dnia listonosz nie znalazł miasteczka, Nikt więcej nie widział domów ani ludności; Ciekawskich z Aylesbury przybyła wycieczka - Listonoszowi rzekli, że bez wątpliwości Oszalał mówiąc, że zobaczył poprzez chaszcze Wzgórza żarłoczne oczy i rozwartą paszczę.   I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet VII): The great hill hung close over the old town, A precipice against the main street’s end; Green, tall, and wooded, looking darkly down Upon the steeple at the highway bend.   Two hundred years the whispers had been heard About what happened on the man-shunned slope— Tales of an oddly mangled deer or bird, Or of lost boys whose kin had ceased to hope.   One day the mail-man found no village there, Nor were its folk or houses seen again; People came out from Aylesbury to stare— Yet they all told the mail-man it was plain That he was mad for saying he had spied The great hill’s gluttonous eyes, and jaws stretched wide.
    • @Proszalny czego nie zrozumiałeś? @Proszalny chciałam być czytelna @Proszalny dobranoc 
    • @Poet Ka   Przyznam się, że nie rozumiem połowy rzeczy, które do mnie mówisz. Ostatnie zdanie traktuję, jako dobrą monetę. Biorę ją w zęby - złoto. Czuję się bogatszy. Dziękuję.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...