Patryk_Nikodem Opublikowano 2 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2006 siatka ochronna była niezbędna mimo że ograniczała rozłożystość korony. drzewo mogło być piękniejsze jednak czereśnie (a raczej sposoby karmienia) skutecznie odwracały uwagę. właściwie to przez nie straciłem moją małą autonomię ale chyba zawsze na to czekałem. to niewiarygodne ale w tym roku szpaki przyrzekły nie grać mi więcej na nerwach. podobno przenoszą się do ogrodu sąsiada. uwalniam więc drzewo. przepalona słońcem seledynowa siatka nie stawia oporów. tropiąc skrzypiące zagrożenie w konarach zrywam wspomnienia jednym ruchem ręki. z precyzją chirurga rozcinam powiązania. to trochę jakbym burzył historię. trochę jakbym zaczynał nową. teraz nasze drzewo wreszcie może odetchnąć z ulgą. nie poczuje już obcych rąk ( a w przypadku ptaków nóg) na korze. nie będzie już zaborczych uszczypnięć. szkoda tylko że nie będzie też ciebie.
Espena_Sway Opublikowano 2 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2006 Patryku, jakoś inaczej, prozowato ale na tak. kawał dobrej roboty, momentami tropiąc skrzypiące zagrożenie w konarach zrywam wspomnienia jednym ruchem ręki. z precyzją chirurga rozcinam powiązania. bardzo mi się podoba. treść mi bliska, bo mam na ogrodzie czereśnię z masą szpaków co roku :/ pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się