Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na plaży przyjemnie. ciśnienie wody
miarowo podnosi oczekiwanie na sztorm

miliardy drobinek piasku bezwstydnie
tańczą sambę w rytm fal

ręce jak kotwica zaczepiają skórę poszukiwania
mulistego dna - zwyczajne kocham

wystarczy rozchylone niebo. kometa
pęka złotem by znowu opaść do morza

Opublikowano

ręce jak kotwica zaczepiają skórę poszukiwania
mulistego dna - zwyczajne kocham wystarczy

rozchylone niebo. kometa pęka złotem
by znowu opadnąć do morza

mnie się tylko to podoba, II pierwsze nie za bardzo ;-)))

opadnąć czy opaść?

zgłupiałam :)))


serdeczności:*

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nachbet, dzięki za przerwanie ciszy :D

dobrze, że coś się podoba, tym bardziej, że ostatnio
miłosnych nie piszę - chyba że smutne.

już sama nie wiem, co z tym opadaniem :> :P

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

na plaży tak przyjemnie. słona woda miarowo - bez słona
podnosi ciśnienie w oczekiwaniu na sztorm - czyli buzrowa pora - nie koliduje to z "pzryjemnie" ? nie, w sumie to co kto lubi

miliardy drobinek piasku tańczą sambę - ryzykowne
zupełnie bezwstydnie w rytm naszych fal - skąd naszych ?

ręce jak kotwica zaczepiają skórę poszukiwania - to musi bolec
mulistego dna - zwyczajne kocham wystarczy

rozchylone niebo. kometa pęka złotem
by znowu opadnąć do morza - to jest ładny pejzaż

Coś słabo dzisiaj :)
To już lepiej osobiście nad tym mozrem sie kołysac, hehehe.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Michale, wiem że słabiej, ale to wynik tego, że chciałam
coś stworzyć na ten konkurs :] nie moja wina, że nie potrafię
o miłości, jak nie jestem zakochana :/

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

A mnie się podoba. Na prawdę ładnie zbudowany świat. Tylko jedno mnie nie pokoi Espeno. Skąd to „naszych” w czwartym wersie? Jedynie ten moment trochę psuje mi ogólne wrażenie. Poza tym to super.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zostawiam swój śladzik, zeby nie upaść a nie upadnąć.
!00%, że opaść. Wiersz inny - nie oceniam, bo skoro miał
inne przeznaczenie? Pierwszy raz Cię widzę w dwuwierszu i
dosyć dobrze wygląda...ok. Pozdrawiamy i jestrśmy z Tobą
cały czas. EK

Opublikowano

mi się podoba, choć nie powiem, że podoba się bardzo. ziarenka tańczące sambe są fajniutkie. Aha... odnośnie komentarza M. Krzywaka:
"przyjemnie" nie musi kolidować z tamtym sztormem - ponieważ to oczekiwanie na sztorm :) więc jeszcze jest przyjemnie - póki go nie ma ;) heh

pozdrawiam

Opublikowano

Oj Espeno, Espeno wysoko poleciałaś....
Taki chwyt psychologiczny zauważam, może troszku marketingowy, bo oprócz tego, że sam w sobie wiersz jest wpaniały, zabezpieczyłaś tematykę tzn. powszechnie wiadomo, że wszyscy chcą lata i plaży i morza i miłości wakacyjnej. Dla mnie na wielki +.
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam Bartoszu pod wierszem :) /chyba pierwszy raz/
cieszę się, że nie jest tak źle z tym tworkiem. byczki
już poprawione, mam nadzieję, że jest lepiej.
na plażę i to co na niej :P tak trzeba będzie poczekać
znając moje szczęście :]

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ewo, dzięki za wszystko. przyznaję, że wiersz trochę
eksperymentujący - tym bardziej, bo pisany zupełnie
z fatnazji. inaczej się pisze, gdy o kim się myśli :P

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Julio, dzięki za odwiedziny. wiem, że wiersz nie jest jakiś
super, ale ciężko mi pisać o miłości :]
odnośnie sztormu - można go rozumieć wieloznacznie,
przecież taki pomiędzy dwojgiem ludzi jest przyjemny :P


pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



oj wielkiego plusa się nie spodziewałam, a marketingu tutaj
nie widzę :]. pozatym, to nieco się sugerowałam w treści
takim starym gniotem, stąd tyle tu morza i plaży

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marcinie, witam po raz pierwszy :)
cóż, trochę pozmieniałam, narazie pozostawiam
w tej formie. zdaję sobie sprawę, że wierszyk ot
taki, niezbyt ambitny, ale na konkursie
może ma szansę ;)

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Erotyzm  zamknięty w paru zdaniach. A to, co fizycznie odsłonięte, staje się niewidzialne dla świata. :)) Pociągająca jest taka wizja sekretu. Podoba mi się to sformułowanie - "możebna tajemnica" :)  Nigdy nie byłam w saunie i pewnie nie będę - nie lubię takich miejsc. :)
    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...